Jacek napisał(a):
Krzywy napisał(a):
Naprawdę PZE wpadło na pomysł, aby był obowiązek spisywania swoich kolekcji i udostępniania urzędnikom? :o :ups: . To chyba jakiś żart.
Tak to żart a raczej celowa dezinformacja Biczaka.
No to już nic z tego nie rozumiem.
25 maja "dumadar" w tym wątku ,na stronie bodaj czwartej, wkleił rzekomy komentarz SNAP-u odnośnie spotkania w MKiDN.
Mowa jest również o postulatach PZE spisanych na kartce i podanych ministerstwu.
W punkcie 2. jest wyraźnie mowa o legalizacji kolekcji.
Cytuj:
Postulaty Polskiego Związku Eksploratorów - przekazane na piśmie do MKiDN.
"1. Ustanowienie funkcji społecznego depozytariusza zabytków.
W związku z tym, że państwo jest właścicielem zabytków archeologicznych, a środowisko urzędniczo-archeologiczne nie jest mentalnie przygotowane na przekazywanie zabytków archeologicznych osobom prywatnym tak jak to się dzieje w krajach Europy zachodniej, proponujemy wzorem Danii ustanowienie funkcji społecznego depozytariusza zabytków /SDZ/
Magazyny muzealne pękają w szwach a muzea nie mają pieniędzy na konserwację zalegających tam zabytków o czym od lat alarmują muzealnicy.
Proponujemy zatem by poszukiwacz lub kolekcjoner mający status SDZ mógł w swoim domu przechowywać zabytki, które były by zarejestrowane i w razie potrzeby udostępniał je jednostkom badawczym czy muzeom.
SDZ miał by prawo przekazywania zabytku innym osobom pod warunkiem zgłoszenia tego faktu np. WKZ aby ten wiedział, gdzie zabytek się znajduje.
Prawo depozytariusza byłoby dziedziczne i zbywalne tak jak to się dzieje w Danii
2. Legalizacja kolekcji/zbiorów
Od dnia wejścia w życie nowej ustawy, powiedzmy przez rok, poszukiwacze/kolekcjonerzy będą mogli zgłosić i zalegalizować swoje kolekcje, bez konsekwencji prawnych i po czynności zgłoszenia stali by się z automatu społecznymi depozytariuszami zabytków.
Jesteśmy przeciwni pomysłowi abolicji, gdyż ta dotyczy przestępców, a my nimi nie jesteśmy!
Czy zatem komentarz jest sfingowany a "dumadar" to Radek Biczak?
Skąd zatem cała wielodniowa dyskusja łącznie z udziałem prezesa PZE na ten temat ?
Wystarczyło dementi ,że to nie jest prawda od początku do końca. O co więc chodzi ?