|
Witam serdecznie
Pochodze z Suchej Beskidzkiej. Mieszkam w przedwojennym domu pełnym historii. Bo własnie w tym starym domu mieszkał niemiec ("siłą" przydzielony), urzędnik prawdopodobnie pracujący w generalnym gubernatorstwie w Makowie Podhalańskim. Niestety, świadkowie tamtego okresu już nie żyją. Powołuje się tylko na ustny przekaz mojej mamy urodzonej zaraz po w wojnie Wiem że miał na nazwisko Zilber lub Silber. Jak wiem zajmował ważne stanowisko, ale podobno był też człowiekiem, jak moja babcia wspominała - dobrym człwiekiem. Sucha Beskdzka i Maków Podhalański były miastami granicznymi, w Makowie znajdowała się też siedziba Gestapo. Wczasie wyzwalania tych miast przez związek radziecki zgineło wilu zołnierzy (radzieckich ok. tysiąca) W czasie ewakuacji ten Zilber lub Silber pozostawił po sobie wiele książek, dokumentów SS i różnych innych rzeczy, jednak żadne z nich nie dotrwały do dziś. Zostało to wszystko podobno wywiezione na makulature!! Mam zamiar dobrze jeszcze raz ten strych przeszukać, bo jest rozległy i nie sprzątany przez długie długie lata(prawdziwa skarbnica). Jestem osobą bardzo zainteresowaną historią zwłaszcas II WŚ. Jestem ciekaw co działo się z nim dalej, czy udało mu się uciec. Jeśli tak, to jaka była jego dalsza historia.... Może ktoś doradzi gdzie szukać, pytać. Może ktoś cos wie na temat niemców okupujących te tereny.
Proszę o wyrozumiałość jestem tu nowy na forum
Pozdrawiam
|