Witam
W tym okresie ożywionych kontaktów handlowych Cesarstwa, pierścionki te były prawdopodobnie dość licznie produkowane min. na cele handlowe i mogły też służyć jako forma pieniądza.
Nie sądzę, żeby takie wyroby były produkowane na miejscu, bo pewnie taniej można je było kupić z importu, produkowano je w dużej liczbie (tzn. że było taniej) a pewnie i poziom techniczny był wyższy w Cesarstwie niż na obecnych terenach Polski.
Nasuwa mi się analogia z chińskimi trampkami. Też się ich nie opłaca produkować w Polsce, lepiej je importować z Chin.
Także sądzę, że jest to rzymski import, a nie miejscowy wyrób.
Wan Worden - może chodzi ci o naśladownictwo ? Definicja "importów" jaką przedstawiłeś jest prawidłowa?
Jeśli jestem w błędzie to chętnie na ten temat coś przeczytam.
Jeśli zaś chodzi o sprzedawane obecnie pierścionki i sygnety - to myślę, że wkrótce pojawią się w dużej ilości, a ich prawdziwość nie będzie do końca pewna, bo są to przedmioty stosunkowo łatwe do podrobienia (łatwiejsze niż monety) i niestety ktoś to wykorzysta.
Na koniec fotka ze strony:.
zhttp://wwforumancientcoins.com/catalog ... =55&pos=0w.
oczywiście datowane na I-III w n.e. :)
pzdr 111
.