https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Wątpliwość ?
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=10&t=9519
Strona 1 z 2

Autor:  marcinl [ czwartek, 13 stycznia 2005, 15:53 ]
Tytuł:  Wątpliwość ?

Cześć.

Pojawiła mi się ostatnio wątpliwość - rozterka. Jak wiadomo, niedługo "premiera" nowego polskiego wykrywacza (większość osób wie, o którey model chodzi). Z nieoficjalnych źródeł wiadomo ile ma kosztować (a raczej w jakich granicach). Cena jest już zbliżona (różnica powiedzmy 300zł) do cen używanych wykrywaczy firm zachodnich. Stąd moje pytanie - polski wykrywacz z najwyższej półki czy używany, zagraniczny - z niższej ? Jak porównać "nowy polski model" do sprzętu typu np. fisher/tesoro (albo najnizszy model minelab`a). W co wg was lepiej zainwestować ?

Pozdrawiam, MarcinL.

Autor:  PREM [ czwartek, 13 stycznia 2005, 20:21 ]
Tytuł: 

O moi Panstwo moze ktos uchyli rabka tajemnicy i powie o jaki sprzet chodzi ??? jesli to tajemnica to moze na priv bo plone z ciekawosci :)))

Autor:  szaszka [ piątek, 14 stycznia 2005, 01:58 ]
Tytuł: 

nie jestem pewny ale mysle ze chodzi ci o nowy wykrywacz smetkowskiego. jezeli nie to soory ale jesli tak to mysle ze nie stworzy bubla. mam dwa wykrywacze minelab i smetek z jednego i drugiego jestem bardzo zadowolony. smetkowski tworzyl wykrywacz do monet moze mu sie udalo zobaczymy ale na razie chyba nikt o nim nie napisze. pozdrawiam

Autor:  PREM [ piątek, 14 stycznia 2005, 11:07 ]
Tytuł: 

Dzieki za zaspokojenie mojej ciekawosci :za

Autor:  marcinl [ piątek, 14 stycznia 2005, 11:24 ]
Tytuł: 

Chodzi mi o zupełnie inny wykrywacz, ale to nic - ciagle nie wiem, czy ten nowy to tylko "lepszy maluch" czy juz "polskie porsche" :comp ...

Autor:  RUTUS [ piątek, 14 stycznia 2005, 13:45 ]
Tytuł: 

