Teraz jest czwartek, 29 stycznia 2026, 01:32

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Rydygier
PostNapisane: czwartek, 6 listopada 2003, 20:38 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): wtorek, 8 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 104
mam do was prosbe. Kto z was wie cos na temat rycerza Rydygiera (chyba tak to sie pisze). Wedlug legendy byl to bardzo znany niemiecki rycerz, byl tak slawny w Niemczech, jak u nas Zawisza Czarny (oczywiscie nasz byl lepszy := ) Za wszelki informacje beda bardzo wdzieczna :D


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 6 listopada 2003, 20:41 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): wtorek, 8 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 104
I jeszcze jedno. To imie może byc znieksztalcone - nie musi koniecznie brzmic identycznie - zreszya mysle, ze wiecie o co mi chodzi ;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: A nie może być jakiś inny? :)
PostNapisane: piątek, 7 listopada 2003, 01:50 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
Musi być Niemiec? :) A nie może być z Kastylii ? - np. Rodryg Diaz zwany Cydem, bohater anonimowej "Pieśni o Cydzie". Rycerz wsławiony w walkach z Maurami w XI w ?

Albo Roderyk (Rodryg) - ostatni król Wizygotów, bohater utworów literackich opiewany w Hiszpanii i Anglii ?

No i postaraj się dopracować brzmienie imienia tego rycerza, bo ten nieszczęsny "Rydygier" to może być co najwyżej polski lekarz :)

Pozdrawiam
Test


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 7 listopada 2003, 09:21 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): wtorek, 8 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 104
Ja o nim mam takie informacje: był jakiś słynny rycerz
niemiecki Rydygier - podobno w Niemczech dobrze znany, bo jest wiele
legend z nim związanych. Jego potomek około roku 1840 miał dwóch synów
i jednego z nich wydziedziczył. No i ten syn zdecydował się na pruską
ofertę osadnictwa na polskich ziemiach. Osiedlił się w osadzie
Czyżeminek w dzisiejszej gminie Rzgów w województwie łódzkim. To był
dziadek mojej prababci. Popytam jeszcze babci o więcej szczegółów, ale
może być to trudne, bo ona ma już 92 lata i wszystko jej się miesza.

Ciekawe w tym jest to, że Prusy prowadziły politykę, która miała
powodować zniemczenie polskich ziem, a rezultat był odwrotny - to
Niemcy ulegali spolszczeniu. Wydaje mi się, że wynikało to głównie z
tego, że osadnicy to byli najczęściej mężczyźni i żenili się z
Polkami, a matka ma większy wpływ na to jakim językiem mówią dzieci.
A z kolei inne uwarunkowania kulturowe niż język przyjmuje się od
miejsca i środowiska, w którym się wychowuje. Z tego by wynikało, że
na narodowość największy wpływ ma matka i miejsce wychowania, a ojciec
jest tu najmniej znaczący. Dzisiejsze doświadczenia emigrantów to
potwierdzają.

A jaka jest polska tradycja związana z zagraniczną szlachtą, która
przenosiła się do Polski i ulegała spolszczeniu? Jakie były zasady
dotyczące uznania kogoś takiego za polskiego szlachcica? Czy księżna
Maria Krystyna Habsburg, która niedawno wróciła do Żywca jest polską
szlachcianką? Czy byłaby przyjęta do ZSzP?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 7 listopada 2003, 09:29 
Offline
Młodszy Chorąży
Młodszy Chorąży

Dołączył(a): wtorek, 8 kwietnia 2003, 00:00
Posty: 104
Te imie moze takze funkcjonowac jako Ruediger, Rydgier, Rydger, Rydyger, Rydynger, Ridiger.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 7 listopada 2003, 14:17 
Offline
Weteran
Weteran

Dołączył(a): czwartek, 28 lutego 2002, 01:00
Posty: 570
W pieśni o Nibelungach (Nibelungenlied) występuje niejaki Rüdiger von Bechelaren, może to ten ???? :?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 7 listopada 2003, 14:39 
Offline
Administrator Honorowy
Administrator Honorowy

Dołączył(a): środa, 27 marca 2002, 01:00
Posty: 3264
A w "Żywocie Briana" Piłat wymieniał Ł O D E Ł Y K A, ale nie sądzę, że to o niego chodziło... :jump


Przepraszam za ten żartobliwy komentarz, ale mam zarąbiście fajny humor z powodu zbliżającego się długiego weekendu! :afr


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 9 listopada 2003, 14:49 
Offline
Porucznik
Porucznik

Dołączył(a): środa, 20 marca 2002, 01:00
Posty: 324
monia_1232 napisał(a):
A jaka jest polska tradycja związana z zagraniczną szlachtą, która
przenosiła się do Polski i ulegała spolszczeniu? Jakie były zasady
dotyczące uznania kogoś takiego za polskiego szlachcica?

W pierwszej Rzeczypospolitej szlachcic obcy nie stawał się automatycznie szlachcicem polskim. Była wprawdzie instytucja indygenatu - czyli potwierdzenia obcego szlachectwa w Polsce, niemniej jednak procedura w praktyce była taka sama jak przy nobilitacji (czyli uszlachceniu). To co napisałem powyżej w nie dotyczyło szlachty pochodzącej z ziem włączanych do Rzeczypospolitej.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 13 października 2004, 21:13 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
monia_1232 napisał(a):
był jakiś słynny rycerz niemiecki Rydygier -
podobno w Niemczech dobrze znany, bo jest wiele legend z nim
związanych.(...)Popytam jeszcze babci o więcej szczegółów, ale
może być to trudne, bo ona ma już 92 lata i wszystko jej się miesza


Co prawda Monia już od dawna do nas nie zagląda, ale nie mogłem
się oprzeć i wyciągnąłem stary post, gdy tylko skojarzyłem jeszcze
jednego "Łodełyka" :).
(Mam, mam Francuza!" - krzyknął Szatan z siódmej klasy).

Przecież Wanda (ta, co nie chciała Niemca) utopiła się - wedle
kronikarza Jana Długosza - z powodu nachalnych zalotów
niemieckiego księcia RYTYGIERA. Rycerz ów oczarowany piękną Wandą
postanowił pojąć ją za żonę, nie zważając na to, że postanowiła
ona spędzić żywot w czystości. W celach matrymonialnych najechał
zbrojnie jej królestwo (Kraków i okolice :) ), ale mu zupełnie nie
wyszło wobec czego postanowił popełnić samobójstwo. Co zrobiła
Wanda - wszyscy wiemy, choć nie musiała, bo przecież jej zmartwienia
znikły wraz z upierdliwym Rytygierem. Może była blondynką?

Może więc babci chodziło o tego Rytygiera, bo pomieszała się jej
legenda o Wandzie z wątkami rodzinnymi?

:pa

Test


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL