|
Po kilku wspólnych wypadach w teren stwierdziliśmy, że Fisher jak i Minelab to całkiem przyzwoite sprzęty (jak na ta klasę).
Niewątpliwą zaletą tego pierwszego jest mała waga, co ma istotne znaczenie podczas dłuższych poszukiwań.
Zdecydowaną zaletą Minelaba jest odporność na zakłócenia pola elektromagnetycznego, tzn. szukając w bliskiej odległości przewodów wysokiego napięcia Minelab pracuje stabilnie i bez zakłóceń, czego nie można powiedzieć o Fisherku.
Co się tyczy dyskryminacji w obu sprzętach działa bez zarzutu, na plus dla Musketeera jest ręczne strojenie do gruntu.
Nie porównywaliśmy wykrywaczy pod względem zasięgu, gdyż posiadają one cewki o różnej średnicy.
Po kilkunastu godzinach w terenie można powiedzieć, że zasięgi są zadawalające.
Na razie tyle, jak mi się coś przypomni to napiszę.
Może kolega Bohusz,którego serdecznie pozdrawiam, wyrazi swoją opinię ?!
|