Teraz jest wtorek, 27 stycznia 2026, 01:35

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: "Reakcja pogańska" i Bolesław Zapomniany - debata
PostNapisane: środa, 26 stycznia 2005, 11:38 
Offline
Złosliwy Nieludzki Doktor

Dołączył(a): piątek, 15 marca 2002, 01:00
Posty: 2242
cobra67 napisał(a):
Jak dawna nauka (aż do lat 50-tych XX wieku ) tłumaczyła skomplikowane dzieje Polski w latach 1034-1039? (po śmierci Mieszka II) Jaki fakt jest dziś odrzucany przez historyków, mimo że działa on niesamowicie na wyobraźnie i jest bardzo tajemniczy przez co nam pasjonatom historii podnosi się ciśnienie w żyłach? (...)

Można by jeszcze podyskutować na ten temat bo sprawa nie jest do końca rozwiązana. Ja sam nie wiem kilku rzeczy i wiele spraw mnie nurtuje toteż z chęcią bym się czegoś nowego na ten temat dowiedział.

Pozdrawiam
No, to robiny oddzielny wątek - Test





I było poruszenie wielkie na ziemiach Polski i powstawszy ludzie pozabijali biskupów, i kapłanów, i panów swoich, i było u nich zaburzenie". Znaczna część poddanych wróciła do pogańskich wierzeń, niszczyła kościoły, zabijała możnych............dlatego Bolesław Zapomniany bo historigrafia koscielna odrzucala taaki zamach na kler...ale informacje te pochodza z tzw. Kroniki Wielkopolskiej z XIII wieku, i podobno zostaly zmyslone....

z forum dyskusyjnego :....
Na marginesie dyskusji o Boleslawie uwag kilka.
Najpierw krotki cytat (G. Gromadzki, Galla Anonima genealogia
Piastow [w:] Genealogia. Polska elita polityczna w wiekach
srednich, red. J. Wroniszewski, Torun 1993):
Ze wzgledow schematu kompozycyjnego obowiazujacego w Ksiedze I
Kroniki "tekst gesta Galla Anonima nie moze sluzyc jako argument
przeciwko istnieniu Boleslawa Zapomnianego, domniemanego syna
Mieszka II. Po prostu postac ta nie mogla pojawic sie na kartach
tego dziela, poniewaz burzylaby przyjeta przez autora, swiadomie
lub nieswiadomie, wizje dziejow dynastii panujacej w Polsce."

Za istnieniem Boleslawa moga swiadczyc nastepujace wzgledy:
1. Trudno uwierzyc w siedmioletnie bezkrolewie (1034-1041).
Kazimierz ot tak w 1041 r. obejmuje rzady i odbudowuje panstwo?
2. Kazimierz, zwany tez Mnichem, kilka lat spedzil w klasztorze.
Nie ma w calej Europie precedensu, aby pierworodny syn wladcy,
spadkobierca tronu, ksztalcil sie na mnicha. Mozna to
interpretowac tak, ze Kazimierz byl drugim synem Mieszka.
3. Dlaczego nie obrano wladcy od razu po smierci Mieszka w 1034
r.? Moze obrano, Boleslawa?
i znowu forum dyskusyjne wybrany fragment
: Otoz szanowny panie znawco historii, nie tylko Jasienskiego nalezy czytac.
: Bolslaw Zapomniany zostal wymieniony w Kronikach Wielkopolskich z konca
: XIII w. (1262r.) jako domniemany syn Mieszka II.
: Do koncepcji jego istnienia wracali prof. Tadeusz Wasilewski w numerze
: kwartalnika historycznego z pocz. lat 90, oraz prof. Gerard Labuda w
: swojej pracy "Mieszko II monografia" z roku 92.

Ano zopbaczmy, co na ten temat ma do powiedzenia Labuda ["Mieszko
II krol Polski (1025-1034): czasy przelomu w dziejach panstwa polskiego",
Krakow 1992, s. 158]:
"Powyzsza analiza zrodel i tradycji historycznej calkowicie
potwierdzila diagnoze dokonana przez Stanislawa Ketrzynskiego: w
epizodzie o Mieszku i Rychezie, a takze o rzekomym jej synu pierworodnym,
Boleslawie, wiarygodne jest tylko to, co dalo sie sprowadzic do
niezidentyfikowanego dotad przekazu o ucieczce krolowej Rychezy wraz z
synem Kazimierzem do Saksonii i oddaniu tam Kazimierza na nauke do
klasztoru, cala reszta dotyczaca osoby Boleslawa wchodzi w obreb
legendarnej i w toku dwoch stuleci silnie modyfikowanej opowiesci o
ksieciu i macosze"
i dalej [s. 159]:
"Mimo to nie ustaja proby podtrzymywania w dalszym ciagu fikcji
Boleslawa Zapomnianego; jest to tych zabiegow w kolejnosci trzecia faza.
Dyskusje nad ta kwestia rozpoczela Danuta Borawska[...]"
^^^^^^^^
: Oczywiscie koncepcja ta byla rowniez podwazana, m.in. przez prof. Danute
: Borowska w pracy "Kryzys Monarchi Piastowskiej w latach 30 XI
: w." (pocz. lat 60).

Jak zatem z powyzszego wynika, jest dokladnie odwrotnie, niz byl
Pan laskaw napisac. Wlasnie dlatego naprawde lepiej powolywac sie na
osobiscie przeczytana literature ;)

to ja tyle wyszperalem dodajcie cos od siebie bo dyskusja jest naprawde ciekawa.....


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 stycznia 2005, 18:14 
Offline
Złosliwy Nieludzki Doktor

Dołączył(a): piątek, 15 marca 2002, 01:00
Posty: 2242
Chetnych na dyskusje nie ma to chyba i temat wyczerpany :)


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 stycznia 2005, 18:27 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
PREM napisał(a):
Chetnych na dyskusje nie ma to chyba i temat wyczerpany :)


Moment, moment. Kto powiedział, że debata ma trwać od 10. 38 do 17.14? :jump


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 stycznia 2005, 19:46 
Offline
Złosliwy Nieludzki Doktor

Dołączył(a): piątek, 15 marca 2002, 01:00
Posty: 2242
jak debatra to debata niech trwa...... :luv


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 stycznia 2005, 02:51 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
Wracając do tematu Bolka (Bolesława) Zapomnianego zwanego też Okrutnym. Zaglądnąłem dla odświeżenia pamięci do dwóch publikacji jakie posiadam w domu, traktujących na ten temat. Nie są to podręczniki historii, raczej jej interpretacje. Obydwie uznają istnienie Bolesława Zapomnianego i sięgnięcie przez niego po władzę. Pierwsza napisana w latach 80-tych, druga pod koniec lat 90-tych.

Dla uporządkowania faktów przebiega to mniej więcej tak: syn Bolesława Chrobrego - Mieszko II związuje się z kobietą (zwaną przez tzw. Kronikę Węgiersko-Polską: Dobrawa, gdzie indziej zaś określaną jako: pellex czyli utrzymanka, nierządnica). Fundamentem tego związku jest autentyczna miłość, a owocem pierworodny syn Bolko (Bolesław). Nie jest to związek kościelny, lecz oparty na obyczajowości wywodzącej się z tradycji plemiennej.

Ojciec Mieszka II (czyli Bolesław Chrobry), nie oglądając się na ów sercowy związek syna, nakazuje temuż Mieszkowi zawrzeć dla korzyści politycznych małżeństwo z niemiecką księżniczką cesarskiego rodu - Rychezą. Małżeństwo to dochodzi do skutku, pobłogosławione przez kościół. Z tego związku przychodzi na świat Kazimierz zwany później Odnowicielem. Mieszko II planuje uczynić kiedyś swoim następcą pierworodnego Bolka z miłosnego związku, a nie Kazimierza poczętego dla polityki. Póki żyje ojciec i dziad, Bolesław Chrobry, nie może być o tym mowy. Mało tego Chrobry faworyzuje jako przyszłego władcego małego Kaźka. Gdy Chrobry umiera Mieszko II odprawia młodszego Kazimierza na naukę (za granicą lub w Polsce - tu są spory) i porzuca Rychezę.

Niestety Mieszko II nawnie sądzi, że wszystko będzie jak za dziadów i pradziadów - pierworodny syn to ten z pierwszego małżeństwa, a więc Bolko. Kościół jest innego zdania. Bolka traktuje jak bękarta bez prawa do następstwa władzy. Pamiętajmy, że w dodatku dziad obydwu, Bolesław Chrobry, wyznaczył w testamencie na następce po Mieszku II, swego młodszego wnuka, syna Rychezy - Kazimierza.

I tu następuje czarna dziura w naszej historii. Historycy podejrzewają, że Bolko, wbrew prawom kościelnym i łamiąc testament dziada, sięga po władzę. Skoro kościół stoi Bolkowi jedynie na drodze do władzy, powraca on do pogaństwa i opiera się na wielmożach, którzy wynoszą go na tron. Wielmożom w to graj, bo odzyskują znaczenie, którym cieszyli się za czasów ustroju wiecowego. Tak jest przez pewien czas po czym następuje fiku-miku i Bolesław znika jako władca, nie bardzo nawet wiadomo jak. Prawdopodobnie przyczyną jest śmierć, ale czy naturalna, czy też zabóstwo - do końca nie wiadomo.

Mija jakiś czas i po władzę sięga Kazimierz, jak łatwo się domyślić z pomocą Kościoła. A że kroniki piszą duchowni (mają wtedy monopol) to wymazują z historii złego Bolka, który ich odciął swego czasu od powiązań z władzą i podnoszą lament jakich to krzywd doznali w czasie tzw. reakcji pogańskiej, czyli powrotu wiary pogańskiej w kraju.

I tyle. Historia ciekawa, ale całe nasze średniowiecze takie jest. Jak widać Juszczenko nie był pierwszym, który miał przerąbane w drodze do władzy.

:pa

Test[/list]


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 stycznia 2005, 11:57 
Offline
Złosliwy Nieludzki Doktor

Dołączył(a): piątek, 15 marca 2002, 01:00
Posty: 2242
Problem nawrotu poganstwa nie skonczyl sie z tego co mi wiadomo wraz z objeciem wladzy przez Kazimierza Odnowiciela, nie mowie tutaj o pozostalosciach kultow poganskich w naszej obyczajowosci, ale o istnienie (ponoc nawet do XV wieku) osrodkow takiego kultu, swego czaqsu mialem mozliwosc przekartkowania ,,Religii Slowian i jej upadku.." ale musze przyznac ze temat jest na tyle frapujacy ze chyba siegne raz jeszcze do tej lektury..
Nie dziwi ze w tak krotkim czasie doszlo do odwrotu od ogolnie przyjetego chrzescijanstwa jako religii poniewaz chrzescijanstwo bylo religia swieza, pytanie o czym kroniki milcza w jaki sposob zostal stlumiony po dojsciu Odnowiciela do wladzy masowy ruch antychrzescijanski. jesli wystapienia byly naprawde masowe, nasuwa sie refleksja ze sporo krwi jednak przelano w obronie chrzescijanstwa na przestrzeni wiekow....


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 stycznia 2005, 12:43 
Offline
Kapitan Petersen

Dołączył(a): czwartek, 9 stycznia 2003, 01:00
Posty: 1486
Lokalizacja: Stare Dunajczyska
PREM napisał(a):
nasuwa sie refleksja ze sporo krwi jednak przelano w obronie chrzescijanstwa na przestrzeni wiekow....


Spotkałem się także z takimi opiniami, że duchowieństwo podczas tzw. reakcji pogańskiej fizycznie nie ucierpiało, natomiast wątek ten mieli - wedle tej teorii - wyolbrzymić w swych dziełach duchowni kronikarze.

Mnie nasuwa się refleksja, że chrześcijanie przelali jeszcze więcej krwi pogańskiej na przestrzeni wieków. Wbrew pragnieniom i naukom Chrystusa hierarchia kościelna uczyniła z chrześcijaństwa religię wojującą, bardzo agresywną - wojny krzyżowe, militarne misje chrystianizacyjne (choćby Krzyżacy w Prusach), palenie heretyków i "czarownic" na stosach (to już chrześcijańska krew), pogromy katarów, Żydów, misje na kontynencie amerykańskim, można wymienić sporo... Historia chrześcijaństwa jest usłana trupami jej przeciwników oraz tych, którzy tylko chcieli zachować swoją wiarę.

:pa

Test


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 stycznia 2005, 12:58 
Offline
Złosliwy Nieludzki Doktor

Dołączył(a): piątek, 15 marca 2002, 01:00
Posty: 2242
znalezione w sieci odnosnie ,,reakcji poganskiej" - dotyczy archidiecezji gnieznienskiej...

Pierwszy wstrząs przeżyła archidiecezja gnieźnieńska, w latach 1036-38, kiedy reakcja pogańska, a następnie najazd Brzetysława Czeskiego całkowicie zdezorganizowały życie kościelne. Wydarzenia te tak opisuje Anonim zw. Gallem w swojej „Kronice”: „Nadto jeszcze, porzucając wiarę katolicką - czego nie możemy wypowiedzieć bez płaczu i lamentu - podnieśli bunt przeciw biskupom i kapłanom Bożym i niektórych z nich, jakoby w zaszczytniejszy sposób, mieczem zgładzili, a innych, jakoby rzekomo godnych lichszej śmierci, ukamienowali. W końcu zarówno od obcych, jak i od własnych mieszkańców Polska doznała takiego spustoszenia, że w zupełności niemal obraną została z bogactw i ludzi. Wtedy to Czesi zniszczyli Gniezno i Poznań i zabrali ciało św. Wojciecha. Ci zaś, co uszli z rąk wrogów lub którzy uciekli przed buntem swoich poddanych, uchodzili za rzekę Wisłę na Mazowsze. A wspomniane miasta tak długo pozostały w opuszczeniu, że w kościele św. Wojciecha męczennika i św. Piotra Apostoła dzikie zwierzęta założyły swe legowiska”.

oraz rowniez wyszperane w sieci odnosnie archidiecezji wroclawskiej...
Na Śląsku, ziemi kresowej, która nie okrzepła jeszcze dobrze po wojnie Chrobrego z Henrykiem II, nawrót pogaństwa w latach 1034 - 1037, podobnie jak w innych dzielnicach Polski, zniszczył mozolnie budowaną organizację kościelną. W czasie tej zawieruchy zniszczeniu uległy stolice biskupie, świątynie i klasztory. Ogromu klęski dopełnił jeszcze najazd Brzetysława czeskiego w 1038 r. Władca czeski marząc o założeniu metropolii w Pradze i włączeniu w jej granice ziemi śląskiej, okupował ją przez dwanaście lat.

Moze polaczono spustoszenia wywolane najazdem Brzetyslawa wraz z ruchem ,,poganskim" stad te krwawe opisy???
pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL