https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Zbrodnicza polska "partyzantka" po 1945 ?
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=31&t=15079
Strona 1 z 1

Autor:  dygac [ poniedziałek, 8 sierpnia 2005, 00:12 ]
Tytuł:  Zbrodnicza polska "partyzantka" po 1945 ?

Rozmawiałem z moim dziadkiem o ciekawym temacie, mianowicie istaniała w okolicach jego miejscowości (nie wiem jak to określić - zgraja bandytów "na zlecenie" ) Dawałeś im znać że ktoś w okolicznej wiosce ma coś odejrzanego (broń itp) lub ma inne poglądy albo krzywo na kogoś patrzy a oni załatwiali problem "od ręki" - siniaki, łamanie kończyn, wybijanie zębów itp - jak słuchałem to aż zdębiałem. Taka szajka działała głównie nocą, zbierali nielegalną broń po wojnie - chociaż sami działali bezprawnie i takowej broni posiadać nie powinni. W końcu dwóch braci ktoś "załatwił" a ich domostwo po tygodniu podpalono i spłonęło doszczętnie. Mam zamiar wybrać się w tamto miejsce z wykrywką (środek lasu, rosną tam teraz młode brzózki) ciekawi mnie czy nie mieli tam jakichś skrytek bo jeśli mieli gdzieś wokół domostwa to "na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!! nie zdołali ich opróżnić - zobaczę to miejsce w przyszłym tygodniu.

Spotkaliście się z czymś takim w Waszych okolicach :que

Autor:  radkow1 [ poniedziałek, 8 sierpnia 2005, 01:33 ]
Tytuł: 

Witam!

W okolicach Łukowa działały oddziały podające się za partyzantów a w rzeczywistości nie walczyli tylko grabili i to nie na zlecenie.
Nawet z partyzantami miały "na pieńku". Wchodzili pod bronią i grabili wszystko, łącznie z inwentarzem żywym.
Pod koniec wojny partyzantka zlikwidowała ich, ale wspomnienia, jak żywe.
Słyszałem, że zrobili w wiosce zasadzke na nich i zabito co do jednego - nawet czatowników kilometr dalej.
I to na tyle...
Podawali się za partyzantów i prawdziwi partyzanci bardzo ucierpieli na tym. Do dziś się mówi, że partyzantka z lasów takich i takich chleb od gęby zbierała...

Pozdrawiam!
Radek

Autor:  Jarema [ poniedziałek, 8 sierpnia 2005, 11:53 ]
Tytuł: 

Koło Złotoryi (Złotoryi koło Legnicy) grasował po wojnie facet zwany czarnym Jankiem. Niby zwykły bandyta ale niektórzy mówią że partyzant, tylko władze ludowe przypięły mu łatkę bandyty. W latach 50tych (nie pamiętam kiedy dokladnie) został powieszony we Wrocławiu.

Autor:  xior [ piątek, 12 sierpnia 2005, 13:07 ]
Tytuł: 

temat jak woda w każdej okolicy znajdowali się tacy co to nocą na zarobek chodzili w okolicy Ciechanowa gdzie mam rodzinę dziadka mi w 1945(po zakończeniu wojny)
tacy właśnie zatłukli przyszli w nocy zabrać inwentarz dziadek bronił to go załatwili :cry:

Autor:  Jacek [ piątek, 12 sierpnia 2005, 15:40 ]
Tytuł: 

Wojna jest bezwzględna i degenerująca i takich band było dużo. Na górnym Śląsku po wojnie grasowały bandy składające się z polaków, niemców i dezerterów rosyjskiej armii. Z drugiej zaś strony jak oddział partyzancki trzeba było zaopatrzyć a wieś była oporna to wójt dostawał baty a żarcie zabierano w imie wyższej racji. Takie czasy i owoce wojny.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/