|
Na razie bez wyświetlacza jest....dziwnie. Jakoś przyzwyczaiłem się do niego przez 6 lat chodzenia z F-75. To fakt, że GMP w porównaniu do Fishera jest gigantem stabilności. Czasami zastanawiam się, czy w ogóle działa :D
Mam natomiast duży problem z odróżnianiem żelaza od koloru. Z GMP kopię masę gwoździ i żelaznego syfu, bo sygnał na żelazo i kolor jest bardzo podobny, czasem dla mnie nie do odróżnienia. Z Fisherem nie było tego problemu, nawet z nisko ustawioną dyskryminacją. Teraz mam w GMP iron volume ustawione na 2-3, a iron treshold 13-14. I na takich ustawieniach rzeczywiście jest lepiej, kopię mniej żelaza. Choć nadal zdecydowanie więcej niż z F-75. Natomiast zasięgowo GMP bije F75. Robiłem ostatnio testy na działce. Złotą obrączkę próby 333 GMP widział spokojnie z ok. 20cm. Nawet po tym, gdy na obrączce położyłem 2 małe żelazne klucze imbusowe. Powiem szczerze, że bardzo mnie to podbudowało. Sygnał był czysty i jednoznaczny. To samo było ze współczesnymi monetami.
Na razie zbyt mało chodziłem z GMP, aby stanowczo się o nim wypowiadać. Na pewno jest głębszy i stabilniejszy od F75, natomiast Fisher zdecydowanie lepiej radzi sobie z kolorowymi drobinkami.
|