https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| "Kamienne tablice" czyli epitafia https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=29&t=5889 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | Test [ środa, 14 lipca 2004, 19:27 ] |
| Tytuł: | "Kamienne tablice" czyli epitafia |
"W uszach dzwoniła cisza. Głęboka cisza kamiennej studni. Półmrok panował tu zielonkawy, studzienny i chłód przenikliwy, piwniczny. Czułem się jak na cmentarzu, świadomy, że stąpam koło dziesiątków grobowców. Jakie imiona nosili ludzie zmienieni na pewno w proch pod półokrągłymi sklepieniami z czerwonej cegły ? Jakie były ich myśli, czyny, marzenia ? Pogrążyły się w ciszy i mroku, w chłodzie kamiennego zimna, którego przedsmak dawało wnętrze starej budowli (...) Wykuty w płycie kanonik w birecie na głowie miał zwróconą ku nam zatartą i niewyraźną twarz. Promyk słońca sączący się na płytę z umieszczonego wyżej okienka wąskiej strzelnicy nadawał tej twarzy wyraz złośliwy jak u Mefista. (...) Dziewczyna przyklęknęła i wodząc palcami po ledwie widocznych literach napisu, poczęła sylabizować: - Vive diu vitamque tuam perpende... - To już znam. Żyj długo i życie swoje rozważaj. Dalej czytanie szło oporniej (...) Probowaliśmy najróżniejszych sposobów odczytania zatartych liter". Czy pamiętacie, jak Tomasz - bohater Uroczyska - razem z Babim Latem spędzają długie godziny w romańskiej kolegiacie nad epitafium kanonika Leonarda ... ? Często obserwuję turystów, którzy wchodząc do starych kościołów rozglądają się na boki i patrzą do góry, zapominając, że także pod ich stopami jest zapisana historia tych miejsc. Wmurowane w posadzkę płyty nagrobne duchownych, możnych, donatorów są jak otwarte łacińskie księgi. Jest takie piękne przekonanie, pewnie wywodzące się jeszcze ze średniowiecza, że dopiero kiedy płyta nagrobna zupełnie zatrze się pod stopami chodzących po niej ludzi i litery epitafium znikną, wtedy dusza pochowanego pod nią człowieka trafi do nieba. W licznych kościołach, kaplicach, kolegiatach, katedrach, farach i bazylikach Polski widziałem takie epitafia, których właściciele - wedle tej tradycji - w niebie już są, inni są bardzo blisko, bo litery są ledwie widoczne. Są i takie płyty nagrobne, które nie mają szans na zatarcie, bo albo od razu zostały umieszczone tam, gdzie ludzka noga nie postanie - np. na ścianach (widać to piękne porzekadło od początku nie miało charakteru dogmatu), niektóre umieszczano w posadzkach, ale na lekkim podwyższeniu (pewnie właścicielowi bardziej się uśmiechała ziemska sława u potomnych, niż wieczysta w niebie). Niektóre znów płyty po wiekach przenoszono z posadzek na ściany, ze ścian na filary, a z filarów na posadzki, bo takie płyty mogą być umieszczone na miejscu pochówku, ale nie muszą i potem "wędrują" po całym kościele, zapewne ku rozpaczy przewracających się w grobach właścicieli. Są też i takie płyty, jak ta z sandomierskiego kościoła p.w. św. Jakuba. Przedstawia tylko miecz. Według jednej z hipotez podobno została przywieziona z wyprawy krzyżowej przez księcia Henryka Sandomierskiego jako wotum - pamiątka do Sandomierza i umieszczona w tamtejszym kościele parafialnym. W trakcie budowy nowej świątyni na miejscu starej, została użyta (jak wiele innych) jako podwalina pod fundament jednego z filarów. Dziś można ją oglądać na dnie specjalnej odkrywki w posadzce. Kamienna tablica jest przełamana na dwie części, obydwa fragmenty są rozsunięte i przyciśnięte ogromnych filarem dźwigającym konstrukcję świątyni. Wedle tej samej hipotezy anonimowa płyta z przedstawieniem miecza miała należeć do templariusza. I jakże taki nieborak ma nie dostać się do nieba? :pa Test |
|
| Autor: | Majorian [ środa, 14 lipca 2004, 20:41 ] |
| Tytuł: | |
Kilka lat temu miałem okazję podziwiać takie epitafia w katedrze fromborskiej. Były dosłownie wszędzie na posadzce i ścianach. Niektóre bardzo ciekawe pod względem artystycznym, inne trochę "rzemieślniczej" roboty.Na każdym łacińskie napisy, niestety większość tych na posadzce była już starta i nieczytelna. Kilka jest także w kościele (bazylice?) w Świętej Lipce. Przewodnik wycieczki opowiadał, że jedna z nich upamiętnia artystę, który zajmował się ozdabianiem wnętrza i spadając z rusztowania zginął na miejscu. Kilka takich epitafiów miałem również okazje oglądać w kolegiacie romańskiej w Płocku. Pozdrawiam :pa |
