Witaj !
robert4567 napisał(a):
Czy wiecie coś na temat wykrywacza MAX VLF polskiej firmy DEMET.(Chodzi mi o waszą opinię) Na ich stronie znalazłem zadziwiającą tabelę ukazującą zasięgi tego wykrywacza, i informacje o tym że zasięg dla świerzo zakopanego przedmiotu może się zmiejszyć o 25%.(to nie troche za mało?)
Na poczatek polecam, abys wszedl na
www.poszukiwanieskarbow.com (strona glowna) i przeczytal "Intro" (kliknij w gornym menu). Jest tam kilka wskazowek co do kupna pierwszego wykrywacza.
Co do firmy DEMET, powiem wprost: nie mialem jeszcze nigdy wykrywacza tej firmy w rece. Kliknij w menu forum (na glownej stronie forum (
www.poszukiwanieskarbow.com/Forum) i wpisz w wyszukiwarke ("szukaj") odpowiednie haslo. Jedyna rzecza, ktora moge powiedziec, to ze firma ta jakos nie przekonala wiekszosci spolecznosci poszukiwawczej do siebie. Przyznam sie tez, ze juz akapit
Nowoœci¹ w tym detektorze zastosowan¹ jest funkcja „pik-pik” . Praca z w³¹czon¹ ta funkcj¹ powoduje ¿e detektor wykrywa przedmioty tylko w tedy , gdy sonda detektora jest w ruchu .Zastosowanie tej funkcji daje mo¿liwoœæ szukania tylko na „dyskryminacji” - od razu podczas poszukiwañ klasyfikujemy czy metal jest kolorowy czy stalowy, wymaga to jednak du¿ej wprawy. [akapit pochodzi ze strony producenta:
http://demet.webpark.pl/max.htm]
oglednie mowiac, nie przekonuje mnie. "funkcja pik-pik" brzmi po prostu smiesznie, a "nowosc", ze detektor wykrywa przedmioty wtedy, gdy sonda jest w ruchu, nie jest rewelacja, no, chyba ze sie myle. Tak patrzac, to najgorszy chinczyk to jedna wielka nowosc, poniewaz aby cos wykryl, sonda musi byc w ruchu. Pik pik, jednym slowem. A slowa "od razu podczas poszukiwañ klasyfikujemy czy metal jest kolorowy czy stalowy, wymaga to jednak du¿ej wprawy" powinny dac Ci duuuuzo do myslenia. Uwierz mi. A za 1500 zl znajdziesz naprawde cos, co w moim przekonaniu zagwarantuje Ci wieksza satysfakcje z poszukiwan.
Cytuj:
I jeszcze coś podobno ten wykrywacz zajął pierwsze miejsce w Otwartych Mistrzostwach Polski w Eksploracji podczas XIX Zlotu Miłośników Eksploracji w Nowej Wiosce. Czy to o czymś świadczy???
Juz widze, jak mnie producent zbombie, ale sluchaj: rowniez nie bylem na tych "otwartych mistrzostwach itd.itp." ale nigdy bym nie kupowal wykrywacza kierujac sie jakimis wynikami jakis "mistrzostw". Dlaczego? Poniewaz zawody maja sie nijak do "prawdziwych" poszukiwan. Tu nie chodzi o to, kto szybciej kopie, lecz wazne jest, jak dobra dyskryminacje ma wykrywacz, czy umiesz z nim wspolpracowac, czy czujesz, ze sprzet masz opanowany, etc. W USA sa zawody, gdzie szukaja fantow na polach bitewnych z wojny secesyjnej. Fanty sa naprawde gleboko. Wygrywa od lat nautilus. Wiesz, dlaczego nie mam np. nautilusa? Poniewaz nie mam ochoty poznawac wykrywacz dobrych pare lat - a tak dlugo trwa "poznawanie" nautilusa (wypowiedzi tej udzielil mi w prywatnej rozmowie importer generalny nautilusa na Niemcy, nota bene moj dobry znajomy). Ja chce szukac, a nie studiowac Nautilusologie. Jak widzisz zatem, nie zawsze warto kierowac sie jakimis wynikami zawodow ;)
Zaznaczam, ze takie jest moje prywatne zdanie.
Bacchus