Witam.
Właśnie przesiadłem się z Kanarka na Terre 705. Jestem po sześciu godzinach biegania i załamałem się. ;)
Przeczytałem chyba z trzy razy instrukcję i przygotowany teoretycznie wyruszyłem. Powiem krótko, odstrasza mnie ten wykrywacz.
Może to kwestia (nam nadzieję) przyzwyczajenia, obycia się i prawidłowych ustawień. Tyle czekania, zbierania pieniędzy i ... :(
Namierzanie jest koszmarne gdyby nie krecik to bym chyba złamał go o drzewo przy "podnoszeniu" guzika.
Próbowałem się dowiedzieć na temat selektywności itp ale zostałem zlany, chyba że to takie proste że nikt mi nie chciał odpowiedzieć.
viewtopic.php?t=36701&start=60.
Proszę o pomoc w wytłumaczeniu mi kilku niezrozumiałych zachowań.
Ustawienia podstawowe, czułość zwiększona do 20, wzorzec dyskryminacji 1.
Kolega z kanarkiem ma mocny sygnał ja przemiatam i słyszę talko urywek tonu. Tak jak by chciał zasygnalizować ale zaraz się rozmyślił.
Okazało się że to odłamek mocno skorodowany. Powinien tak się zachować czy nie? Czy zadziałała dyskryminacja bo mam wrażenie że odłamek był z jakiegoś stopu.
Namierzanie jest nieprzewidywalne, kłopotliwe i mało dokładne. Może macie jakieś sposoby, własne spostrzeżenia lub wnioski.
Instrukcja do 705-tki z Vikinga jest w oparciu o cewkę koncentryczną. Próbowałem z Auto i Sizing.
Teraz dobra sprawa, podniosłem monetkę z ok 15cm w masakrycznym stanie :1