|
Dzięki Kolegom za odpowiedzi. Po kolei do wybranych fragmentów z nich się teraz ustosunkuję.
Robi -->
"Problem może też być jeszcze bardziej skomplikowany - jeśli to nie była łuska, a pocisk, to mógł on mieć czubek żelazny w mosiężnym pancerzu - wtedy dyskryminacja ma mały orzech do zgryzienia (nawet nie wiem jak się zachowuje sprzęt w takim przypadku"
To były łuski mosiężne, a tylko jeden pocisk. Jedna łuska płytko w ziemi w lesie, dalszych 6-7 na przedpiersiu okopu obok siebie, każda kolejna głębiej niż wcześniejsza (coraz głębszy dołek kopałem i ciągle miałem na dnie sygnał na żelazo, a wychodziły następne mosiądze, a na koniec cisza, czyli wykopałem z pozoru wszystko). W innych miejscach tego okopu były przerdzewiałe stalówki, więc wtedy sygnał się zgadzał.
Natomiast co do żelaza otoczonego mosiądzem, to wyczytałem kiedyś, że wykrywka widzi jedynie wierzchnią warstwę materiału, kilkadziesiąt mikrometrów?
"Nadmienię jeszcze, że jak na razie wygląda na to, że masz małe doświadczenie z tym wykrywaczem (jak piszesz pierwsze wypady) i nie do końca go poznałeś - być może to są jakieś niuanse tego wykrywacza, do których musisz się przyzwyczaić."
Jak najbardziej. Z tym że jakkolwiek bym tej dyskrymiancji nie nastawiał, to na mosiądz zawsze powinien być sygnał pozytywny jak mniemam? Żadne ustawienie dyskryminacji przedmiotów żelaznych, tym bardziej tak niskie jak 3/10, nie odrzuca przecież mosiądzu?
Martin -->
Według mnie problem tkwi w zbyt małej dyskryminacji , której używasz (3) tzn: łuski mogą leżeć w otoczeniu np. różnych opiłków żelaznych , których zbyt mała dyskryminacja nie do końca odrzuca i stąd przekłamania i stąd właśnie chyba przy jej większym zakresie jak sam pisałeś łuska sygnalizowana jest jako kolor... "
Pierwszym "leśnym" fantem militarnym w życiu były 2 stalowe łuski 8x33 do StG 44. Dyskryminacja wynosiła wtedy bodajże 4, bo większej dotąd nie dawałem. I już je odrzucała, czyli RF+ "prychał" zamiast piszczeć :) Stąd przy "3" opiłki żelazne wg mnie z powodzeniem są odrzucane (skoro łuska żelazna odrzucana jest przy max. 4). Dlatego nie chcę kręcić większej. Zresztą jak czesałem transzeje, to kopałem każdy sygnał - równie dobrze mogłem dyskr. wyłączyć na "0", ale korzystając z dwutonowości chciałem wiedzieć co w ziemi piszczy :) Innym razem (wtedy co wyjąłem te od StG) trafiłem na tych samych nastawach mosiężne mauserówki na jakichś 25 cm, nie mniej, i sygnał był bardzo czysty (akceptacja).
Żałuję, że w tę niedzielę była w Gdańsku koszmarna pogoda i nie doszedł do skutku wypad. Po następnym napiszę Wam do czego doszedłem. Porobię też jakieś testy, bo dotąd dostawałem amoku widząc las i pozostałości stanowisk, zamiast na spokojnie sobie nastawy potestować :) pozdr, M.
|