|
| Autor: | BtS [ środa, 14 lipca 2004, 22:45 ] |
| Tytuł: | |
POLECAM kosciol mariacki w gdansku.. zanim wejdziecie na wieze ogladac piekna ponarome gdanska, zatoke gdanska i przyleglosci.. oczywiscie mozecie takze wpierw obejrzec "plyty" a pozniej wybrac sie kilkuset schodami "na gore" widok i jednego i drugiego zapirający dech w piersiach. A wrazenie robi tylko na tych co myslą o tym po czym chodzą. jak mowilo stare przyslowie "chodz z glowa w chmurach, lecz patrz pod nogi" |
|
| Autor: | Inka [ poniedziałek, 19 lipca 2004, 11:32 ] |
| Tytuł: | |
A wspaniałe epitafia to nie tylko świątynie. Ja mam słabość to chodzenia po starych rozwalajacych się cmentarzach. Napawa mnie tam zawsze nostalgia, próbuję wyobrazić sobie twarze ludzi i to co czuli Ci którzy zostali. Bo człowiek przemija i pozostaje po nim parę kamieni. Są groby, gdzie na tablicach zawarta jest twórczość różnych domowych poetów, głów rodziny a wszystko po to by zatrzymac na chwilę pamięć o zmarłym. Przystaję często i sposród zatartych liter próbuję odczytać imiona, daty i czasami jest ciężko. Nie wiem, czemu zawsze zauważamy te tablice z którymi związana jest jakaś wielka legenda i podanie a nie zauważamy tych które dają prawdę o prawdziwym człowieczeństwie. Pozdrawiam Inka |
|
| Autor: | Zbujtaj [ poniedziałek, 19 lipca 2004, 23:35 ] |
| Tytuł: | |
witajcie,powinnismy jak najwiecej tych tablic na cmentarzach ocalic od zniszczenia i zapomnienia,to smutne smutne ze tak malo o nie dbamy. |
|
| Autor: | Paweł [ wtorek, 20 lipca 2004, 00:26 ] |
| Tytuł: | |
spacerując po jednym ze starych cmentarzy napotkałem napis, który swą wymową zmusił mnie do głębokiej refleksji.Brzmiał tak "Sum,quod eris guod es, antea fui."czytamy (Jestem czym Ty będziesz,czym ty jesteś ja byłem wcześniej.) |
|
| Autor: | Test [ wtorek, 20 lipca 2004, 01:08 ] |
| Tytuł: | |
Paweł napisał(a): czytamy: Jestem czym Ty będziesz,
czym ty jesteś ja byłem wcześniej. W bardziej literackim przekładzie: "Tym jesteś kim ja byłem, tym będziesz, kim ja jestem". A może ktoś z Was potrafi przytoczyć jeszcze inne zapadające w pamięć inskrypcje? A może ktoś zamieści zdjęcia pięknych napisów lub płyt? A przy okazji "Uroczyska" i płyty kanonika Leonarda z Opornej - tak jak w książce płyta z wizerunkiem "braciaszka w birecie" istnieje. W romańskiej kolegiacie w Tumie pod Łęczycą (która jest pierwowzorem powieściowej świątyni) znajdziecie ją wmurowaną w ścianę po prawej stronie, tuż po wejściu z kruchty do nawy świątyni. Test |
|
| Autor: | Kredek [ wtorek, 20 lipca 2004, 03:08 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: A może ktoś z Was potrafi przytoczyć jeszcze inne
zapadające w pamięć inskrypcje? Parę lat wstecz chyba w Padwie, ktos mi przeczytał inskrypcję "Żyłem - nie żyję. To wszystko..." Łacińskiej nie pamiętam. Autor w czterech słowach zawarł sens życia. Może dla tego tak mi utkwiła w pamieci? |
|
| Autor: | Robi [ środa, 21 lipca 2004, 12:00 ] |
| Tytuł: | |
Kilka zdjęć epitafii w najnowszej (tym razem mojej) galerii. Zapraszam do zobaczenia. Tam zresztą są nie tylko epitafia, ale i inne ciekawostki. Ja podobnie jak i wy mam słabość do starych tablic nagrobnych (wolę te w kościołach niż te na cmentarzu). Co ciekawsze fotografuję (jak mam akurat aparat, dobre w miarę światło i brak przeszkód typu nadgorliwy ksiądz). |
|
| Autor: | Majorian [ sobota, 24 lipca 2004, 19:10 ] |
| Tytuł: | |
W moim mieście epitafiów brak (nie ten okres historyczny), ale starych i ładnych nagrobkow trochę jest. Załączam dwie ciekawsze fotki. Świetna jest szczególnie ta z wężem zjadającym właśny ogon...symbol nieśmiertelności i wiecznego trwania, z tego co wiem. Suwałki są wyjątkowe pod tym względem o tyle, żeobok siebie) znajdują się cmentarze aż 4 religii: katolickiej, żydowskiej, ewangelickiej, żydowskiej i muzułmańskiej. |
|
| Autor: | Majorian [ sobota, 24 lipca 2004, 19:12 ] |
| Tytuł: | |
I druga fotka |
