https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| Rydygier https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=29&t=3249 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | monia_1232 [ czwartek, 6 listopada 2003, 20:38 ] |
| Tytuł: | Rydygier |
mam do was prosbe. Kto z was wie cos na temat rycerza Rydygiera (chyba tak to sie pisze). Wedlug legendy byl to bardzo znany niemiecki rycerz, byl tak slawny w Niemczech, jak u nas Zawisza Czarny (oczywiscie nasz byl lepszy := ) Za wszelki informacje beda bardzo wdzieczna :D |
|
| Autor: | monia_1232 [ czwartek, 6 listopada 2003, 20:41 ] |
| Tytuł: | |
I jeszcze jedno. To imie może byc znieksztalcone - nie musi koniecznie brzmic identycznie - zreszya mysle, ze wiecie o co mi chodzi ;) |
|
| Autor: | Test [ piątek, 7 listopada 2003, 01:50 ] |
| Tytuł: | A nie może być jakiś inny? :) |
Musi być Niemiec? :) A nie może być z Kastylii ? - np. Rodryg Diaz zwany Cydem, bohater anonimowej "Pieśni o Cydzie". Rycerz wsławiony w walkach z Maurami w XI w ? Albo Roderyk (Rodryg) - ostatni król Wizygotów, bohater utworów literackich opiewany w Hiszpanii i Anglii ? No i postaraj się dopracować brzmienie imienia tego rycerza, bo ten nieszczęsny "Rydygier" to może być co najwyżej polski lekarz :) Pozdrawiam Test |
|
| Autor: | monia_1232 [ piątek, 7 listopada 2003, 09:21 ] |
| Tytuł: | |
Ja o nim mam takie informacje: był jakiś słynny rycerz niemiecki Rydygier - podobno w Niemczech dobrze znany, bo jest wiele legend z nim związanych. Jego potomek około roku 1840 miał dwóch synów i jednego z nich wydziedziczył. No i ten syn zdecydował się na pruską ofertę osadnictwa na polskich ziemiach. Osiedlił się w osadzie Czyżeminek w dzisiejszej gminie Rzgów w województwie łódzkim. To był dziadek mojej prababci. Popytam jeszcze babci o więcej szczegółów, ale może być to trudne, bo ona ma już 92 lata i wszystko jej się miesza. Ciekawe w tym jest to, że Prusy prowadziły politykę, która miała powodować zniemczenie polskich ziem, a rezultat był odwrotny - to Niemcy ulegali spolszczeniu. Wydaje mi się, że wynikało to głównie z tego, że osadnicy to byli najczęściej mężczyźni i żenili się z Polkami, a matka ma większy wpływ na to jakim językiem mówią dzieci. A z kolei inne uwarunkowania kulturowe niż język przyjmuje się od miejsca i środowiska, w którym się wychowuje. Z tego by wynikało, że na narodowość największy wpływ ma matka i miejsce wychowania, a ojciec jest tu najmniej znaczący. Dzisiejsze doświadczenia emigrantów to potwierdzają. A jaka jest polska tradycja związana z zagraniczną szlachtą, która przenosiła się do Polski i ulegała spolszczeniu? Jakie były zasady dotyczące uznania kogoś takiego za polskiego szlachcica? Czy księżna Maria Krystyna Habsburg, która niedawno wróciła do Żywca jest polską szlachcianką? Czy byłaby przyjęta do ZSzP? |
|
| Autor: | monia_1232 [ piątek, 7 listopada 2003, 09:29 ] |
| Tytuł: | |
Te imie moze takze funkcjonowac jako Ruediger, Rydgier, Rydger, Rydyger, Rydynger, Ridiger. |
|
| Autor: | zbV [ piątek, 7 listopada 2003, 14:17 ] |
| Tytuł: | |
W pieśni o Nibelungach (Nibelungenlied) występuje niejaki Rüdiger von Bechelaren, może to ten ???? :? |
|
| Autor: | Robi [ piątek, 7 listopada 2003, 14:39 ] |
| Tytuł: | |
A w "Żywocie Briana" Piłat wymieniał Ł O D E Ł Y K A, ale nie sądzę, że to o niego chodziło... :jump Przepraszam za ten żartobliwy komentarz, ale mam zarąbiście fajny humor z powodu zbliżającego się długiego weekendu! :afr |
|
| Autor: | Kolekcjoner [ niedziela, 9 listopada 2003, 14:49 ] |
| Tytuł: | |
monia_1232 napisał(a): A jaka jest polska tradycja związana z zagraniczną szlachtą, która
przenosiła się do Polski i ulegała spolszczeniu? Jakie były zasady dotyczące uznania kogoś takiego za polskiego szlachcica? W pierwszej Rzeczypospolitej szlachcic obcy nie stawał się automatycznie szlachcicem polskim. Była wprawdzie instytucja indygenatu - czyli potwierdzenia obcego szlachectwa w Polsce, niemniej jednak procedura w praktyce była taka sama jak przy nobilitacji (czyli uszlachceniu). To co napisałem powyżej w nie dotyczyło szlachty pochodzącej z ziem włączanych do Rzeczypospolitej. |
|
| Autor: | Test [ środa, 13 października 2004, 21:13 ] |
| Tytuł: | |
monia_1232 napisał(a): był jakiś słynny rycerz niemiecki Rydygier -
podobno w Niemczech dobrze znany, bo jest wiele legend z nim związanych.(...)Popytam jeszcze babci o więcej szczegółów, ale może być to trudne, bo ona ma już 92 lata i wszystko jej się miesza Co prawda Monia już od dawna do nas nie zagląda, ale nie mogłem się oprzeć i wyciągnąłem stary post, gdy tylko skojarzyłem jeszcze jednego "Łodełyka" :). (Mam, mam Francuza!" - krzyknął Szatan z siódmej klasy). Przecież Wanda (ta, co nie chciała Niemca) utopiła się - wedle kronikarza Jana Długosza - z powodu nachalnych zalotów niemieckiego księcia RYTYGIERA. Rycerz ów oczarowany piękną Wandą postanowił pojąć ją za żonę, nie zważając na to, że postanowiła ona spędzić żywot w czystości. W celach matrymonialnych najechał zbrojnie jej królestwo (Kraków i okolice :) ), ale mu zupełnie nie wyszło wobec czego postanowił popełnić samobójstwo. Co zrobiła Wanda - wszyscy wiemy, choć nie musiała, bo przecież jej zmartwienia znikły wraz z upierdliwym Rytygierem. Może była blondynką? Może więc babci chodziło o tego Rytygiera, bo pomieszała się jej legenda o Wandzie z wątkami rodzinnymi? :pa Test |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|