witam
Mirek napisał
Cytuj:
zamontowanie małej cyfrowej kamery na zdalnie sterowanym autku czy nawet zamolocie to chyba nie az taki wielki problem... jeszcze jakas lampa i --- w jakiez to dziury moznaby wpuścic takie cudo
Podziele się swoim pomysłem z gatunku "cuda z deski" czyli jak spenetrowac rury prowadzace gdzieś w głab....czy inne "dziury"
w sklepach z czesciami elektronicznymi kupić można mikro kamerki (80-120zł), w wersji z obudowa lub bez, takie cudo bez obudowy mieści sie w pudełku zapałek i jeszcze sporo miejsca zostanie. do takiej kamerki dokupic można kilka diod LED pracujacych w podczerwieni(kilka zł/szt) i umieścic je centyrcznie wokół kamerki. Przy tym swietle kamera daje obraz czarnobiały. Kamerka tego typu może być podłączona bezpośrednio do wejścia AV chinch odbiornika TV (odbiornik czarnobiały w Tesco widziałem ostatnio za ok 80zł dorobienie wejścia, jesli go nie posiada, u fachowca to ok 20-25 zł a zasilanie bateryjne czy z akumulatora 12V też jest jak znalazł) do przesłania sygnału potrzebny jest kabel (w zalezności od jakości kabla a co za tym idzie odległością na jaką sygnał może byc przesyłany sygnał od 5 do ok 10 zł/mb) Srednica takiego kabla to ok 7mm. Jesli teraz kamerkę otoczoną Diodami umieścimy na końcu powiedzmy 15 metrowej "żmijki" do przetykania kibli i rur, a wewnątrz tej żmijki schowamy kabel TV i cienkie dwa kabelki do zasilania diód i kamery, to pozostaje już tylko podłaczyć na drugim końcu akumulator i telewizorek z supermarketu...w jakie dziury mozna wjechac takim sprzetem? I co najważniejsze, zawsze można ten sprzet wyciągnąc z powrotem :) Juz na marginesie dodam ze lekko skośne umocowanie kamerki wzgledem osi "żmijki" pozwoli prawie dowolnie kierowac pole widzenia kamery... podobno profesjonalny sprzet tego typu kosztuje ok 2-3000 zł.
Mam nadzieje że komus się przyda ten pomysł, bo ja do tej pory poprzestałem na opuszczaniu do "dziur" na sznurku, aparatu z wyzwalaczem czasowym i fleszem.....:)
Pozdrawiam