Teraz jest poniedziałek, 26 stycznia 2026, 14:23

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Dzieje sexu ( specjalnie dla Bacchusa ;) )
PostNapisane: czwartek, 17 lutego 2005, 03:08 
Offline
Specjalista
Specjalista

Dołączył(a): niedziela, 12 października 2003, 02:31
Posty: 1150
Lokalizacja: Warszawa / Betlahem / Amman
SEKS PRZEZ LATA

W antycznej Grecji swiat nalezal do mezczyzn. To oni grali pierwsze
skrzypce w zyciu spolecznym. Przyjemnosc znajdowali w obcowaniu ze
soba w sensie psychicznym. Wymyslili efebofilie - idealny model
relacji miedzy mezczyznami (oczywiscie wedlug Greków), w którym
starszy wprowadzal mlodszego w zycie spoleczne, intelektualne, byl
jego mentorem. Wszystko to mialo oczywiscie podtekst erotyczny.

Kobieta winna siedziec w domu i rodzic dzieci. Jej cialo nie bylo
wcale uosobieniem piekna, to mezczyzn uwieczniano w rzezbach i na
malowidlach. Jedynie hetery mogly stac sie partnerkami do rozmów z
mezczyznami, ceniono je za intelekt, niektóre zdobywaly slawe.

W Rzymie wszystko co greckie padalo na podatny grunt. Moze pozycja
kobiety byla ciut wyzsza, na dworach monarchów nieraz intrygi kobiet
odgrywaly kluczowa role. Dobre i tyle. Ale seks nie byl w cenie.
Prawdziwy stoicki medrzec nie ulegal swoim namietnosciom. Propagowal
dystans miedzy plciami i ascetyzm. Nurt mówiacy o ukochaniu ciala,
jego piekna, byl tak naprawde mniejszosciowy.

To, czemu holdowaly wyzsze sfery, nie zobowiazywalo szarego Greka i
Rzymianina. Ci nie dzielili wlosa na czworo, potrafili cieszyc sie
seksem. Byl dla nich wolny od poczucia winy i grzechu, nie bali sie
piekla. Cialo traktowali jako cos pieknego i naturalnego. Miedzy
plciami panowala swoboda. Mezczyzna nie narzekal na brak kobiet, mógl
korzystac z uslug prostytutek i domów publicznych, których bylo wtedy
mnóstwo. Istnialy tez kulty religijne, które wiazaly sie z
prostytucja swiatynna, i swieta o charakterze orgiastycznym, chocby
bachanalia. Nie bylo nierozerwalnosci malzenstwa. Zwykly czlowiek
starozytny znajdowal wieksza przyjemnosc w zyciu seksualnym niz jego
nastepcy przez kolejne stulecia.

Wczesnemu chrzescijanstwu spodobalo sie bardzo duzo nurtów myslowych
antyku, np. stoicyzm, antyfeminizm.

- Chociaz jest tu pewien paradoks, bo przeciez Chrystus zrównal
kobiety z mezczyznami - mówi prof. Zbigniew Lew-Starowicz. - Kobiety
bardzo czesto otaczaly go, byl ich obronca, wybaczyl Marii
Magdalenie. To byla rewolucja obyczajowa, jak na tamte czasy.

Ale filozofia antyczna zwyciezyla. Pierwsi teolodzy chrzescijanstwa
byli przeciw przyjemnosciom seksualnym, kazali myslec o koncu swiata,
niepokornych straszyli pieklem. Powstala kultura przeciwna seksowi,
wyzej zaczeto cenic celibat niz malzenstwo. I tak trwalo przez
stulecia.

Idealem sredniowiecznej Europy bylo biale malzenstwo. Jesli ktos nie
wybral wczesniej stanu duchownego, po urodzeniu dzieci powinien
slubowac czystosc. Tacy malzonkowie mieli potem szanse byc wyniesieni
na oltarze. Pozostalym zalecano ograniczanie wspólzycia w dni
swiateczne i piatki. A poniewaz swiat obchodzono znacznie wiecej niz
w dzisiejszych czasach, liczba dni, w których tolerowano zycie
seksualne, byla znikoma.

Szary czlowiek sredniowiecza godzil przeciwienstwa. Dewocje i seks.
Chodzil na pielgrzymki i jednoczesnie byl bardzo rozpustny. Odprawial
dlugie nabozenstwa i bral udzial udzial w zabawach w kosciolach.
- Laczenie sakrum i profanum na niespotykana skale to np. procesje
biczowników; biczowanie sprawialo im tez seksualna przyjemnosc - mówi
prof. Lew-Starowicz.

