Teraz jest środa, 28 stycznia 2026, 12:12

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: A niech gnije, czyli Polska zeczywistość
PostNapisane: czwartek, 26 sierpnia 2004, 23:45 
Offline
Starszy Kapral
Starszy Kapral

Dołączył(a): poniedziałek, 17 maja 2004, 00:02
Posty: 34
Lokalizacja: podlaskie
Witam,

Bardzo ciekawa historia, az zal sciska 4 litery jaka jest w naszym pieknym kraju zeczywistosc...... szczegóły pod podanym linkiem:
http://kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITE ... 95&KAT=241


pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 września 2004, 21:36 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
Żeby nam linku nie wcięło po pewnym czasie,
zamieszczam artykuł na forum:

"Skandal narodowy
Odkopane zasypać

Książę Mieszko I przewraca się w grobie. Odsłonięte przez archeologów pozostałości jego grodu na poznańskim Ostrowie Tumskim trzeba zakopać. Wielkie odkrycia archeologiczne są dla polskich władz kłopotliwym ciężarem, który najlepiej ukryć pod ziemią.


JOANNA TOMCZAK 2004-08-24

Nad ponadpięciometrowej głębokości wykopem tłoczy się gromadka dzieci. – Ponad tysiąc lat temu w widłach Warty i Cybiny wznosił się potężny gród. Rezydował w nim pierwszy polski władca książę Mieszko I wraz ze swoją żoną Dąbrówką – opowiada im przewodnik. Dzieciaki z zachwytem oglądają pozostałości siedziby władcy. – Ale super! To dużo lepsze niż historia w szkole – mówi Kamil, jedenastoletni kolonista z Nowego Tomyśla. – Bo książki są nudne i nie zawsze można im wierzyć. A tu widać, że ta cała heca z Mieszkiem to była prawda – dodaje jego kolega Patryk.

Gdy chłopcy dowiadują się, że to wszystko znowu pokryje gruba warstwa ziemi, wprost nie mogą uwierzyć. Podobnie reaguje profesor Marek Kwiatkowski, historyk architektury i wiceprzewodniczący komisji konserwatorskiej przy wojewodzie mazowieckim. – Bez przesady można powiedzieć, że tam zaczęła się Polska! – unosi się uczony. – To sprawa wagi państwowej!

– Nie ulega wątpliwości, że to miejsce jest niezwykle ważne dla kształtowania świadomości narodowej. Zwiedzanie takiego obiektu byłoby doskonałą lekcją patriotyzmu i historii – zgadza się z nim profesor Romuald Schild, dyrektor Instytutu Archeologii Polskiej Akademii Nauk.

Na wagę złota

Dziś w miejscu, gdzie rezydował pierwszy władca Polski, znajduje się gotycka katedra, XIII-wieczny kościół Najświętszej Marii Panny, kanonie i inne zabytkowe obiekty kościelne. Archeolodzy „węszą” tam od kilku lat. Przed kościołem znajdują się trzy wykopy, za murem otaczającym stare kanonie – jest czwarty. To, co w nich znaleziono przeszło najśmielsze wyobrażenia.

– Do tej pory udało nam się uchwycić ponad połowę zarysu murów rezydencji Mieszka I. W XIII wieku część książęcej siedziby została rozebrana, a kamienie posłużyły jako budulec przy wznoszeniu fundamentu kościoła Najświętszej Marii Panny – wyjaśnia profesor Hanna Kocka-Krenz, archeolog z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pod jej kierunkiem prowadzone są prace wykopaliskowe.

– Tutaj widać doskonale zachowany fragment muru palatium (reprezentacyjnej budowli mieszkalnej) wysoki na metr – profesor wskazuje na kamienną ścianę. Obok niej widać pozostałości jakiejś nieznanej gotyckiej budowli. Wierzyć się nie chce, że to świadkowie narodzin państwa polskiego.

