Teraz jest czwartek, 29 stycznia 2026, 19:55

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: "Kamienne tablice" czyli epitafia
PostNapisane: środa, 14 lipca 2004, 19:27 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
"W uszach dzwoniła cisza. Głęboka cisza kamiennej
studni. Półmrok panował tu zielonkawy, studzienny
i chłód przenikliwy, piwniczny. Czułem się jak na
cmentarzu, świadomy, że stąpam koło dziesiątków
grobowców. Jakie imiona nosili ludzie zmienieni na
pewno w proch pod półokrągłymi sklepieniami z
czerwonej cegły ? Jakie były ich myśli, czyny,
marzenia ? Pogrążyły się w ciszy i mroku, w chłodzie
kamiennego zimna, którego przedsmak dawało
wnętrze starej budowli (...)

Wykuty w płycie kanonik w birecie na głowie miał
zwróconą ku nam zatartą i niewyraźną twarz.
Promyk słońca sączący się na płytę z umieszczonego
wyżej okienka wąskiej strzelnicy nadawał tej twarzy
wyraz złośliwy jak u Mefista. (...) Dziewczyna
przyklęknęła i wodząc palcami po ledwie widocznych
literach napisu, poczęła sylabizować:
- Vive diu vitamque tuam perpende...
- To już znam. Żyj długo i życie swoje rozważaj.
Dalej czytanie szło oporniej (...) Probowaliśmy
najróżniejszych sposobów odczytania zatartych liter".

Czy pamiętacie, jak Tomasz - bohater Uroczyska -
razem z Babim Latem spędzają długie godziny w
romańskiej kolegiacie nad epitafium kanonika Leonarda ... ?

Często obserwuję turystów, którzy wchodząc do
starych kościołów rozglądają się na boki i patrzą do
góry, zapominając, że także pod ich stopami jest
zapisana historia tych miejsc. Wmurowane w posadzkę
płyty nagrobne duchownych, możnych, donatorów są
jak otwarte łacińskie księgi.

Jest takie piękne przekonanie, pewnie wywodzące się
jeszcze ze średniowiecza, że dopiero kiedy płyta nagrobna
zupełnie zatrze się pod stopami chodzących po niej ludzi
i litery epitafium znikną, wtedy dusza pochowanego
pod nią człowieka trafi do nieba.

W licznych kościołach, kaplicach, kolegiatach, katedrach,
farach i bazylikach Polski widziałem takie epitafia,
których właściciele - wedle tej tradycji - w niebie już są,
inni są bardzo blisko, bo litery są ledwie widoczne.

Są i takie płyty nagrobne, które nie mają szans na zatarcie,
bo albo od razu zostały umieszczone tam, gdzie ludzka noga
nie postanie - np. na ścianach (widać to piękne porzekadło
od początku nie miało charakteru dogmatu), niektóre
umieszczano w posadzkach, ale na lekkim podwyższeniu
(pewnie właścicielowi bardziej się uśmiechała ziemska sława
u potomnych, niż wieczysta w niebie). Niektóre znów płyty
po wiekach przenoszono z posadzek na ściany, ze ścian na
filary, a z filarów na posadzki, bo takie płyty mogą być
umieszczone na miejscu pochówku, ale nie muszą i potem
"wędrują" po całym kościele, zapewne ku rozpaczy
przewracających się w grobach właścicieli.

Są też i takie płyty, jak ta z sandomierskiego kościoła
p.w. św. Jakuba. Przedstawia tylko miecz. Według jednej
z hipotez podobno została przywieziona z wyprawy krzyżowej
przez księcia Henryka Sandomierskiego jako wotum - pamiątka
do Sandomierza i umieszczona w tamtejszym kościele parafialnym.
W trakcie budowy nowej świątyni na miejscu starej, została
użyta (jak wiele innych) jako podwalina pod fundament
jednego z filarów. Dziś można ją oglądać na dnie specjalnej
odkrywki w posadzce. Kamienna tablica jest przełamana na
dwie części, obydwa fragmenty są rozsunięte i przyciśnięte
ogromnych filarem dźwigającym konstrukcję świątyni. Wedle
tej samej hipotezy anonimowa płyta z przedstawieniem
miecza miała należeć do templariusza.

I jakże taki nieborak ma nie dostać się do nieba?

:pa

Test


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 14 lipca 2004, 20:41 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2004, 17:13
Posty: 920
Kilka lat temu miałem okazję podziwiać takie epitafia w katedrze fromborskiej. Były dosłownie wszędzie na posadzce i ścianach. Niektóre bardzo ciekawe pod względem artystycznym, inne trochę "rzemieślniczej" roboty.Na każdym łacińskie napisy, niestety większość tych na posadzce była już starta i nieczytelna. Kilka jest także w kościele (bazylice?) w Świętej Lipce. Przewodnik wycieczki opowiadał, że jedna z nich upamiętnia artystę, który zajmował się ozdabianiem wnętrza i spadając z rusztowania zginął na miejscu. Kilka takich epitafiów miałem również okazje oglądać w kolegiacie romańskiej w Płocku. Pozdrawiam :pa


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 14 lipca 2004, 22:45 
Offline
Małomówny czytacz

Dołączył(a): środa, 19 maja 2004, 13:14
Posty: 441
Lokalizacja: skądinąd
POLECAM kosciol mariacki w gdansku..

zanim wejdziecie na wieze ogladac piekna ponarome gdanska, zatoke gdanska i przyleglosci..
oczywiscie mozecie takze wpierw obejrzec "plyty" a pozniej wybrac sie kilkuset schodami "na gore"

widok i jednego i drugiego zapirający dech w piersiach. A wrazenie robi tylko na tych co myslą o tym po czym chodzą. jak mowilo stare przyslowie "chodz z glowa w chmurach, lecz patrz pod nogi"


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 19 lipca 2004, 11:32 
Offline
Chorąży Sztabowy
Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): piątek, 5 lipca 2002, 00:00
Posty: 198
A wspaniałe epitafia to nie tylko świątynie. Ja mam słabość to chodzenia po starych rozwalajacych się cmentarzach. Napawa mnie tam zawsze nostalgia, próbuję wyobrazić sobie twarze ludzi i to co czuli Ci którzy zostali. Bo człowiek przemija i pozostaje po nim parę kamieni. Są groby, gdzie na tablicach zawarta jest twórczość różnych domowych poetów, głów rodziny a wszystko po to by zatrzymac na chwilę pamięć o zmarłym. Przystaję często i sposród zatartych liter próbuję odczytać imiona, daty i czasami jest ciężko. Nie wiem, czemu zawsze zauważamy te tablice z którymi związana jest jakaś wielka legenda i podanie a nie zauważamy tych które dają prawdę o prawdziwym człowieczeństwie.

Pozdrawiam
Inka


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 19 lipca 2004, 23:35 
Offline
Starszy Kapral
Starszy Kapral

Dołączył(a): poniedziałek, 12 stycznia 2004, 14:32
Posty: 38
witajcie,powinnismy jak najwiecej tych tablic na cmentarzach ocalic od zniszczenia i zapomnienia,to smutne smutne ze tak malo o nie dbamy.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 20 lipca 2004, 00:26 
Offline
Starszy Chorąży Sztabowy
Starszy Chorąży Sztabowy

Dołączył(a): poniedziałek, 1 marca 2004, 09:25
Posty: 248
Lokalizacja: Galicja
spacerując po jednym ze starych cmentarzy napotkałem napis, który swą wymową zmusił mnie do głębokiej refleksji.Brzmiał tak "Sum,quod eris guod es, antea fui."czytamy (Jestem czym Ty będziesz,czym ty jesteś ja byłem wcześniej.)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 20 lipca 2004, 01:08 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
Paweł napisał(a):
czytamy: Jestem czym Ty będziesz,
czym ty jesteś ja byłem wcześniej.


W bardziej literackim przekładzie: "Tym jesteś kim ja
byłem, tym będziesz, kim ja jestem".

