Nie chce nikogo bronić ale przepisy dotyczące stawiania pomników i tablic wymagają zatwierdzenia zamieszczanych na nich treści jak i uzyskania zgody na budowę.
Gdy nasze stowarzyszenie fundowało pomnik KOP w Zbereżu, również musieliśmy uzyskać na to zgodę, a treść uzgodnić z odpowiednim urzędem.
Nie dziwię się, że UPowcom w niesmak taki pomnik dlatego wykorzystali zwykły donos o wzniesieniu samowoli budowlanej.
Fundatorzy pomnika popełnili błąd i nie wystąpili o niezbędne pozwolenia.
Urząd nie może nie zareagować na łamanie przepisów.
Pomnik UPA na Chryszczatej w Bieszczadach również został zdemontowany z tego samego powodu.
Dodam, że figurka "wianków" została dołożona do istniejącego pomnika na cmentarzu wojskowym.
Jako taka jest niezgodna z prawdą historyczną bo przedstawia trójkę małych dzieci romskich powieszonych przez ich chorą psychicznie matkę w 1928 roku, mylnie kojarzoną z rzezią na Wołyniu i Polesiu.
Oczywiście nikt nie wątpi w to co się tam jednak wydarzyło.
Cytuj:
...wiadomość okazała się być chyba z 2008 roku, ale nadal jest aktualna.
Wyciąganie takich kwestii po sześciu latach chyba nie jest dziś przypadkowe.