Postaram sie nie napisac wszystkiego, co cisnie mi sie na usta (tudziez w tym wypadku opuszki palcow).
Wzialem, odszukalem i przeczytalem ten tak "rzeczowy" watek na o.
Denar napisał(a):
Dodam jeszcze, że większość polskich rzemieślniczych wykrywaczyc jest wytwarzana w szarej strefie, nie jest ewidencjonowana i niewiele z tego dostaje budżet.
Hmmm... Denar, przy zakupie Tejona poznalem Cie od strony kupieckiej, i stwierdzam, ze w tej materii jestes bardzo profesjonalny. Gratuluje, i to na powaznie. Gdy czytam jednak powyzszy tekst, pomyslalbym, bedac zlosliwym, ze chodzi tylko i wylacznie o zazdrosc ;) Zazdrosc, ze polscy producenci moga podawac do urzedu skarbowego co dziesiaty wykrywacz (no, oczywiscie tyyylko teoretycznie teraz snuje sobie hipotezy ;) ), bo i tak raczej trudno byloby im udowodnic, ze sprzedaja dziesiec razy wiecej, Ty natomiast, jak wszyscy importerzy, masz w tej kwestii przerabane, jako ze sprzet idzie przez clo.
Cytuj:
Sam napisałeś, że to Twój pierwszy wykrywacz więc uważam, że za mało wiesz aby komuś doradzać jaki wykrywacz ma kupić.
Przeczytalem post Beaviso i uwazam, ze jest to b. dobra wypowiedz, w ktorej - dla unikniecia stresu - autor przezornie nawet nie wymienil nazwy swojego wykrywacza. To, ze opisuje doswiadczenia ze swoim pierwszym wykrywaczem, nie neguja jakosci Jego wypowiedzi, poniewaz poza opisami blizej nieokreslonego detektora Beaviso pisze o "prawdzie ogolnej".
Bacchus