A może ktoś z Was potrafi przytoczyć jeszcze inne
zapadające w pamięć inskrypcje? A może ktoś
zamieści zdjęcia pięknych napisów lub płyt?

A przy okazji "Uroczyska" i płyty kanonika Leonarda
z Opornej - tak jak w książce płyta z wizerunkiem
"braciaszka w birecie" istnieje. W romańskiej kolegiacie
w Tumie pod Łęczycą (która jest pierwowzorem
powieściowej świątyni) znajdziecie ją wmurowaną w
ścianę po prawej stronie, tuż po wejściu z kruchty
do nawy świątyni.

Test


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 20 lipca 2004, 03:08 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): niedziela, 27 czerwca 2004, 23:46
Posty: 1033
Cytuj:
A może ktoś z Was potrafi przytoczyć jeszcze inne
zapadające w pamięć inskrypcje?

Parę lat wstecz chyba w Padwie, ktos mi przeczytał inskrypcję "Żyłem - nie żyję. To wszystko..." Łacińskiej nie pamiętam.
Autor w czterech słowach zawarł sens życia. Może dla tego tak mi utkwiła w pamieci?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 21 lipca 2004, 12:00 
Offline
Administrator Honorowy
Administrator Honorowy

Dołączył(a): środa, 27 marca 2002, 01:00
Posty: 3264
Kilka zdjęć epitafii w najnowszej (tym razem mojej) galerii. Zapraszam do zobaczenia. Tam zresztą są nie tylko epitafia, ale i inne ciekawostki.

Ja podobnie jak i wy mam słabość do starych tablic nagrobnych (wolę te w kościołach niż te na cmentarzu). Co ciekawsze fotografuję (jak mam akurat aparat, dobre w miarę światło i brak przeszkód typu nadgorliwy ksiądz).


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 24 lipca 2004, 19:10 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2004, 17:13
Posty: 920
W moim mieście epitafiów brak (nie ten okres historyczny), ale starych i ładnych nagrobkow trochę jest. Załączam dwie ciekawsze fotki. Świetna jest szczególnie ta z wężem zjadającym właśny ogon...symbol nieśmiertelności i wiecznego trwania, z tego co wiem. Suwałki są wyjątkowe pod tym względem o tyle, żeobok siebie) znajdują się cmentarze aż 4 religii: katolickiej, żydowskiej, ewangelickiej, żydowskiej i muzułmańskiej.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 24 lipca 2004, 19:12 
Offline
Generał Dywizji
Generał Dywizji

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2004, 17:13
Posty: 920
I druga fotka


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: pomniki
PostNapisane: sobota, 24 lipca 2004, 19:35 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): niedziela, 27 czerwca 2004, 23:46
Posty: 1033
Faktycznie stare grobowce przykuwaja wzrok, zmuszają do zadumy, refleksji i po prostu są piekne a za razem smutne.
Generalnie nie lubię cmetarzy bo jestem wesołego usposobienia a zjadający się wąż kojarzy mi sie z nicością - bo co zostanie jak się cały zje?
Ale rzeżba jest bardzo oryginalna.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 26 lipca 2004, 04:04 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): niedziela, 12 października 2003, 02:31
Posty: 1150
Lokalizacja: Warszawa / Betlahem / Amman
To co na mnie zrobilo wrazenie na bardzo pieknym i "klimatycznym" cmentarzu Perlachaise to ta skromna tabliczka, kartka wlasciwie.Taki skromny i niewinny tekst.( Niekiedy piekne rzeczy nie wymagaja wznioslej formy).


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 30 lipca 2004, 10:46 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
Jak widać, nie tylko nas interesują stare epitafia.
Za PAP-em (30 lipca):

Policja ze Złotoryi (Dolnośląskie) odzyskała wykonane z piaskowca
i ważące ponad tonę XVIII-wieczne epitafium, zakupione niedawno
przez kolekcjonera antyków - poinformowała policja.

Do transakcji doszło kilka dni temu. Ustalono, że epitafium
sprzedała właścicielka posesji, na której znajdował się zabytkowy
obiekt.

"Okazało się, że w przeszłości był tu kościół ewangelicki.
Przez jakieś niedopatrzenie znajdujące się w nim cenne epitafium
nie zostało wpisane na specjalną listę obiektów zabytkowych. Teraz
całą tę procedurę uruchomiono, aby naprawić ten błąd" - zaznaczył
rzecznik policji.

Zabezpieczone przez policję epitafium o wymiarach 130 na 190
centymetrów jest bogato zdobione, m.in rzeźbami świętych. Są na
nim wyryte nazwiska zmarłych, którym je poświęcono, oraz daty 1777
i 1782.

Policja przesłuchała mieszkankę Rząśnika, która sprzedała
zabytkowy obiekt, oraz kolekcjonera z miejscowości Stara Kraśnica,
u którego znaleziono zabytek.

Tyle informacji.

Ostatnio przeczytałem wypowiedź fachowca, który stwierdził, że
właściwie wszystkie zabytkowe przedmioty kultu religijnego i z
nim związane, które pojawiają się na rynku można podejrzewać, iż
pochodzą z nielegalnego źródła (kradzież).

No, ale chyba są wyjątki jakieś...?

:pa

Test


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 1 sierpnia 2004, 00:50 
Offline
Starszy Szeregowy
Starszy Szeregowy

Dołączył(a): piątek, 2 sierpnia 2002, 00:00
Posty: 14
Witam !
W Czernej na cmentarzu klasztornym /pierwotnie w ogrodzie przyklasztornym, w latach 1843-45 tę część ogrodu przeznaczono na cmentarz/ stoi pomnik w kształcie sarkofagu z kamienia, z rzymskim hełmem na wierzchu, który zdobi polski orzeł z koroną. Po obu bokach pomnika widnieje krótki miecz grecki z zawieszonym na nim wieńcem z wawrzynu. Od strony południowej umieszczona jest na nim marmurowa tablica z napisem w jezyku polskim, a od strony północnej po łacinie.Tekst epitafium brzmi następujaco:

" Najlepszemu i Najwyższemu Bogu.
Tu leży
Aleksander Błendowski,
Generał wojsk polskich,
którego kule nieprzyjacielskie mijały
a cholera
nieodstępna towarzyszka Moskali
o śmierć przyprawiła.
Ku wiadomości potomnych
przyjaciel jego Stanisław Klicki
ten pomnik wystawił
Żył lat43, umarł d. 25. m. lipca R. P. 1831. "

Pomnik ufundował Stanisław Klicki były gen. wojsk polskich, ku pamięci swojego przyjaciela Aleksandra Błędowskiego,zmarłego w Krzeszowicach 25 listopada 1831 roku, po tym jak w marcu służąc pod gen. Jankowskim został wysłany z Pragi na Targówek dla wyśledzenia lini przednich straży rosyjskich i uderzony został kulą armatnią w lewą nogę, wraz z koniem upadł na ziemię. Ranny został odwieziony do obozu generała Geismara, gdzie lekarze rosyjscy amputowali mu lewą nogę powyżej kolana. Jako jeniec został później wymieniony, a po odwiezieniu do Warszawy awansowany na stopień generała brygady. Bardzo osłabiony wyjechał do "wód krzeszowickich" na kurację, gdzie zachorował na cholerę przywleczoną przez rosyjskich żołnierzy. Zmarł w wyniku tej choroby 25 lipca 1831 roku, w pensjonacie "pod topolą".
Pomnik pod którym spoczywaja zwłoki Generała uszkodzono/skuto część napisów na obu płytach/ w roku 1836, na żądanie komendanta wojsk okupacyjnych rosyjskich w Krakowie, jako ubliżajacy honorowi armii rosyjskiej /fotka/.
A tak pomnik wygląda dzisiaj :
http://www.republika.pl/pomniki900/str_ ... owski.html

Pzdr. fedrunk


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL