|
Fragment solidnego portalu - w piwnicy
Odkryta fuszerka
Już całkiem pokaźny fragment murów Małej Wagi - budynku, który stanął na Rynku prawdopodobnie jeszcze w XIV w., a został rozebrany na początku XIX w. - odsłonięto w piątym wykopie badawczym na Rynku, przy Sukiennicach od strony kościoła św. Wojciecha. - To gotycki, kamienny mur, bez cegieł, fundamenty ściany zachodniej Małej Wagi - mówi archeolog Emil Zaitz. - Niestety, na razie nie możemy bliżej go datować, nie znaleźliśmy żadnych zabytków (np. monet), które by w tym pomogły.
Mur znaleziono na głębokości 1,4 m poniżej płyty Rynku. Ma szerokość ok. 70 cm, czyli jest dosyć cienki, co - zdaniem Emila Zaitza - świadczy o tym, że Mała Waga była budynkiem niewysokim, niewielokondygnacyjnym (inaczej miałaby solidniejszy, szerszy mur). Już teraz można stwierdzić, że Mała Waga miała piwnice. - Za murem, tam gdzie było wnętrze budynku, widać zasypiska z gruzu. Gdyby Mała Waga nie miała piwnic, mielibyśmy tam kolejne warstwy z różnych okresów, tak jak to jest poza budynkiem - pokazuje archeolog.
Ekipa prowadząca badania archeologiczne w tym wykopie wcześniej już odsłoniła mur zewnętrzny oraz dwie ściany działowe, wyznaczające jedno pomieszczenie piwnic Kramów Bogatych. W murze zewnętrznym kramów, kamiennym, zostało wtórnie wykonane okno lub wejście - ale nie ma schodów, więc jeśli były, to drewniane. Do naprawy średniowiecznego muru po tych przeróbkach, prawdopodobnie z fazy barokowej, użyto cegły gotyckiej i barokowej. Badacze zeszli tu 2,6 m poniżej płyty Rynku, do nawarstwień leżących na dnie piwnicy kramów (od 2,45 m zaczyna się poziom śmieci). To tutaj natrafiono na fragment detalu prawdopodobnie z portalu (może któregoś z okien) z Kramów Bogatych. - Element jest o przekroju prostokątnym, ma jakieś 38 cm długości, 24 wysokości i 28 szerokości. Pochodzi z solidnego portalu, jest bardzo ciężki i znalazł się tu zapewne podczas rozbiórki w XIX w. Był ciężki, więc go nie wyciągano - my też go tu zostawimy - mówi Emil Zaitz.
Mury Kramów Bogatych od murów Małej Wagi dzieli ok. 4-metrowej szerokości uliczka. To tu można zobaczyć, jak budowano Kramy Bogate. - I tak odsłoniliśmy niegdysiejszą fuszerkę - pokazuje Emil Zaitz. Ktoś poprowadził fundamenty po innej linii, niż zaplanowano partię naziemną. Potem, stawiając już ścianę nad ziemią, wysunięto ją o 15 cm - i tak wisiała, nie opierając się w tej części na fundamentach; teraz w wykopie kawałek nadziemnej części sterczy te 15 cm nad fundamentami, zdradzając budowniczych sprzed wieków.
(MM)
|