Witam!
Problem tak naprawdę jest dość skomplikowany i pomijając chwilowo naturę techniczno - produkcyjną napisze coś ciekawego na temat psychologiczny całego zagadnienia. Każdy sprzedawca sprzetu zachodniego z całej siły chwali produkt którym handluje i który przynosi mu największe zyski. Jak widać z tego co pisze się w necie sprzęt najbardziej zachwalany wcale nie musi byc najlepszy w ofercie danego sprzedawcy. Jeśli nałożymy na to nasze polskie kompleksy - czyli to co polskie na pewno jest do bani ( kompleksy wynikające z czasów komuny - maluchy , gierkowskie bloki , i mleko z butelki z tysiącami bakterii ) to pojawia się mit że WSZYSTKO co zachodnie jest super. Jest cool bo ma nalepkę "USA" albo "UK".Dodatkowo co bardzo ważne jeśli ktoś zapłaci powiedzmy 2000 zł za wykrywacz to nigdy nie przyzna sie przed sobą ani innymi ze mógł kupić inny o podobnej klasie za powiedzmy 850.Nie moze tego zrobić bo jest to przyznanie do wydania niepotrzebnie pieniędzy ( których nigdy nie jest za duzo )
W ten sposób mamy poglądy typu "wydałem 2000 więc NA PEWNO mam lepszy wykrywacz".
A teraz do sedna - znam kilka zachodnich konstrukcji niskiej , sredniej i wysokiej klasy. Zarówno od strony uzytkownika i od strony inżynierskiej - projektów itp.Podobnie znam wykrywacze polskie. Ponieważ w temacie wykrywaczy siedzę aktywnie i z pełnym zangażowaniem
kilka juz lat to moge wypowiadać pewne opinie które duzo z prawdą się nie bedą rozchodzić.
Są rzeczywiscie wykrywacze zachodnie bardzo zaawansowane jakich w polsce sie jeszcze nie robi i chyba przez co najmniej kilka lat robić nie bedzie.
Srednia półka - takie wykrywacze robi się juz w Polsce , i o ile wykrywacz zachodni kosztuje 2000 do 3000 to polski - połowę tego .
Co prawda bez pieknego kartonu , instrukcji na kredowym papierze itp.... Ale zapraszam do porównan w terenie.
Dodatkowa dygresja - niektóre wykrywacze zachodnie mocno lansowane jako topowe zaliczają się tylko do średniej półki - ale reklama czyni cuda :)
Najprostsze wykrywacze zachodnie mają zasiegi niskie - sa to typowe wykrywacze na początek - za te pieniądze mozna bezapelacyjnie kupic mocniejszy i skuteczniejszy wykrywacz.
Oczywiście sprawa jest dużo bardziej skomplikowana bo należy zauważyć że polski wykrywacz polskiemu absolutnie nie równy.Z jednej strony mamy kopie układów robionych komercyjnie na zachodzie 25 lat temu a z drugiej pierwszorzędne konstrukcje autorskie ( np. A .Mariański)
Ostani aspekt tej sprawy to rozwój - rutus ( pierwszy first ) rutusowi ( temu co bedzie ) to jak Golf I do najnowszego Pasata :)
To tyle .
Ew. polemikę prosze prowadzić konkretnie - walić zasięgami ,cechami detektorów, rozwiązaniami konskrukcyjnymi i cenami - poziom typu:
"detektor z klapy od srocza i i rury od odkurzacza" już mnie nie dotyczy - proszę zobaczyć zdjęcia "Ultry"
pozdrawiam .

Autor:  pifko [ piątek, 14 stycznia 2005, 14:23 ]
Tytuł: 

Jest jeszcze jeden aspekt sprawy o którym Rutus nie wpomniał, a jest chyba decydujący w sprawie. Założe się, że poszukiwacz z kilkuletnim doświadczeniem, znajdzie więcej metalowym drutem (sondą), niż początkujący najnowszym, najdroższym i najlepszym modelem wykrywacza.

Ludzie, jeżeli dopiero co zaczynacie zabawe z wykrywkami nie kupujcie magicznie drogich sprzętów, bo ich możliwości nie jesteście w stanie wykorzystać. Nie jest ważne czym sie szuka, jest ważne gdzie sie szuka. Wykrywka za 1500zł dla początkującego wystarczy mu z zapasem na 3 lata.

Pozdrawiam.

Autor:  marcinl [ piątek, 14 stycznia 2005, 21:37 ]
Tytuł: 

I o taka wypowiedz (Rutus) mi chodziło, wiem co chciałem.

Pozdrawiam.

Autor:  jms-bytom [ piątek, 14 stycznia 2005, 23:03 ]
Tytuł: 

A ja myslalem ze chodzi Wam o najnowsze dzielo Nowaka -vlf-a /Tak tego Nowaka od PI/

To oczywiscie zart ale powaznie ponoc Nowak szykuje taki sprzet:)

Autor:  Edik [ poniedziałek, 17 stycznia 2005, 11:10 ]
Tytuł: 

Witam!

Cytuje Rutusa:
[Ew. polemikę prosze prowadzić konkretnie - walić zasięgami ,cechami detektorów, rozwiązaniami konskrukcyjnymi i cenami - poziom typu: "detektor z klapy od srocza i i rury od odkurzacza" już mnie nie dotyczy - proszę zobaczyć zdjęcia "Ultry"]

To może Rutus udostępni szerokiemu gronu „miłośników wykrywaczy” schematy swoich wykrywaczy żebyśmy mogli wniknąć w tą skomlikowaną materie. Bez tego trudno o jakiekolwiek porówanie.
Jak wiadomo w Rutusach jest sterowanie i przetwarzanie mikroprocesorowe tak, że nie ma zagrożenia, że zostaną skopiowane.

No bo jak można porównywać konstrukcyjnie sprzęt zachodni(schematy i patenty dostępne) do wykrywaczy polskich, których szczegóły konstrukcyjne są owiane tajemnicą? :que

Pozdrawiam
Edik

Autor:  Mrand [ poniedziałek, 17 stycznia 2005, 11:40 ]
Tytuł: 

Do Edika. Żadna firma na świecie nie udostępnia publicznie schematów urządzeń będących aktualnie w produkcji. Kiedyś nawet musiałem zobowiązać się do traktowania serwisówki pewnej firmy jako dokumentu poufnego. Ponadto, cóż przeciętnemu użytkownikowi po schemacie. Bardziej jest mu potrzebna porządna i szczegółowa instrukcja obsługi. Pozdrawiam
Mrand

Autor:  RUTUS [ poniedziałek, 17 stycznia 2005, 14:17 ]
Tytuł: 

Witam!
Do Edika. Sam z tego co wiem konstruujesz detektory więc nie rozumiem tego sarkazmu w Twojej wypowiedzi. Jeśli masz do mnie konkretne zarzuty to proszę napisz wprost.Bo sens był taki że ten wykrywacz bedzie G...em. W kraju gdzie kradnie sie nagminnie własność intelektualną nie mam zamiaru popełniać "samobójstwa intelektualnego" i publikować schematów najnowszego wykrywacza. Zapewne po kilku miesiacach fragmenty lub co gorsze cały detektor pojawi sie w ofercie konkurencji. W sumie nie trudno wynająć studenta elektroniki - troche mu potłumaczyć jak działa wykrywacz - coś tam facet napisze i bedzie gorsza lub lepsza kopia mojego wykrywacza. A ja na to nie mam najmniejszej ochoty.
Z drugiej jednak strony bardzo chętnie odpowiem na pytania nawet dotyczące szczegółów konstrukcyjnych .Skoro konstruujesz detektory to wiesz o co pytać aby dostać konkretne , duzo mówiące odpowiedzi.W ten sposób więcej będzie wiadomo o klasie sprzetu , a nie jak go sobie podrobić .A poza tym sam schemat to nie wszystko. Duzo w tym wykrywaczu siedzi w środku procesora ( np. bardzo ważny dla jego pracy algorytm "wysupływania " sygnału użytecznego wsród szumów, kilka kruczków na uzyskanie ID i tonu , )
pozdrawiam .

Autor:  sylur [ poniedziałek, 17 stycznia 2005, 14:48 ]
Tytuł: 

AUTOCENZURA

Autor:  RUTUS [ poniedziałek, 17 stycznia 2005, 15:08 ]
Tytuł: 

faktycznie :usta
co ma wisieć nie utonie.

Autor:  RUTUS [ poniedziałek, 17 stycznia 2005, 15:39 ]
Tytuł: 

Musze jeszcze raz sie odezwać bo Sylur zmienił swoją wypowiedź i moja jest w tej sytuacji bez sensu.
Przepraszam za zamieszanie.Wynika ono z telefonów i rozmów z ludźmi. Ileś tam osób stawiało pytanie : a co bedzie dalej ? Ponieważ jestem człowiekiem otwartym , i jeśli tylko czegoś nie zapomnę i się nie zakręcę to staram się zawsze odpowiadać na pytania to coś tam powiedziałem o wykrywaczu który dopiero ma być.I niechcący się zrobiła "afera".
dlatego : :usta
Jak bedzie gotowy to wszystko pojawi się na mojej stronie www.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/