|
Witam ponownie;
Szperajac po sieci zawitalem na witrynke Urzedu Gminy Bialobrzegi
jest tam troszke materialow odnosnie rzeki Wislok ...rzeczka w sumie niewielka a jednak
cos sie dzialo (wiec moze Kaczawa rowniez kolego Kretschmer).
Wprawdzie nie ta rzeczka mnie interesuje, ale ponizszy fragment daje pewien obraz "co i jak"
plywalo po naszych rzekach -moze sie komus przyda
".... W 1589 r. ustawa sejmowa potwierdziła spławność Wisłoka od Rzeszowa po ujście do Sanu, zakazując budowy w jego korycie urządzeń utrudniających żeglugę a więc jazów, młynów i tam. Oczyszczono zagrażające żegludze miejsca, zbudowano "pale " - porty rzeczne, gdzie na szkuty ładowano towary. Umieszczono je na rzeszowskim Staromieściu, w Palikówce, Tryńczy. Dla majętności łańcuckiej pal umieszczono między Czarną a Białobrzegami. Spław był wynikiem intensyfikacji gospodarki folwarczno - pańszczyźnianej i zwiększonej eksploatacji lasów. Spławiano drewno, zboże, mąkę i potaż - popiół drzewny stosowany wówczas jako nawóz. Do spławiania towarów używano statków różnej wielkości, najczęściej szkut - bezpokładowych statków żaglowo - wiosłowych o wysoko wzniesionym dziobie i pionowej rufie. Prawidłowo eksploatowana mogła służyć do 10 lat zabierając jednorazowo około 1500 korcy zboża. Załogę stanowiło około 20 ludzi. Pływały również po Wisłoku statki mniejsze. Najmniejszym był galar - płaskodenny, wyposażony w drąg do sterowania, mógł zabierać nawet do 400 korcy zboża. Obsługiwany był przez 8 flisaków. Brak możliwości powrotu w górę rzeki powodował, że po dotarciu do Gdańska galary były sprzedawane na opał.
Wisłok był jednak trudny do ujarzmienia. Często zmieniał swoje koryto a spław był ciężkim i niebezpiecznym zajęciem, nie tylko z powodu charakteru rzeki, ale i kłopotów, jakie sprawiał sąsiadom Stadnicki - Diabeł Łańcucki. Trudności te spowodowały, że już w 1609 r. Mikołaj Spytek Ligęza z Rzeszowa starał się o spichlerz w Nowym Mieście pod Leżajskiem. Wkrótce znaczenie Wisłoka jako drogi wodnej spadło, chociaż aż do XVIII wieku był rzeką spławną a spław drewna utrzymał się aż do początku XX wieku. Kloce drewna odmiennie od innych towarów spławiano w tratwach. Transport ten, tani i opłacalny stosowany był od dawna, jednak dopiero z początku XX wieku zachowały się dokumenty pozwalające poznać jego organizację. W 1911 roku Ordynacja Łańcucka uzyskała koncesję na urządzenie " składów drewna i placów do ładowania drewna i zbijania tratew nad brzegiem rzeki Wisłok w gminach katastralnych Dąbrówki, Białobrzegi i Medynia Łańcucka". Ostatni spław drewna odbył się w marcu 1914 roku....."
Pozdrawiam
dundee
|