"Raptem niebo wypełniło się płonącymi samolotami, spadochronami i kawałami rozpadających się skrzydeł." W/Cdr Vincent próbował sam włączyć się do walki, ale zawsze kiedy przymierzał się do strzału uprzedzał go jakiś Polak. Zrezygnował więc z dalszego udziału w tym starciu. Po wylądowaniu powiedział do oficera wywiadu: "Mój Boże, oni naprawdę ich koszą!"
http://www.ww2.pl/Bitwa,o,Anglie,160.html
Czytając te słowa,oglądając te stare zdjęcia naszych pilotów oraz słuchając tej muzyki moje oczy się zeszkliły...
Bądźmy dumni z naszego wkładu w zwycięstwo