monia_1232 napisał(a):
był jakiś słynny rycerz niemiecki Rydygier -
podobno w Niemczech dobrze znany, bo jest wiele legend z nim
związanych.(...)Popytam jeszcze babci o więcej szczegółów, ale
może być to trudne, bo ona ma już 92 lata i wszystko jej się miesza
Co prawda Monia już od dawna do nas nie zagląda, ale nie mogłem
się oprzeć i wyciągnąłem stary post, gdy tylko skojarzyłem jeszcze
jednego "Łodełyka" :).
(Mam, mam Francuza!" - krzyknął Szatan z siódmej klasy).
Przecież Wanda (ta, co nie chciała Niemca) utopiła się - wedle
kronikarza Jana Długosza - z powodu nachalnych zalotów
niemieckiego księcia RYTYGIERA. Rycerz ów oczarowany piękną Wandą
postanowił pojąć ją za żonę, nie zważając na to, że postanowiła
ona spędzić żywot w czystości. W celach matrymonialnych najechał
zbrojnie jej królestwo (Kraków i okolice :) ), ale mu zupełnie nie
wyszło wobec czego postanowił popełnić samobójstwo. Co zrobiła
Wanda - wszyscy wiemy, choć nie musiała, bo przecież jej zmartwienia
znikły wraz z upierdliwym Rytygierem. Może była blondynką?
Może więc babci chodziło o tego Rytygiera, bo pomieszała się jej
legenda o Wandzie z wątkami rodzinnymi?
:pa
Test