Także w archeologii lotniczej mamy do czynienia z - nazwijmy to - wskaźnikami roślinnymi.
Ogólnie na ten temat:
Różnice w zabarwieniu i formie (bujności oraz gatunkach) roślinności. Zmieniona struktura gleby uwidacznia się poprzez stopień nasycenia barwami oraz wysokość roślinności. Jest oczywiste, że nad zasypanym rowem, okopem, czy studnią roślinność będzie bardziej soczysta, wyższa. Odwrotnie będzie nad przykrytymi płytką warstwą ziemi pozostałościami murów, nad samotnymi głazami, żwirowanymi drogami, posadzkami.
Dobrymi “wykrywaczami” wyróżników wegetacyjnych są wszystkie zboża (zwłaszcza jęczmień i owies) oraz buraki, ziemniaki i inne warzywa korzeniowe. Istotne są długie korzenie roślin, bo te z krótkimi nic nam nie powiedzą – w sumie dobrze się czują mając 10 cm i 100 cm ziemi pod sobą, więc jest im obojętne. Tak jest z trawą, choć i ona w specyficznych warunkach staje się wskazówką. Chodzi mianowicie o suszę. Wtedy trawa na uboższych miejscach schnie, zmienia barwę i wskazuje podziemne budowle*. Są miejsca, gdzie niektóre gatunki roślin rosną chętniej; inne czują się świetnie w starym zamulonym już rowie, a inne na jałowym nasypie, czy na ruinach, np. zioła prawda? Archeolodzy opisują przypadki, gdy zarysy dawnych obiektów zdradzały im np. kwitnące maki.
Powyższy tekst pochodzi z wątku "Archeologia lotnicza", dział Historia.
viewtopic.php?t=4979&start=0
Trochę na temat roli roślinności w poszukiwaniach archeologicznych można znaleźć też tutaj (link podany przez El Loco w przywoływanym powyżej wątku):
http://archeolog.iaepan.edu.pl/~zbikob/index.html
* - minionego lata, przechodząc w czasie potężnej suszy przez teren zniwelowanego założenia obronnego, widzieliśmy co do centymetra przebieg nieistniejących murów, których pozostałości tkwiły pod ziemią. Resztki murów działały drenująco na ziemię i powodowały obsychanie trawy, podczas gdy obok trawa była wciąż soczyście zielona. Efekt był tak czytelny, że obserwowaliśmy to z poziomu ziemi, a gdyby tak sfotografować to z samolotu albo balonu!
:pa
Test