|
Trzy lata temu byłem na WAPM (Warszawska Akademiska Pielgrzymka Metropolitarna). Był taki jeden dzień, że zrobiliśmy 50 - 52 km. Szedłem w legionie (tak to chyba się nazywało) z harcerzami, żołnierzami (Polacy, Niemcy, Czesi, i ktoś jeszcze) i więźniami, więc my zawsze nocowaliśmy najdalej i bardzo często rano musieliśmy się wracać. A co mają powiedzieć Ci ze Szczecina; podziwiam.
Dziennie można przejść 50 km, bez więkrzych problemów (z plecakiem oczywiście). Tyle zgobiłem po polaży z grupą osób, w której było kilku 10-latków, Ale wcześniej trzeba się wcześniej trochę rozruszać.
Byćmoże dawniej podróżowali z większymi bagażami i mieli nieco gorsze obuwie i "plecaki" ;)
|