https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| Ogień z brązu - eksperyment. https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=29&t=17878 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Tubylec [ czwartek, 27 października 2005, 19:51 ] |
| Tytuł: | Ogień z brązu - eksperyment. |
HISTORIA Naukowcy powtarzają legendarny eksperyment Ogień z brązu Naukowcy spróbowali powtórzyć wyczyn Archimedesa z 212 roku przed naszą erą - podpalić promieniami słonecznymi drewniane okręty Antyczną metodą nie udało się podpalić prawdziwej łodzi (c) AP/NOAH BERGER W dzisiejszym pojęciu Grek Archimedes był genialnym inżynierem, największym mechanikiem starożytności, wynalazcą między innymi katapulty, koła zębatego, wielokrążka, śruby. Według legendy, w roku 212 p.n.e. opracował metodę, w jaki sposób podpalić na odległość flotę rzymską, która wpłynęła do portu w jego rodzinnym mieście Syrakuzy (Rzymianie zajęli to greckie miasto). Do tego celu miał użyć wypolerowanych zwierciadeł z brązu, które skupiały promienie słoneczne i kierowały je na drewniane kadłuby nieprzyjacielskiej floty. We wrześniu 2004 roku Amerykanie (na zlecenie telewizji Discovery) podjęli próbę powtórzenia tego wyczynu w naturalnej skali. Nie powiodło się. W październiku 2005 roku raz jeszcze spróbowali, tym razem studenci i profesorowie z Massachusetts Institute of Technology (MIT). Pierwsza próba, w porcie w San Francisco, polegała na skierowaniu promieni słonecznych zwierciadłem o średnicy 50 cm do celu odległego o 30 metrów - nie było żadnego efektu. 30 metrów to dystans, z jakiego prawdopodobnie żołnierze rzymscy na okrętach razili obrońców strzałami. Ze współczesnych obliczeń wynikało, że dopiero zwierciadło o powierzchni 9,2 mkw. byłoby zdolne odpowiednio skupić promienie, aby podpalić drewno. Archimedes nie dysponował takim zwierciadłem, toteż zastosowano 129 zwykłych luster, każde o powierzchni jednej dziesiątej metra kwadratowego; ustawiono je w linii lekko wygiętej w łuk. Skupione promienie celowały w makietę rzymskiej galery, w rzeczywistości była to atrapa zbudowana na potrzeby eksperymentu, o wymiarach cztery na trzy metry. Eksperyment rozpoczęto o godzinie 11.45. Drewniana łódź natychmiast zaczęła dymić, po kilku minutach buchnął płomień. Teoretycznie, drewno powinno zapłonąć w temperaturze 600 st.C. Naukowcy z MIT przyjęli, że legendy o zwierciadlanym wyczynie Archimedesa nie należy wkładać między bajki. Zachęceni tym rezultatem podjęli drugą próbę, tym razem zastosowali zwierciadła z brązu, czyli takie, jakimi mógł dysponować Archimedes. Zwierciadła spiżowe nie skupiają tak mocno promieni słonecznych, dlatego zwiększono ich liczbę do trzystu. Tym razem celem nie była drewniana makieta, lecz prawdziwa łódź z drewna sosnowego, pływająca od 1924 roku, długości 10 metrów. Z łodzi zdarto farbę i powleczono ją smołą - tak jak powlekane były kadłuby statków w starożytności. Łódź od zwierciadeł dzieliło nie 30, lecz 50 metrów. Dziesięć minut zajęło precyzyjne ustawianie zwierciadeł, po czym drewniana, smołowana burta zaczęła dymić. Ale to wszystko, ogień nie pojawił się. Dopiero gdy przyholowano łódź na odległość 22 metrów od zwierciadeł, pokazał się mały płomyk - i tu niespodzianka - nie na zewnątrz, ale wewnątrz kadłuba. Naukowcy z MIT sądzą, że przyczyna takiego przebiegu eksperymentu leży w tym, że kadłub zanurzony w wodzie od dziesięcioleci był zbyt wilgotny. Ale przecież właśnie z takimi kadłubami musiał mieć do czynienia Archimedes. Dlaczego więc jemu się udało? Jednoznacznej odpowiedzi nie ma. O ile w ogóle prawdą jest, że swoimi zwierciadłami podpalił rzymskie okręty. Mógł mu w tym na przykład pomóc sprzyjający tego dnia wiatr, podsycający płomienie, lub obrońcy Syrakuz, którzy ustawili zwierciadła jeszcze bliżej. Krzysztof Kowalski -------------------------------------------------------------------------------- http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wyd ... a_a_4.html |
|
| Autor: | Taz [ sobota, 29 października 2005, 12:26 ] |
| Tytuł: | |
Lub też podpalali inne rzeczy a nie tylko sam kadłub. Ciekawe na co padała ich wiązka, czy na kadłub czy na pokład, jasne że drewno jest bardziej wilgotne jeśli statki pływają dłużej, ale o tym to się nigdy nie dowiemy czy flota powstała dawno czy stosunkowo w krótkim czasie, jeśli tak to może to jest klucz do odpowiedzi. Z drugiej strony ciekawi mnie fakt, czy ludziom na statku nie oberwało się wiązką. Szkoda że u nas nie robią takich eksperymentów. Bieda u nas niestety. :cry: :( |
|
| Autor: | wiesiu [ niedziela, 30 października 2005, 12:56 ] |
| Tytuł: | |
Witam Ja osobiście uważam że jeśli okręt zaczyna dymić to .... po tylu latach takie zdarzenie urasta do rangi pożaru. Pozdrawiam Wiesiu |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|