Cale rodziny chodzily do lazni publicznych, w których kapano sie
nago. Nie bylo obsesji nagosci. Gdy po kapieli wracano do domu,
przechodnie rzucali sprosne uwagi. Rubasznosc w zyciu codziennym byla
norma. Literatura staropolska jest przepelniona erotyzmem, jezyk
polski tego okresu byl o wiele bogatszy w slownictwo erotyczne niz
wspólczesny.

Renesans odkryl wartosc ciala, ale tak naprawde byl to ruch elitarny.
Nie zawedrowal pod strzechy i dla zwyklego czlowieka nie mial
wielkiego znaczenia.

Wiek XIX. Ideal kobiety to trzy K - Kinder, Kuche, Kirche (dziecko,
kuchnia, kosciól). Mezczyzna za to mógl sobie pozwolic na podwójna
moralnosc, na znajdowanie sobie na boku przyjemnosci z prostytutkami.
Zycie malzenskie nie bylo nastawione na ucieche, tylko na prokreacje.
Malzonkom nie wypadalo nawet rozmawiac o seksie czy tematach z nim
zwiazanych. Na potege stosowano eufemizmy, kobieta nie miala
miesiaczki, tylko przypadlosc miesieczna, nie byla w ciazy, tylko
przy nadziei. Przede wszystkim jednak nie mogla czerpac przyjemnosci
z seksu. Przezywanie orgazmu swiadczylo o nieprzyzwoitosci, wiekszosc
kobiet nigdy go nie miala. Malzonkowie nawet podczas stosunku nie
widzieli sie nago, cialo kobiece w calej okazalosci mezczyzna mógl
zobaczyc tylko u prostytutki. W domu kochano sie pod pierzyna, w
ciemnosciach, w nocnych koszulach i w jednej pozycji.

Kiedy mlodzi zaczynali sie spotykac, czuwala przy nich przyzwoitka.
Jesli przed slubem doszlo miedzy mlodymi do czegos wiecej, mieli
wielkie poczucie winy i grzechu. Po slubie obowiazkowy byl miesiac
miodowy. - Kolejny eufemizm - mówi prof. Lew-Starowicz. - To byl
horror dla kobiety, a nie zaden romantyczny okres. Tylko w utworach
literackich widzimy wyidealizowany obraz. Mlodzi cali szczesliwi
wyjezdzaja do Wenecji, potem wracaja. Po 9, 10 miesiacach rodzi sie
dziecko. W rzeczywistosci nie uswiadomiona seksualnie kobieta, która
wiedziala o wspólzyciu tylko to, co powiedziala jej matka albo
starsza siostra, z przerazeniem czekala na defloracje. Byla ona dla
niej aktem brutalnym i bardzo bolesnym. Mezczyzna, dlugo czekajacy na
wspólzycie z nia, nie cackal sie, nie czekal, az rana sie zagoi,
tylko wspólzyl z dnia na dzien. Okres miodowy to szok, ból i
rozczarowanie dla kobiety. Pózniej ciaza.

Zwykle prababki zachodzily w ciaze po 15 razy, ale wiekszosc dzieci
umierala. Wytchnieniem byl okres przekwitania, kiedy konczyl sie
seks. Wtedy nie wypadalo juz wspólzyc.

Swieze prady to dopiero koniec lat 20-tych XX w. i ksiazki van de
Veldego, dzieki którym zaczelo docierac do swiadomosci ludzi, ze
kobiety tez maja zmysly, ze to dobrze, jesli odczuwaja przyjemnosc z
seksu i ze to mezczyzna powinien o nia zadbac. Ksiazki van de Veldego
cieszyly sie ogromnym powodzeniem, ale w wielu krajach byly zakazane.
U nas nawet w egzemplarzu wydanym w latach 50-tych pozycje sa opisane
po lacinie. Tak naprawde dopiero rewolucja seksualna w latach 60-tych
otworzyla droge poradnikom seksuologicznym w Europie. Ale jeszcze w
latach 70-tych ilustracje byly tylko sylwetkami postaci - biala i
czarna, nikt nie myslal o naturalistycznych rysunkach, nie mówiac juz
o zdjeciach. Nasze czasy to wielkie przyspieszenia w sferze seksu.
Ciekawe jak bardzo sie jeszcze rozpedzimy ?


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 17 lutego 2005, 09:29 
Offline
Podpułkownik
Podpułkownik

Dołączył(a): poniedziałek, 17 lutego 2003, 01:00
Posty: 485
Wypadałoby dodać, że tekst został żywcem przewalony z:
http://www.canpol.pl/niko/seks.txt
ale nie wiadomo skąd tam sie znalazł :P


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL