spider10.5 napisał(a):
Ta hipoteza też by pasowała, tyle że nie opłacałoby się przetapiac 1,5 siekierki , kawałka sierpu i "brzeszczocika" (oczywiście jest mozliwość że reszta jest głęboko pod ziemią).
Byc moze to faktycznie jedynie fragment depozytu ale nawet te ilosc brazu (calkiem spora wbrew pozorom!) oplacalo sie przetapiac bo jako surowiec byl ogromnie cenny i trudno dostepny :)
spider10.5 napisał(a):
Niestety nie znam żadnego zaufanego "speca" a do lokalnego muzeum nie ide bo mam kose z dyrektorem i nie chce problemów. Może jest na forum ktoś kto ma prywatne muzeum lub cos w tym stylu, bezinteresownie przekaże znalezisko nawet z dokładna lokalizacja.
Jesli chcesz przekazac gdziekolwiek znalezisko, to najlepiej do jakiegos muzeum w najblizszym sasiedztwie miejsca odkrycia. Bo przeciez nie ma sensu zeby fanty z Twojej okolicy wyladowaly np. pod Suwalkami:( No ale jak kosa, to kosa - skoro masz sie czego obawiac, to nie ryzykuj...
spider10.5 napisał(a):
Z muzeami , konserwatorami i archeo nie chce miec nic wsolnego póki mamy chora ustawe i ich środowisko ( w większości) uważa nas za wrzód na d... .
No coz, jak sam widzisz malo pochlebne opinie dzialaja w obie strony :) A ustawa nie zmieni sie przeciez sama i dobrze by bylo zeby "muzea, konserwatorzy i archeo" zobaczyli takze korzysci z uzywania wykrywaczy :). Masz wlasnie dobry argument w reku i mozesz zrobic z niego uzytek :za - niekoniecznie przeciez za posrednictwem nielubianego dyrektora muzeum :)