|
Witam,
Nie znam odpowiedzi na wszystkie te pytania, ale spróbuję się odnieść do kilku kwestii.
1. "dyskryminacja żelaza"
Z żelazem problem jest prawie zawsze taki sam, we wszystkich wykrywaczach dynamicznych - często oszukiwne są przez przedmioty stalowe płaskie (lub o stosunkowo dużej powierzchni). Płytko leżący skorodowany kapsel stalowy może być sygnalizowany przeróżnie - Explorer nie jest tutaj szczególnie lepszy (moim zdaniem - słyszałem entuzjastyczne opinie). Inną sprawą jest, że testowany przeze mnie Quattro sygnalizował na dużej głebokości żelazo, które okazało się pokrywką od stalowej niemeickiej menażki. Kolega sprawdził ten sam sygnał i miał na swoim Fisherze CZ-7 wskazanie na kolor. Wspominam Quattro bo jest on elektronicznie taki sam jak Explorer.
Nie zaryzykowałbym jednak szukając militariów wycinania żelaza (chyba że drobiazgi typu gwoździe). Wskazania wykrywacza zawsze należy traktowac pomocniczo. "na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!! wiecej wyczytamy ze wskaźnika Explorera nt własności materiałowych, ale dużo polega jednak na doświadczeniu operatora.
Z osobistych doświadczeń moge dorzucić fakt, że kule stalowe (6 kg) z epoki napoleońskiej dają sygnał na kolor (wskazanie 28) na moim Explorerze XS.
2. Zasięg.
Nie jestem w stanie porównać zasięgów obu wykrywaczy na tego typu przedmioty i przy tego typu sondach.
Osobiście nie jestem fanem dużych sond, zwłaszcza jeśli szuka się po rowach i innych dziwnych miejschach. Explorerem trzeba machać (nie ma trybu statycznego), więc do zrobienie sensownego zamachu, teren powinien byc płaski. Pole jest idealne dla tego typu sond.
Na pewno potencjalnie sonda 18 cali będzie miał większe zasięgi na duże rzeczy, ale może okazać się mniej praktyczna.
Ponieważ mój kolega uzywa GTI 2000, to wiem że jego znaleziska stały się naprawdę głębokie gdy zrezygnował z pracy na dyskryminacji.
to tyle.
Mam nadzieję że bardziej doświadczeni operatorzy obu wykrywaczy powiedzą coś więcej.
:pa
proscan
|