|
Witam!
Celem tego postu jest wyjaśnienie, naprostowanie pewnych faktów historycznych do dziś przekładanych przez "histeryków" w szkołach, już mniej na uniwerkach... Do naszego forum należy wiele osób młodego pokolenia i starego... Różnie nas nauczano i robili to różni ludzie. Różnie naświetlano historię i różne rzeczy słyszekiśmy od świadków okresu.
Mnie niesmaczy legenda następująca:
Nawet we współczesnych gazetach, książkach czesto pod zdjeciami zajęcia Śląska, widnieje napis: "Ślązacy witają kwiatami wojska niemieckie zajmujace Katowice"... no ku...wa bzdura - Rozmawiałem z sędziwymi Katowiczanami i im również się ciśnienie podnosi niebezpiecznie. To Niemcy śląscy witali owe wojska - i co się dziwić... W czeskich ksiażkach i gazetach piszą np. Nie Zaolziacy!, ale Polacy z Zaolzia witali wojsko polskie tam a tam a Czesi z Zaolzia witali wojsko czeskie tam a siam... i brzmi to inaczej.
Czemu tak wielu Polaków służyło w wojsku niemieckim? Miemcy uważały Śląsk za swoją kolonię, a Ślązacy-Polacy często swobodnie ( wynika to ze struktury etnicznej ) swobodnie mówili po niemiecku. A ludzi Niemcom brakowało. Zgodzisz się - może przeżyjesz, powiesz nie kulka i tyle. I to dotyczy nawet rodowitych Niemców - dziadek mojego kolegi - Ród z Pallatynatu - dostał kulę za takie "nie"- przed plutonem egzekucyjnym już nie pomogły tłumaczenia i chęć przystapienia do pana H. - chęć przeżycia.
Zachęcam do rozmowy i wzajemnych sprostowań!!!
Pozdrawiam!
|