|
| Autor: | Kredek [ sobota, 24 lipca 2004, 19:35 ] |
| Tytuł: | pomniki |
Faktycznie stare grobowce przykuwaja wzrok, zmuszają do zadumy, refleksji i po prostu są piekne a za razem smutne. Generalnie nie lubię cmetarzy bo jestem wesołego usposobienia a zjadający się wąż kojarzy mi sie z nicością - bo co zostanie jak się cały zje? Ale rzeżba jest bardzo oryginalna. |
|
| Autor: | Szary Wilk [ poniedziałek, 26 lipca 2004, 04:04 ] |
| Tytuł: | |
To co na mnie zrobilo wrazenie na bardzo pieknym i "klimatycznym" cmentarzu Perlachaise to ta skromna tabliczka, kartka wlasciwie.Taki skromny i niewinny tekst.( Niekiedy piekne rzeczy nie wymagaja wznioslej formy). |
|
| Autor: | Test [ piątek, 30 lipca 2004, 10:46 ] |
| Tytuł: | |
Jak widać, nie tylko nas interesują stare epitafia. Za PAP-em (30 lipca): Policja ze Złotoryi (Dolnośląskie) odzyskała wykonane z piaskowca i ważące ponad tonę XVIII-wieczne epitafium, zakupione niedawno przez kolekcjonera antyków - poinformowała policja. Do transakcji doszło kilka dni temu. Ustalono, że epitafium sprzedała właścicielka posesji, na której znajdował się zabytkowy obiekt. "Okazało się, że w przeszłości był tu kościół ewangelicki. Przez jakieś niedopatrzenie znajdujące się w nim cenne epitafium nie zostało wpisane na specjalną listę obiektów zabytkowych. Teraz całą tę procedurę uruchomiono, aby naprawić ten błąd" - zaznaczył rzecznik policji. Zabezpieczone przez policję epitafium o wymiarach 130 na 190 centymetrów jest bogato zdobione, m.in rzeźbami świętych. Są na nim wyryte nazwiska zmarłych, którym je poświęcono, oraz daty 1777 i 1782. Policja przesłuchała mieszkankę Rząśnika, która sprzedała zabytkowy obiekt, oraz kolekcjonera z miejscowości Stara Kraśnica, u którego znaleziono zabytek. Tyle informacji. Ostatnio przeczytałem wypowiedź fachowca, który stwierdził, że właściwie wszystkie zabytkowe przedmioty kultu religijnego i z nim związane, które pojawiają się na rynku można podejrzewać, iż pochodzą z nielegalnego źródła (kradzież). No, ale chyba są wyjątki jakieś...? :pa Test |
|
| Autor: | fedrunk [ niedziela, 1 sierpnia 2004, 00:50 ] |
| Tytuł: | |
Witam ! W Czernej na cmentarzu klasztornym /pierwotnie w ogrodzie przyklasztornym, w latach 1843-45 tę część ogrodu przeznaczono na cmentarz/ stoi pomnik w kształcie sarkofagu z kamienia, z rzymskim hełmem na wierzchu, który zdobi polski orzeł z koroną. Po obu bokach pomnika widnieje krótki miecz grecki z zawieszonym na nim wieńcem z wawrzynu. Od strony południowej umieszczona jest na nim marmurowa tablica z napisem w jezyku polskim, a od strony północnej po łacinie.Tekst epitafium brzmi następujaco: " Najlepszemu i Najwyższemu Bogu. Tu leży Aleksander Błendowski, Generał wojsk polskich, którego kule nieprzyjacielskie mijały a cholera nieodstępna towarzyszka Moskali o śmierć przyprawiła. Ku wiadomości potomnych przyjaciel jego Stanisław Klicki ten pomnik wystawił Żył lat43, umarł d. 25. m. lipca R. P. 1831. " Pomnik ufundował Stanisław Klicki były gen. wojsk polskich, ku pamięci swojego przyjaciela Aleksandra Błędowskiego,zmarłego w Krzeszowicach 25 listopada 1831 roku, po tym jak w marcu służąc pod gen. Jankowskim został wysłany z Pragi na Targówek dla wyśledzenia lini przednich straży rosyjskich i uderzony został kulą armatnią w lewą nogę, wraz z koniem upadł na ziemię. Ranny został odwieziony do obozu generała Geismara, gdzie lekarze rosyjscy amputowali mu lewą nogę powyżej kolana. Jako jeniec został później wymieniony, a po odwiezieniu do Warszawy awansowany na stopień generała brygady. Bardzo osłabiony wyjechał do "wód krzeszowickich" na kurację, gdzie zachorował na cholerę przywleczoną przez rosyjskich żołnierzy. Zmarł w wyniku tej choroby 25 lipca 1831 roku, w pensjonacie "pod topolą". Pomnik pod którym spoczywaja zwłoki Generała uszkodzono/skuto część napisów na obu płytach/ w roku 1836, na żądanie komendanta wojsk okupacyjnych rosyjskich w Krakowie, jako ubliżajacy honorowi armii rosyjskiej /fotka/. A tak pomnik wygląda dzisiaj : http://www.republika.pl/pomniki900/str_ ... owski.html Pzdr. fedrunk |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|