– Palatium miało kształt prostokąta i mogło mieć wysokość dwóch pięter. Krył je prawdopodobnie spadzisty dach. Była to jedna z pierwszych murowanych budowli w Polsce. Książę wzniósł ją ze względu na małżeństwo z Dąbrówką – dodaje Olga Antowska-Gorączniak, doktorantka pracująca przy wykopaliskach. – Zapewne nie chciał, by mieszkała w jakiejś drewnianej chacie.

– Odkrycie palatium to niewątpliwie jedno z największych znalezisk w historii polskiej archeologii– uważa profesor Tadeusz Makiewicz, prezes Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich. Teraz archeolodzy chcą szukać ufundowanej przez Dąbrówkę świątyni, w której potem ochrzczono Bolesława Chrobrego. Chodzi o przedromańską rotundę pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny opisaną przez Galla Anonima.

Zgodnie z ówczesną modą świątynie budowano tuż przy siedzibach władców, a nawet je z nimi łączono. – Była to pierwsza chrześcijańska świątynia na ziemiach polskich. Kiedy Mieszko I starał się o Dąbrówkę, powiedziano mu: „Dobrze poganinie, masz naszą księżniczkę, ale musisz zadbać o to, by miała się gdzie modlić” – opowiada profesor Kocka-Krenz. – Wymóg zapewnienia miejsca kultu był zapewne ujęty w intercyzie ślubnej.

Świątynia Dąbrówki, jak na owe czasy, była naprawdę wspaniałą budowlą. – Odnaleźliśmy małe kawałki malowanych tynków. Do wykonania zdobień został użyty błękit, który wówczas był niezwykle drogim barwnikiem – wyjaśnia Antowska-Gorączniak. – Pozyskiwano go z lazurytu, który sprowadzano ze złóż w Afganistanie. Był to surowiec dosłownie na wagę złota.

Kościołowi w szkodę

Niestety, świątyni nikt prędko nie zobaczy. Ani turyści, ani nawet archeolodzy. Kuria poznańska, która jest właścicielem terenu, nie wyraziła do tej pory zgody na kontynuację wykopalisk. – Tak się bowiem niefortunnie złożyło, że część palatium wchodzi pod budynek kościoła. I pod nim także zapewne trzeba szukać świątyni Dąbrówki – mówi Kocka-Krenz. Warunkiem rozpoczęcia wykopalisk było wzmocnienie konstrukcji kościoła NMP, który był w bardzo złym stanie i groził zawaleniem.

– Miasto wydało na to kilkaset tysięcy złotych – mówi poznański konserwator zabytków, Maria Strzałko. – Dziś jednak ci sami eksperci z Politechniki Poznańskiej, którzy twierdzili, że gotyckiej budowli już nic nie zagraża, z niewiadomych powodów twierdzą coś wręcz odwrotnego. Ksiądz Bogusz Lewandowski, rzecznik kurii poznańskiej, nie potrafi powiedzieć, co spowodowało zmianę stanowiska specjalistów.

– Podczas spotkania z arcybiskupem poznańskim Stanisławem Gądeckim stwierdzili, że nie mogą zagwarantować, jak zachowa się budynek kościoła i czy się nie zawali – mówi. – Decyzja arcybiskupa mogła być tylko jedna. Nie mogliśmy ryzykować zniszczenia zabytku, choćby nawet to, co się pod nim znajduje, było bardzo interesujące. – Kościołowi powinno zależeć na tym choćby ze względów ambicjonalnych. Była to przecież pierwsza chrześcijańska świątynia na ziemiach polskich – mówi ze smutkiem profesor Kocka-Krenz.

Odkopane zasypać

Wygląda na to, że nie tylko zostaną wstrzymane dalsze prace, ale nawet to, co już zostało odkryte, trzeba będzie zakopać! Jeśli się tego nie zrobi, średniowieczne mury ulegną zniszczeniu. – Nałożymy na nie specjalną tkaninę techniczną, by później łatwo je było odsłonić – mówi profesor Kocka-Krenz.

