https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

bransoleta
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=29&t=36150
Strona 1 z 2

Autor:  proxi_ [ środa, 13 grudnia 2006, 20:55 ]
Tytuł:  bransoleta

Witam

Autor:  atylla [ środa, 13 grudnia 2006, 23:01 ]
Tytuł:  Re: Bransoleta

proxi_ napisał(a):
Witam
Proszę o pomoc w identyfikacji i wydatowaniu Na bransolecie zawinięty łamaniec Dirhema
proxi_


no to chyba już wydatowana, dokładniejsze datowanie możliwe po rozpoznaniu typu dirhema - skalibaba, mr indianajones

PS. Znalezisko bardzo ciekawe, i o ile to autentyk warte opracowania naukowego

Autor:  Mr IndianaJones [ czwartek, 14 grudnia 2006, 00:02 ]
Tytuł: 

Ja nawet nie mam pewności, czy to dirhem jest tam owinięty wokół tej bransolety. Potrzebne lepsze zdjęcia ...
Pzdr,
IJ

Autor:  sakaliba [ czwartek, 14 grudnia 2006, 00:38 ]
Tytuł: 

...

Autor:  Mr IndianaJones [ czwartek, 14 grudnia 2006, 12:11 ]
Tytuł: 

Witam,
bransoleta jest zdecydowanie skandynawska. Z pobieżnego przeglądu literatury wynika, że zwieziono ją z południowej Szwecji (Skanii) lub Gotlandii, gdzie wykonano ją +- w X wieku. Jeśli chodzi o monete, to nie chce się wypowiadać bez lepszego zdjęcia.
Pzdr,
IJ
P.S. Fant jest naprawdę niecodzienny (to nie jest boratynka:-), dlatego sugeruję zrobić dobre zdjęcia i zgłosić miejsce znalezienia archeologom!!
IJ

Autor:  sakaliba [ czwartek, 14 grudnia 2006, 13:26 ]
Tytuł: 

...

Autor:  atylla [ czwartek, 14 grudnia 2006, 21:52 ]
Tytuł: 

Kilka luźnych uwag

1. Po pierwsze większość pochodzących ze Skandynawii bransolet jest typu otwartego tj. ramiona nie łączą się, generalnie wśród 500, które obejrzałem tylko w jednej ramiona były złączone, ale nie oplotem. Oplot taki spotyka się jedynie na małych kółkach, na których wieszano np zawieszki

2. Bransolety z blaszanej taśmy są zdecydowanie rzadsze

3. W Polsce spotyka się bransolety wykonane z taśmy, ale zawsze są to formy otwarte

4. Dla słowiańszczyzny znane są dwie bransolety złączone oplotem jedna jak pisał skaliba z wolina druga z niemiec północnych, jednak obie wykonano z drutu

5. Oplot bransolety wykonany jest bardzo niestaranie, może dlatego, że wiązano go na ręce

6. Oplot na małych kółeczkach jest bradzo dziwny, wykonano go z rozklepanego drutu, nie pamietam skądinąnd takiego rozwiazania.

7. Takie wtórne zastosowanie dirhema widzę po raz pierwszy

8. Zdobienie bransolety jest równiez nietypowe dla wyrobów skandynawskich, w czterech przypadkach (na 500) zastosowano zdobienie w postaci poziomej linii, ale zawsze na środku była rozdzielona, prostokątem z ukośnym krzyżem pośrodku.

PS. moje spostrzeżenia nie mają bynajmniej zasiać wątpliwości co do autentyczności przedmiotu

Pzdr atylla

Autor:  sakaliba [ piątek, 15 grudnia 2006, 00:05 ]
Tytuł: 

...

Autor:  Test [ piątek, 15 grudnia 2006, 01:21 ]
Tytuł: 

Witam

Jestem pod wrażeniem zarówno przedmiotu jak i dociekań kolegów.

Skoro Atylla, Mr IndianaJones i Sakaliba tyle napisali, to chyba pora, Proxi, żebyś zrewanżował się przynajmniej informacją, czy przedmiot ten jest Twoim znaleziskiem, czy może np. go kupiłeś, bo i takie przedmioty zdarzają się na forum (wszak są wśród nas nie tylko poszukiwacze ale i kolekcjonerzy).

Jeśli to wykopek, to może zdradź - jeśli nie masz nic przeciwko - bardzo ogólnie region (zapewne Pomorze) oraz czy znalezisku temu towarzyszyły inne przedmioty lub ceramika. Prosimy o jak najwięcej szczegółów - oczywiście takich, które możesz i chcesz podać - w celu szerszego opisania przedmiotu oraz okoliczności wejścia w jego posiadanie.

:pa

Test

Autor:  Mr IndianaJones [ piątek, 15 grudnia 2006, 01:31 ]
Tytuł: 

No dobra, zmusiliście (Atylla i Sakaliba) mnie do pogrzebania w pamięci :wq
W rozważania czy dirhem był dodatkiem do bransoletki, czy bransoletka do dirhema nie wchodzę, bo temat na zupełnie inną rozmowę przy :piwo :piwo :piwo :piwo :piwo .
Na początek kwestia pochodzenia – zdecydowanie odrzucam strefę wschodniobałtycką (w podstawowych opracowaniach Vaitkunskiene, Bliujiene i Urtansa nie ma takich ozdób, a i stylistyka nie taka jak u Bałtów. Uszka dorabiano niemal wszędzie i takich tablic jak u Bergi można znaleźć sporo w materiałach z Polski, Niemiec, Danii, Szwecji, Finlandii i Łotwy oczywiście też ;)
Słowianie wschodni – u Korzuhiny niczevo.
Słowianie zachodni – w znanym mi materiałach – od Gdańska po Szlezwik – ozdoby tego typu pojawiają się naprawdę sporadycznie (przede wszystkim Quilitz).
Gotlandia – w skarbach jest tego trochę (choć musze się przyznać, że mniej niż się spodziewałem), ale uwzględniając słuszną uwagę Sakaliba, że w skarbach gotlandzkich jest wszystko, pokazuję wybór podobnych bransoletek z grobów.
No i Skania – prawdziwe bransoletkowe eldorado :jump – w co 3. skarbie jest taka lub podobna bransoletka. Również z zawiniętymi monetami.
Jeśli chodzi o datowanie, to głównie X wiek.
Fotki – pierwsza z Gotlandii, niższe ze Skanii.
Pozdrawiam,
IJ

Autor:  sakaliba [ piątek, 15 grudnia 2006, 04:34 ]
Tytuł: 

...

Autor:  atylla [ piątek, 15 grudnia 2006, 17:47 ]
Tytuł: 

Chylę czoła Indiana. Już wiem gdzie popełniłem błąd w poszukiwaniach szukałem pod szwedzkim armbygel a nie pod armring. Może ktoś wie które ze słów co oznacza. Myślę że armring to może naramiennik? Niestety i te poszukiwania nie dały oczekiwanych rezultatów, Wśród 1660 zdjęć zabytków ze Skanii tylko kilka pokazuje omawiany typ. Z innych części Szwecji brak takich zabytków. Poniżej jedna z tych fotgrafii.

Autor:  Mr IndianaJones [ poniedziałek, 18 grudnia 2006, 08:12 ]
Tytuł: 

atylla napisał(a):
szukałem pod szwedzkim armbygel a nie pod armring

Przypomniał mi się dowcip (Raczkowskiego chyba): Synek pyta Ojca: Tato, jak czegoś nie ma w wyszukiwarce, to znaczy że nie istnieje? :666
atylla napisał(a):
Może ktoś wie które ze słów co oznacza. Myślę że armring to może naramiennik?

Armring to dosłownie obręcz na rękę, natomiast bygel to "kabłąk/pałąk". Różnica, o ile się oriętuję, polega na tym, że armring to bransoleta, a armbygel to naramiennik. Choć odnoszę wrażenie, że nie jest to żelazna zasada...
Pzdr,
IJ

Autor:  atylla [ poniedziałek, 18 grudnia 2006, 09:18 ]
Tytuł: 

Mr IndianaJones napisał(a):
atylla napisał(a):
szukałem pod szwedzkim armbygel a nie pod armring

Przypomniał mi się dowcip (Raczkowskiego chyba): Synek pyta Ojca: Tato, jak czegoś nie ma w wyszukiwarce, to znaczy że nie istnieje? :666
IJ


To nie do końca tak, osobom z ośrodków uniwersyteckich trudno jest zrozumieć jak problemy stwarza dotarcie do jakiejkolwiek literatury fachowej. U mnie w mieście, w największej bibliotece historia zajmuje trzy szufladki, archeologia trzy centymetry w jednej z nich, czyli tak mniej więcej 20-30 pozycji, z czego pięć jest tam tylko dlatego, że je im podarowałem, bo nie miałem miejsca na półkach. Nie ma więc możliwości wpaść do biblioteki uniwersyteckiej, wydziałowej czy instytutowej i sprwadzić to czy tamto. W takiej sytuacji jedynym źródłem w informacji pozostaje jedynie internet.

Autor:  graf_zero [ poniedziałek, 18 grudnia 2006, 10:22 ]
Tytuł: 

Atylla jest jeszcze jedna metoda "molestuj" Pania bibliotekarkę hasłem wypożyczalnia miedzybiblioteczna :) Ja przyszły bibliotekarz Ci to mówię :)

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/