https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Upadowa w Jaworznie...
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=2&t=30243
Strona 1 z 4

Autor:  Flos_Carmeli [ piątek, 18 sierpnia 2006, 13:53 ]
Tytuł:  Upadowa w Jaworznie...

Witam.

Planujemy jutro urządzić mały wypad do jednej z niedziałających upadówek, częściowo zasypanej, choć dla chcących - dostępnej. :) Tym samym chciałbym zapytać Was - eksperci - o to na jakie niebezpieczeństwa i w ogóle na co szczególnie powinniśmy zwrócić uwagę podczas tego wypadu.

Obiektem naszej wyprawy jest jedna z upadowych kopalni "Komuna Paryska" (później "Jan Kanty"), z tego co wiem na tych terenach metanowe kopalnie nie występują, więc mniemam, że zagrożenia akurat TYM gazem raczej nie ma...

Po ogólnym rekonesansie i dojściu do tamty zabezpieczającej przed wejściem dalej, oceniam, że strop jest w stanie bardzo dobrym (zero pęknięć, oberwań, itp.). Za tamą (widoczność miałem tylko do kilku metrów) nie widziałem również żadnych podejrzanych naruszeń tego stropu. Wg. tego co na mapach upadówka łączy się z innymi, które są zabezpieczone w podobny sposób jak ta, więc wydaje mi się, że przepływ powietrza jest zapewniony (choć pewności nie mam i zamierzam zabrać ze sobą sprzęt do przynajmniej pobieżnego zbadania składu powietrza pod kątem niebezpiecznych gazów). Powstała ok 1960 roku, przestała działać po ok 10 latach. W tej chwili ciężko mi powiedzieć wiele więcej na jej temat.

Będę wdzięczny na porady.

Autor:  geolog [ piątek, 18 sierpnia 2006, 17:23 ]
Tytuł: 

Jak wyglada sprawa z terenem kopalni -
idzie tu wejść bez problemu czy jest ochrona ?
W jakim stopniu likwidacji jest kopalnia ?

Autor:  Flos_Carmeli [ piątek, 18 sierpnia 2006, 19:20 ]
Tytuł: 

Szyb jest w lesie. Jedyni ludzie, którzy mogą sprawiać jakieś problemy to grzybiarze.... W ogóle w pobliżu tej upadówki było jeszcze kilka (chyba 6) innych - starszych i nowszych. Ta do której my zamierzamy wejść, jest taka średnia. Do pozostałych - starszych - nie uda sie raczej dostać, bo nie widać na razie żadnego wejścia... choć nad tym też pracujemy... a najnowsza (eksploatowana jeszcze kilka lat temu), leżąca kilkaset metrów dalej na hałdzie jest zrównana z ziemią, choć wejście jest widoczne - jest pilnowana przez stróża. Nasz szyb jest w bardzo przystępnym miejscu. Jak Bóg da, że nie zginiemy, to fotki będą. :)

Autor:  Flos_Carmeli [ sobota, 19 sierpnia 2006, 17:35 ]
Tytuł: 

Byliśmy dzisiaj w upadowej. Po przedostaniu się za tamę, staneliśmy w długim tunelu - jak łatwo się domyślić. Pod stopami mieliśmy mase ubitego popiołu, który prawdopodobnie przedostał się zza tamy. Pozbieraliśmy sprzęt i poszliśmy w głąb upadu. Im głębiej tym pojawiało się coraz więcej wody, która po wymieszaniu z popiołem tworzyła grząski muł, po którym szło się dość ciężko. Na stropie dużo stalaktytów choć nie mogę powiedzieć co to za stalaktyty i z czego bo sie na nich nie znam. W każdym razie dość ładne. Ciekawe, inne od pozostałych można było zauważyć w miejscach gdzie w stropie były umieszczone jakieś metalowe elementy. Wyglądały one tak jakby woda opływająca to żelastwo wypłukiwała tlenek żelaza i to właśnie z niego potem tworzyły się dość ciekawie wyglądające stalaktyty - ale może się mylę, więc jak coś to mnie poprawcie. Schodząc coraz głębiej przeszliśmy także w miejscu gdzie woda lała się dużo intensywniej niż wcześniej, natomiast za tym miejscem strop był już dużo suchszy. Po przejściu ok. 250m doszliśmy do zakrętu, którego jednak nie pokonaliśmy, ponieważ podłoże w tamtym miejscu było zalane a my nie mieliśmy nawet butów by przejść przez tę wodę.

Szkoda trochę, że tak szybko skończyliśmy. Samemu szybowi spokoju tak szybko nie damy. Sam fakt, że woda tam stoi najwyraźniej oznacza, że tunel przestaje się obniżać... możliwe, że zbliżamy się do pierwszego poziomu, albo do jakiegoś szybu. Co znajdziemy za zakrętem jeszcze nie wiadomo - niebawem się przekonamy.

Nawet udało zrobić się kilka zdjęć. Są średnie, bo mieliśmy problemy z aparatem.

Wejście do upadówki:
[ img ]

Przed tamą:
[ img ]

Za tamą:
[ img ]

Pechowy zakręt:
[ img ]

Autor:  geolog [ sobota, 19 sierpnia 2006, 21:19 ]
Tytuł: 

No szkoda że nie mogłem dotrzeć ale myslę że wybierzemy sie tam razem wkrótce.
Obiekt ciekawy - jak wyglada sprawa z powietrzem - oddychało sie bez problemu czy raczej był zaduch ?
Ile tej wody jest dalej - czy wystarcza zwykłe gumowce czy tez raczej wodery ?
Na jaką głębokość zeszliscie ?

Autor:  Dziango [ sobota, 19 sierpnia 2006, 22:04 ]
Tytuł: 

Witam, upadowa jest w b. dobrym stanie, my zeszlismy na głebokość około 20m ale nie jestem pewnien, woda która wystepuje na tym zakręcie jest głeboka na tylko 30 cm, nie szliśmy dalej, bo nasze obuwie było nieodpowiednie:) Powietrze całkiem dobre, woda lejąca sie z ściany (ale troche ino), i sporo błota na spodzie, ale nie napotkaliśmy trudności typu zawały, pękniecia etc... miejsce całkiem ciekawe..:) :1

Autor:  adam242 [ niedziela, 20 sierpnia 2006, 11:31 ]
Tytuł: 

Z głownym poziomem transportowym tej kopalni łączy się jedynie sztolnia upadowa nr 21 położona po zachodniej stronie szybu oraz upadowa 18 od strony północnej. Pozostałymi można dotrzeć jedynie do przekopów oraz chodnika kierunkowego który wg moich informacji ma na samym początku postawioną betonową tamę nie do sforsowania.

Autor:  Dziango [ niedziela, 20 sierpnia 2006, 11:54 ]
Tytuł: 

problem w tym, że trudno jednoznacznie stwierdzić jak nazywa sie ta upadowa. W środku tunelu są ślady po torach i najprawdopodobniej po tasmociągu (leży trochę rolek podtrzymujących taśmę ). Sądzę, że ta upadowa była wydobywczą. Z dostępnych mi informacji w tamtych latach połączono kilka kopalń, które były wcześniej oddzielnie. Po naszej ostatniej wyprawie doszliśmy do zakretu i nie wiemy co jest dalej. Jesli była by tama to woda pewnie zalałaby połowe upadowej. Znalazłem informacje na temat tych kopalń, ale to nic nie wyjaśniło tylko pogmatwało sprawę. Wg nowych inf. upadowe Jęzor znajdowały sie po drugiej str. drogi. Teraz sam nie wiem jaka nazwa była by trafniejsza... Jęzor czy Brzęczkowice...

Autor:  Dziango [ niedziela, 20 sierpnia 2006, 14:45 ]
Tytuł: 

wg najnowszych informacji jakie posiadam upadowa ta nazywała sie Marian I

Autor:  geolog [ poniedziałek, 21 sierpnia 2006, 19:24 ]
Tytuł: 

Jak tam chłopaki ? - chyba pół forum czeka na relacje gdzie dotarliście ! :666

Autor:  Flos_Carmeli [ poniedziałek, 21 sierpnia 2006, 19:30 ]
Tytuł: 

W tej chwili czekam na maila ze zdjęciami. Gdy go dostanę, to zrobię dość obszerną relację. Dziś wieczorem na pewno będzie.

Autor:  Dziango [ poniedziałek, 21 sierpnia 2006, 19:32 ]
Tytuł: 

smutny jestem..:(

Autor:  Dziango [ poniedziałek, 21 sierpnia 2006, 20:01 ]
Tytuł: 

adam242: upadowe nr 21i 18 są dostępne? Czy bez cięzszego sprzętu sie obejdzie? I gdzie się one znajdują ? Wiesz może?

Autor:  Flos_Carmeli [ poniedziałek, 21 sierpnia 2006, 22:36 ]
Tytuł: 

Gdzie dotarliśmy? Jakieś 20m dalej :/ Za zakrętem okazało się być jednak więcej niż 30cm wody (sięgała mi pod...) no i jakieś 15m za nim była kolejna tama, która postawiła kreske na tej upadowej - przynajmniej dla nas. Tama nie nadająca się do przebicia (przynajmniej na taką wyglądała z jakichś 5m, bo zaplątałem się w jakieś druty i nie mogłem podejść bliżej a nie chciałem ryzykować kąpieli w tej wodzie). Za zakrętem były po lewej stronie jeszcze dwie luki oddalone od siebie o jakieś 2m (nie wiem czy to były te pomieszczenia do których wchodzili górnicy, gdy jechał urobek - idąc na dół minęliśmy kilka takich "pokoików" - czy już poziomy, bo były zasypane). Brodząc w tej wodzie zauważyłem tylko, że na przeciwko wylotu tych luk na wodzie nie było wszechobecnego kożucha, wydaje mi się, że świadczy to o tym, że woda w tych miejscach nie stała w miejscu. Ogólnie za zakrętem było troche inaczej niż w reszcie upadówki - jakby bardziej płasko - ale to mogło być tylko złudzenie spowodowane tym, że cała tamta przestrzeń była zalana. Patrząc na strop, upadu też raczej na nim nie widziałem... Nie wiem, czy za tamą jeszcze dużo było upadu i czy był w ogóle. No i należałaby się pewna korekta odległości - ostatnie dane co do tych 250m długości są błędne. Nie mając wprawdzie przyrządów pomiarowych, stwierdzamy że maksymalnie tunel może mieć 150m. Z czego ok. 20m jest zalanych. Te dane też nie są wiarygodne, ale na pewno mają więcej wspólnego z rzeczywistością.

To chyba tyle, jeżeli chodzi o eksplorację tej upadówki. Jeżeli ktoś miałby się ochotę tam wybrać rekreacyjnie, to wygląda ona na dość bezpieczną - strop ok. W pobliżu tamy wejściowej trochę popiołu na ziemi. Jakieś 6m od tamy spora "piaskownica" tego popiołu - widoczna na pierwszym zdjęciu, za nią zaczyna być coraz więcej mokrego mułu, no i na głowy zaczyna intensywniej kapać, aż do miejsca gdzie już się leje. Potem strop jest względnie suchy, natomiast płynąca woda sprawia, że jest dość ślisko i trzeba uważać, by nie wyglebić (chyba, że ktoś preferuje kąpiele w rdzawym błotku). W końcu dochodzimy do zalanej części - zakrętu i kilkunastu metrów prostej za nim - do tamy (oceniam, że max. głębokość to 1m), wobec czego gumiaki nie wystarczą. Ja tam szedłem w piance do nurkowania (niestety bez skarptek - stopy, które miałem w zalanych gumowcach troche mi przemarzły). Jeżeli ktoś nie lubi mocnych wrażeń i woli nie ryzykować kąpieli w tym bajorku, to odradzam włażenie tam. Sądząc po śladach butów w mule (a były do samego końca) tunel był nieraz odwiedzany. Powietrze nie jest za ciekawe. Tzn. oddychać się da, ale kiedy wysiłek zsumuje się z emocjami - można się trochę zasapać, choć wszystko wskazuje na to, że jakieś znikome ruchy ono wykonuje - kropelki pary powoli ciągną w stronę zalanej części.

A teraz kilka najlepszych zdjęć z krótkim opisem:

Czeluść za "wejściową" tamą:
[ img ]

Zakręt (tym razem wyraźniejszy):
[ img ]

Prosta za zakrętem (nie wyraźna, z zaznaczonymi lukami):
[ img ]

Napisałem chyba wszystko co mogłem. Gdyby ktoś miał jakieś pytania do tej upadówki, to pisać na PW.

Następnym celem będzie kolejna upadówka, jeszcze nie wiemy która. Musimy się rozejrzeć.

Autor:  geolog [ wtorek, 22 sierpnia 2006, 00:12 ]
Tytuł: 

No szkoda że za zakrętem ta sztolnia tak szybko sie skończyła.
Niemniej jednak zdjęcia wygladają ciekawe.
Może eksploracja pozostałych upadowych na
która sie oczywiście piszę przyniesie odkrycie
dłuzszych partii podziemnych.
Zobaczymy.

Strona 1 z 4 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/