Ale to dopiero początek kłopotów poznańskich archeologów. Wkrótce pod ziemią znikną zapewne także fragmenty drewniano-ziemnych wałów otaczających niegdyś książęcy gród. Natrafiono na nie trzy lata temu, kiedy kuria zamierzała zbudować na tym miejscu nową kanonię. Przed rozpoczęciem prac teren został zbadany przez archeologów. To, co odkryli, spowodowało wstrzymanie inwestycji. W głębokim wykopie wyraźnie widać tysiącletnie grube drewniane bale i część wałów ułożonych z kamieni.

– Zbudowano je w latach 80. X wieku, jeszcze za życia Mieszka I – emocjonuje się profesor Kocˇka-Krenz. – U podstawy miały aż 30 metrów szerokości, a wysokie były na 10 metrów. Powstały z drewnianych skrzyń, wypełnianych na przemian warstwami drewna, ziemi i kamieni. Nie ma w naszym kraju drugiego grodu takich rozmiarów, który byłby tak dobrze zachowany.

Niestety, czas działa na niekorzyść pozostałości obwarowań. Póki leżały pod ziemią, były bezpieczne, gdyż ziemia konserwuje drewno. Odsłonięte tysiącletnie bale są od trzech lat wystawione na działanie powietrza. Drewno zaczyna się rozsychać i w efekcie może się rozpaść. Poza tym zaczynają tam rosnąć krzaki. Znalezisko wymaga konserwacji. Na miejscu wykopalisk wielokrotnie zjawiali się przedstawiciele władz miasta.

– Zachwycali się, mówili, że są pod wrażeniem, że warto zachować to dla przyszłych pokoleń. I co? Na słowach się skończyło – żali się profesor Kocka-Krenz. – A można byłoby zrobić tu rezerwat archeologiczny, który byłby jeszcze lepszy od tego w Biskupinie. Tam jest rekonstrukcja, a tu mielibyśmy autentyk. To byłby doskonały sposób na promocję Poznania.

Profesor przypomina, że w podziemiach niemal każdego rzymskiego kościoła turyści mogą oglądać relikty wcześniejszych obiektów. – Znaleziska leżą nawet na głębokości 12 metrów i są doskonale wyeksponowane. Na przykład w kościele świętego Klemensa zobaczymy pozostałości drogi rzymskiej i pochodzącej z jeszcze wcześniejszych czasów świątyni Mitry. W Akwizgranie znajdują się wyeksponowane relikty pałacu i kaplicy Karola Wielkiego – wylicza.

– Robi się to tak, że przykrywa się obiekt plastikowym dachem. Podłogę zabezpiecza się zaś szkłem lub pleksi – mówi profesor Schild. – W krajach, w których są zabytki klasyczne, jak na przykład Egipt, państwo przeznacza naprawdę ogromne sumy na ich ratowanie i na wykopaliska archeologiczne. – Decyzja, czy cokolwiek należy zrobić z tym obiektem, miasto powinno podjąć jeszcze w tym roku – mówi archeolog Piotr Wawrzyniak. I dodaje: – Wały pod ziemią po zasypaniu mogą tkwić najwyżej trzy lata. Potem nie będzie czego ratować...

Reporterzy Kulis usiłowali dostać się do prezydenta Poznania Ryszarda Grobelnego. Bez skutku. Także przewodniczący miejskiej komisji kultury Antoni Szczuciński był dla nas niedostępny.


Kulczyk nie pomoże

– Na to muszą znaleźć się pieniądze i mam nadzieję, że tak się stanie. Dla miejskich radnych niezależnie od opcji byłoby wręcz niepolitycznie się temu sprzeciwiać – uważa Andrzej Prinke, konserwator zabytków archeologicznych Poznania. – Nie wiadomo jednak, czy miasto może inwestować na nie swoim terenie. Bo to jest przecież własność Kościoła – ma wątpliwości miejski konserwator zabytków, Maria Strzałko. – Ale poruszę tę sprawę na najbliższym posiedzeniu komisji kultury.

– Próby zrzucenia na nas odpowiedzialności są nie fair – ripostuje ksiądz Bogusz Lewandowski. – Gdy chodzi o dobra materialne, czy skarby dziedzictwa narodowego, to nawet jeśli zostały odnalezione na terenie prywatnym, są własnością państwa. – To po prostu wielki skandal! – grzmi profesor Marek Kwiatkowski. – Te obiekty nie są własnością miasta ani dzielnicy, tylko całej Polski! Niech się przestaną wygłupiać. Poznań jest miastem bogatym, działa w nim dużo firm. Można pozyskać sponsorów.

To ostatnie może okazać się trudniejsze, niż przypuszcza profesor Kwiatkowski. Propozycją dofinansowania rezerwatu archeologicznego w Poznaniu nie była zainteresowana nawet działająca w Poznaniu fundacja jednych z najbogatszych Polaków – Grażyny i Jana Kulczyków, która stawia sobie za cel wspieranie kultury polskiej. – Przynajmniej nie w tym półroczu. Sami poszukujemy sponsorów, którzy wsparliby realizowany przez nas program artystyczny – mówi prezes fundacji Agnieszka Sumelka. – Przygotowujemy wystawę prezentującą twórczość młodych poznańskich artystów.

– W tym roku wpłynęły do nas wnioski o dofinansowanie prac związanych z ochroną zabytków na sumę około 700 milionów złotych. A my mamy do dyspozycji tylko 36 milionów – rozkłada bezradnie ręce wiceminister kultury i jednocześnie generalny konserwator zabytków Ryszard Mikliński. – W sytuacji, gdy panuje bieda i bezrobocie, władze odkładają na plan dalszy ochronę zabytków – mówi Marek Gierlach, dyrektor Ośrodka Ochrony Dziedzictwa Archeologicznego Ministerstwa Kultury. – Samorządowcy nie chcą sobie zaś zawracać głowy odkryciami, gdy borykają się z ważniejszymi, ich zdaniem, problemami.

– Tymczasem zachowanie takiego obiektu jak relikty grodu Mieszka I i przeobrażenie ich w rezerwat archeologiczny z pewnością ściągnęłoby do Poznania wielu turystów, co byłoby korzystne dla miasta – twierdzi Andrzej Prinke. – Turystyka jest czwartym przemysłem na świecie – dodaje Wojciech Parysek, prezes Wielkopolskiej Izby Turystyki. – Gdyby w Poznaniu utworzono rezerwat archeologiczny, inwestycja mogłaby się zwrócić. Ale władze Poznania zatraciły się w promowaniu wizerunku miasta jako miejsca targów i rozwoju biznesu. Z siedzibą i nekropolią pierwszych władców Polski nikomu już się ono dzisiaj nie kojarzy.

Piotr Wawrzyniak mówi, że już teraz oba stanowiska archeologiczne na Ostrowie Tumskim są odwiedzane przez tłumy. – Ktokolwiek coś słyszał na temat naszych wykopalisk, od razu do nas przychodzi. Zachwytom nie ma końca. Nie ma też końca zdziwienie, gdy zwiedzający słyszą, że wkrótce to wszystko zostanie zasypane. – Pewnie, najlepiej zakopać. Tak jest dużo taniej – ironizuje profesor Kwiatkowski. – Tak stało się na przykład z pradawnymi domostwami odkrytymi na dziedzińcu pałacu w Pułtusku. Zakopano także odsłonięty niedawno w Kałdusie romański kościół, który dorównywał wielkością poznańskiej katedrze. Wielki skandal spowodował pomysł władz Krakowa, aby zamurować odkrytą rzeźbę Wita Stwosza. – Nie można myśleć o przyszłości, jeśli nie umie się zadbać o przeszłość – komentuje minister Ryszard Mikliński".


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 5 września 2004, 14:05 
Offline
Pułkownik
Pułkownik

Dołączył(a): czwartek, 3 lipca 2003, 00:00
Posty: 573
Lokalizacja: Polska
No to ładna lipa. Wychodzi na to, że najlepiej zapomnieć o historii, bo niektórym się ona nie podoba :gil


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 5 września 2004, 15:11 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
No, ale też bez przesady. Powtórne zasypanie stanowiska archeologicznego, gdy brakuje pieniędzy na utrzymanie go na powierzchni, to powszechnie praktykowana i bezpieczna metoda zabezpieczenia reliktów architektury murowanej. Nie wiem jak jest w przypadku drewna. Przekonanie laików, że wszystko, co odkopią archeolodzy, powinno pozostać na powierzchni ziemi jest błędne. Gdyby tak było, to żylibyśmy wśród kraterów.

Podejrzewam, że naukowcy nie obawiają się samego zasypania stanowisk lecz tego, że gdy ponownie znajdą się one pod ziemią, bardzo trudno będzie się doprosić o pieniądze na ich ponowne odkrycie, konserwację i ekspozycję. Wszyscy będą odmawiać, argumentując, że przecież pod ziemią relikty architektury są bezpieczne a na razie są pilniejsze potrzeby w dziedzinie konserwacji zabytków.

Oczywiście ja też chciałbym, aby te wyjątkowe odkrycia pozostały zabezpieczone na powierzchni ziemi. Ale nie mam na to pieniędzy i nie bardzo wiem, skąd można by je wziąć. W przypadku tak wyjątkowych odkryć, zaświadczących o narodzinach polskiej państwowości, poradziłbym poznaniakom, aby spróbowali pozyskać fundusze na ten cel w drodze narodowej zbiórki pieniędzy - dużej akcji prowadzonej w całym kraju z pomocą mediów. Nasze społeczeństwo w przeszłości wiele razy ofiarnie uczestniczyło w kwestach na cele związane z ratowaniem dziedzictwa polskiej kultury. Przynajmniej mielibyśmy poczucie, że wreszcie coś od nas zależy, bo na co dzień wydaje się, że "panowie władza" żyją w całkowitym wyabstrahowaniu od reszty narodu.

:pa

Test


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 6 września 2004, 23:36 
Offline
Starszy Kapral
Starszy Kapral

Dołączył(a): poniedziałek, 17 maja 2004, 00:02
Posty: 34
Lokalizacja: podlaskie
Witam,

Po pierwsze primo dzieki Test za wzucenie artykulu do forum (nie zrobilem tego bo nie wiem jak z (prawami autorskimi),

Po drugie primo mialem jedynie zamiar ukazac naszą rzeczywistość, mianowicie nie mam za zle konserwatorom, ani archeologom tylko naszemu Panstwu... bo takie odkrywki powinny ujzec swiatlo dzienne i powinny znalezc się fundusze na pokazanie swiatu kawalka historii Polski (tak, jak czynią to inne kraje)...

Po trzecie primo, wiem, że takie działania wymagają poświęcenia x-razy tysiecy jak nie milionów PLN no i nasze Panstwo walczy z dziurą budżetową, ale akurat to odkrycie powinno być priorytetem, tak uważam (ponieważ w tamtym okresie mozna powiedzieć, rozpoczeła sie historia naszego slowianskiego narodu)....

a poczwarte ... nie zaprzeczam iż w sytuacji w ktorej nie ma dienieg na konserwację odkrycia lepiej jest zabezpieczyc w najekonomiczniejszy sposób w/w odkrycie i lepiej dla nas ze moze ono przetrwac oczekując lepszych czasow, jednak chcialoby sie szczycić takim obiektem w Polsce jak szczycą się piramidy w Kairze czy jak Luwr w Paryżu (z ruinami starożytnego miasta)....

pozdrawiam
Paweł


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 13 września 2004, 18:12 
Offline
Starszy Sierżant Sztabowy
Starszy Sierżant Sztabowy

Dołączył(a): niedziela, 6 lipca 2003, 00:00
Posty: 94
Lepiej by bylo to zasypane, niz mialo by sie stac ofiara zlodziei z wykrywkami w lapie (niestety tacy tez sie w srodowisku zdarzaja :( ). Jestem calkowicie ZA jesli chodzi o zasypywanie, jak stwierdzili moi Szanowni Przedmowcy, jest to na dzien dzisiejszy jedyny sposob, by uchronic zabytki pred zniszczeniem (oj przydal by sie taki zabieg na Westerplatte! ;) ), byle by robily to osoby, ktore sie na tym znaja. Kto nie wie, co moze przyniesci nieodpowiedzialne zasypywanie, to odsylam do informacji na temat zasypywania Biskupina przez niemcow w okresie 2 wojny i zgubnego dzialania piasku na drewno, majace "kilka" setek lat.


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 13 września 2004, 18:59 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): poniedziałek, 25 lutego 2002, 01:00
Posty: 1115
Lokalizacja: Toruń - Grudziądz
witam

Cytuj:
Zakopano także odsłonięty niedawno w Kałdusie romański kościół, który dorównywał wielkością poznańskiej katedrze.


relikty te byly kilkakrotnie zasypywane i odsypywane,
wykonane z kamieni i zaprawy
przy kazdorazowym czyszczeniu ulegaly niszczeniu;
czesc apsydy kosciola rozbrano przez pomylke (czyt. niekompetencje),
przez ekipe tam kopiaca..
Fundusze przeznaczone na badania siegaly b. znacznych kwot,
(badania przez jakis czas sponsorowal Alianz),
ale jak widac nie na wszystko starczylo..
(za to na stanowisku funkcjonuje
caly sztab "kierownikow", rysownikow itd..)
Calosc przedsiewziecia ma na celu wypromowanie,
nie tyle miejsca badan, a osoby je prowadzace,
poniewaz najlatwiej jest "wyplynac" na takim stanowisku,
co mozna zobaczyc w prasie itd.,
praca na takim stanowisku oznacza dla wielu
osob z nim zwiazanym po prostu kase;
Im wiecej odkryc tym lepsze z tego profity i korzysci,
nauka, ale nie dla nauki;
opracowania i publikacje tworzone sa z mysla
o dorobku naukowym - klucz do dalszej kariery;
po prostu zeby byc archelogiem, trzeba pisac,
niewielu jest ludzi, ktorzy tak naprawde
odkrywaja.. dzis to juz prawie niespotykane,
policzylbym na palcach jednej reki takich ludzi,
z ktorymi sie zetknalem..

przepraszam, jezeli zweryfikowalem "sentymentalny"
obraz archeologa poszukujacego,
ale dzis juz takich coraz mniej;

pozdrawiam wszystkich

marti


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 14 września 2004, 13:10 
Offline
Starszy Kapral
Starszy Kapral

Dołączył(a): środa, 16 lipca 2003, 00:00
Posty: 39
Lokalizacja: Pisz
Qurde, Kler nie ma kasy?Niechaj wyłożą co nieco dla dobra kultury a nie tylko łapki po państwową i prywatną kasę wyciągaja, niechaj dołożą się do krzewienia historii i kulturu narodu, który tak"miłują".


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 10 października 2004, 14:38 
Offline
Sierżant Sztabowy
Sierżant Sztabowy

Dołączył(a): niedziela, 21 lipca 2002, 00:00
Posty: 87
ale co w tym dziwnego ??, w tym kraju zabytki zawsze traktowano jako cos zbednego lub nie wygodnego politycznie (szczególnie miasta na ziemiach odzyskanych), kosciół też do tego ręki nie przyłoży bo jeszcze archeolodzy znajdą tam za duzo informacji o roli kleru w polsce wczesnopiastowskiej, poza tym oni mają "ważniejsze" inwestycje np w Licheniu :wq


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 18 listopada 2004, 02:47 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Angielski pacjent miał kaske na browar w Poznaniu a na to nie może uszczknąć conieco??????

Druga sprawa - RP właśnie wykłada 5 mld zł na zakup pojazdu opancerzonego, który się zdążył wywrócić na pokazie, jak oddał strzał w czasie jazdy....
Po co nam te wozy opancerzone?
Może lepiej uratować kolebkę POLSKOŚCI ????


A może my się złóżmy po zecie i zróbmy wstyd innym????




:ang


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 18 listopada 2004, 12:46 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
Kocio napisał(a):
A może my się złóżmy po zecie i zróbmy wstyd innym???? :ang


Znowu się mamy składać? :roll: Odnoszę wrażenie, że w tym kraju funkcjonowanie społeczeństwa nie polega na niczym innym, jak robienie wstydu tzw. państwu. My się zrzucamy np. z Owsiakiem na opiekę zdrowotną, po to, żeby więcej pieniędzy zostało do rozkradzenia w budżecie ministerstwa zdrowia i tak w koło Macieju...

Podtrzymuję swoje zdanie: nic nie jest tak dobrze zabezpieczone jak to, co pod ziemią (prócz monet do głębokości 30 cm ;) ).

Jeśli ktoś coś odkopał, to niech potrafi też o to zadbać i ewentualnie wystara się o fundusze.


Test


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 18 listopada 2004, 16:15 
Offline
Złosliwy Nieludzki Doktor

Dołączył(a): piątek, 15 marca 2002, 01:00
Posty: 2242
wstyd i koniec i nie jest to pierwsza tego typu afera, ale rzeczywiscie w sytuacji niemoznosci podjecia dzialan zabezpieczajacych chyba przykrywa sie wykopalisko z powrotem ziemia... poza tym zrzucac sie nie ma sensu bo jak nazbiera sie zbyt duzo pieniedzy to trzeba bedzie zakladac fundacje i np zatrudniac sztab osob ;))) serio - a inicjatorzy zostana odsunieci w cien ( wide opiekun spoleczny i jego tworca cmentarza pierwszowojennego p.maciela z Leska ) jak zrobil swoje to pieniadze z Austrii przejela gmina czy powiat i koniec zatrudniono ze dwie osoby d.s kontaktow z zagranica a tworca ????? ano nic....


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 23 listopada 2004, 11:29 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
ale jaja! Powiedz coś więcej o tym...........



:)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 23 listopada 2004, 12:21 
Offline
Złosliwy Nieludzki Doktor

Dołączył(a): piątek, 15 marca 2002, 01:00
Posty: 2242
Ano historia wyglada tak, ze Pan Maciela uratowal cmentarz pierwszowojenny w Lesku, cmentarz mial byc zaorany czy cos takiego, w kazdym razie na szczatki cmentarza wjechaly buldozery czy cos takiego jak Rejtan zaslonil wlasna piersia i powiedzial NIE wszystko przebiegalo jak trzeba wiekszosc nagrobkow ( a byly to najczesciej drewniane slupki nie monumenty ja w zachodnich Beskidach) odbudowal wlasnym sumptem, jak potrzeba wzywa sie go by oprowadzil wycieczki, a jak trzeba cos naprawic idzie do powiatu a tam......przykro nam ale nie ma pieniedzy, pomimo ze Austriacy rokrocznie przesyłaja pewne kwoty na jego utrrzymanie i to niemale chyba ....a Pan Stanislaw, ktorego znam osobiscie ciagle jest spolecznym opiekunem...


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 23 listopada 2004, 15:05 
Offline
Generał Broni
Generał Broni

Dołączył(a): sobota, 22 listopada 2003, 17:42
Posty: 1200
Lokalizacja: Warszawa
Przeca to sie nadaje do prasy, radia, telewizji i...... jak mawia Wałęsa Lech........do masmediów!

oraz do PROKURATORA

albo kolejnej Sejmowej Komisji Pościgowej......

Czuje, że ktoś sobie stawia niezłą chałupkę za te pieniądze od Austriaków.....


;)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL