|
No dobra, poddaję się...
Opierałem się na wzorniku RAL K-7, z którego stale korzystam zawodowo i jakoś wyraźnych rozbieżności w tym, co chciałem, a tym co wyszło dotychczas nie stwierdziłem. Miałem wprawdzie w robocie jeszcze jeden, inny wzornik RAL, ale ktoś go podpieprzył... :(
A co do kolorowych zdjęć - pod ŻADNYM pozorem nie nadają się one do ustalania odcieni kolorów! Można je co najwyżej używać do identyfikacji kolorów, jeżeli wiemy, jakie mogły być, ale nie wiemy który jest który (wielobarwne kamuflaże na przykład). Na odcień koloru na zdjęciu wpływa zbyt wiele czynników, aby mógł być on w jakikolwiek sposób wiarygodny - temperatura barwowa światła zastanego padającego i odbitego (jak np. od zielonych liści, trawy, czy ceglanej ściany, no i ewentualnie sztucznego - przy nierównomiernym oświetleniu mieszanym żaden film czy aparat nie odda kolorów prawidłowo i żadna korekcja tu nie pomoże), uczulenie spektralne filmu, faktura fotografowanego przedmiotu, naświetlenie filmu, obróbka filmu, korekcja kolorystyczna podczas wykonywania odbitek, kolejna podczas skanowania lub druku, do tego charakterystyki barwne skanera/monitora/drukarki/maszyny drukarskiej - wszystko to gwarantuje, że kolor na monitorze, czy odbitce będzie każdym, tylko nie oryginalnym. Vide różowy hełm.
Sam mam, na przyład, dwa zdjęcia tego samego czołgu, zrobine tym samym aparatem, na tym samym filmie, w ciągu kilku minut, gdzie drobna różnica w naświetleniu sprawiła, że na jednym jest koloru neutralnie szarozielonego, a na drugim ma wyraźny brązowy odcień.
Pzdr
Gzesiu
|