https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Minelab Explorer II
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=10&t=8902
Strona 1 z 1

Autor:  paviano [ środa, 15 grudnia 2004, 19:03 ]
Tytuł:  Minelab Explorer II

Chodzi za mną ten wykrywacz. Wykrywacz wiadomo - klasa. Ergonomiczny, fajnie leży w ręku. Zastanawiam się nad jego mechaniczną wytrzymałością. Przyglądałem się cewce i nie wygląda zbyt solidnie. Jak jest z odpornością elektroniki na zawilgocenie i zmiany temperatury. To jednak kupa kasy, może jacyś użytkownicy powiedzą mi coś na ten temat?

Autor:  Mrand [ czwartek, 16 grudnia 2004, 10:57 ]
Tytuł: 

Niby wszystko jest szczelne, ale raz wylałem z wnętrza tego detektora przynajmniej ćwierć litra wody. Wprawdzie wykrywacz leżał na deszczu podczas kopania, ale żeby zaraz nazbierało się tyle wody? Na całe szczęście Explorer był wyłączony i dzięki temu przetrwał. Nie podpalajcie się zbytnio podczas kopania i uważajcie na swoje detektory. Pozdrawiam
Mrand

Autor:  wicja1 [ czwartek, 16 grudnia 2004, 13:20 ]
Tytuł: 

Nigdy nie chodziłem z EX dłużej ale miałem parę razy okazję "pomacać" sprzęty minelaba .Wydały mi się wtedy bardzo solidnie wykonane.Jako jedne z nielicznych wykrywaczy na świecie wyglądały na warte pieniędzy które kosztują.Jak to jest w praktyce tego niestety(jeszcze) nie wiem.
Pozdrawiam,
wicja1

Autor:  proscan [ czwartek, 16 grudnia 2004, 17:46 ]
Tytuł: 

Witam,

Wersja II jest mechanicznie ulepszona w stosunku do modelu XS. Przykładowo, wysięgnik wykonano z kompozytu i zrezygnowano z rowka do wprowadzania kabla (teraz kabel biegnie po prostu w rurce), co jest zdecydowanie mądrzejszym rozwiązaniem.

O ile wiem, to cena 20zł za podłokietnik jedynie dla klientów polskiego dealera firmy Minelab.

:pa

proscan

Autor:  paviano [ czwartek, 16 grudnia 2004, 18:51 ]
Tytuł: 

Dzięki za rzeczowe opinie. Co do solidności, to miałem takie wątpliwości tylko w przypadku sondy. Człowiek jest przyzwyczajony do sondy w rutusie, którą można niemal doły kopać w krytycznej sytuacji awarii saperki. :)

Autor:  RUTUS [ piątek, 17 grudnia 2004, 00:20 ]
Tytuł: 

Witam!
Dzięki za dobre słowo o sondzie, ale na chyba nie kopałeś nią dziur w ziemi ??? :que :)

Autor:  Robi [ piątek, 17 grudnia 2004, 09:55 ]
Tytuł: 

proscan napisał(a):
O ile wiem, to cena 20zł za podłokietnik jedynie dla klientów polskiego dealera firmy Minelab.
proscan

Aaaaaa, to zmienia może nieco postać rzeczy... ;)

Autor:  Kocio [ czwartek, 6 stycznia 2005, 00:56 ]
Tytuł: 

Kurde!!!!
Dlaczego ciągle słyszę o rozlatującym się podłokietniku w explorerze II ???
Słyszałem to juz odnośnie jedynki i moge powiedzieć tyle, że jeśli nie uzywa się wykrywacza do gry w hokeja to nic się nie stanie. Ja przez 3 lata nie złamałem nic a chodziłem z nim hoho!
W dwójce - mam od poczatku zeszłego roku - jest jeszcze trwalszy ten uchwycik.
Chodziłem z dwójką - tak samo jak z jedynka - po wodzie i nie było problemów. Oczywiście trzeba pamiętać, że elektronika jest NIEWODOODPORNA!!!!!!!! :no :no :no i mozna zanużać cewkę tylko do wysokości modułu z wyświetlaczem. ale tak na głebokości do kolan sunie się że chej!!!! Koledzy na wypadek deszczu zakładają woreczek plastikowy i zawiązują pod spodem. Ja mam ten taki smieszny
"kombinezonik" - etui/ochraniacz i to w zupełności zdaje egzamin.
Myślę, że nie ma nic lepszego ze sprzętu na rynku....



:ang

Autor:  mirek [ czwartek, 6 stycznia 2005, 08:28 ]
Tytuł: 

Pytanie do Kocia i innych, którzy przerzucili się z Minelaba XS'a na II'kę: jaka jest różnica (praktycznia, w polu, bo wiadomo: inne oprogramowanie, materiał inny)?

Autor:  MacRyba [ czwartek, 6 stycznia 2005, 15:03 ]
Tytuł: 

Hej,

1. Woda w elektronice - uwazajcie na rurke do ktorej dostaje sie woda. Jesli szukacie w wodzie po kolana i podnosicie cewke powyzej elektroniki to woda srodkiem rurki do srodka elektroniki i macie klopot. To samo przy kladzeniu sprzetu na boku - wtedy tez spadek w rurce moze byc w strone elektroniki i taki lezacy wykrywacz w deszczu moze nabrac wody w usta.

2. Podlokietnik - slyszalem o lamanych czesto, widzialem kilka na wlasne oczy ale jest na to rewelacyjny sposob. Pomysl nie jest moj i odsylam do autora - http://www.republika.pl/dom_kalita/posz ... ex_en.html . Andrzej mocuje w srodku plastikowa rynienke co nie tylko wzmacnia konstrukcje ale poprawia wygode gornego uchwytu. Zalaczylbym zdjecie dla zobrazowania ale lepiej do autora.

Ogolnie konstrukcja jest chyba solidna bo moj wykrywacz nosze w duzym plecaku z lopata i wszystkim innym co przydaje sie na wykopkach. Kiedys troche sie balem o cewke ale przy tylu obiciach wciaz jest sprawna wiec teraz nie traktuje go ulgowo.

Z dodatkowych rzeczy na ktore warto zwrocic uwage:

- W zadnym wypadku nie nalezy opierac sie na wykrywaczu, przy schylaniu sie po fanta jest taka tendencja ale z biegiem czasu robia sie pekniecia oslonki cewki tuz przy uchwycie dolnym. Cewka wciaz dziala ale przestaje byc wodoszczelna. Lepiej uwazac niz potem zaklejac.

- Na poczatku uzytkowania nie wiedzialem jak zdejmowac dolna oslone cewki. Dopiero po jakims czasie dowiedzialem sie ze jest to tylko oslonka i nalezaloby cewke przeplukac i pozbyc sie zbednego piasku - lzej, mniej zarysowan i szansa ze wpadnie opilek jest mniejsza :)

- w XS jest wejscie na maly jack do sluchawek w II na duzy co jest znacznie lepszym rozwiazaniem. Z malym trzeba uwazac bo podobno moze sie wyrobic. Widzialem fajna przesciowke (EXPLORER STAND/JACK ADAPTOR http://www.dixie-metal-detectors.com/ex ... sories.htm), ktora zalatwia ten problem ale jeszcze sie nie dorobilem i jak na razie sam nie mam problemow.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/