https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Ren i okolice Köln
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=31&t=22225
Strona 1 z 1

Autor:  Aygon [ środa, 15 lutego 2006, 01:19 ]
Tytuł:  Ren i okolice Köln

Czy macie jekeś info o działaniach w okolicach Köln (Kolonia) w 45'tym albo jakieś linki ciekawe. Wiem że w Remagen amerykanie zdobyli most kolejowy ale to już trochę dalej na południe. Będe w tym rejonie przez tydzień i pewno wezme piszczałkę tylko nie wiem co z tego wyjdzie. Sam szukam jakiegoś info ale na razie same ogólniki wychodzą.

Autor:  saper3791 [ środa, 15 lutego 2006, 10:05 ]
Tytuł: 

Witam , pozdrawiam .
Mieszkalem w niemczech ponad 12 lat ... i moge Ci podac jedna rade :
- obojetne co bedziesz kopal i szukal ... rob to w konspiracji i nie daj sie zlapac .
W wiekszosci landow ( wojewodztw ) kopanie i szukanie jest ... nielegalne . Gliny lubia kasowac wykrywki do kolekcji . Miejsca warte przeszukania sa juz w 70% przeszukane i zabezpieczone ale ogonie moge Ci polecic brzegi Renu w terenach "bezludnych" i zalesionych .
Ja chodzilem na stary poligon amerykanski , linie umocnien niemieckich ( kolo Mainz ) i ogolnie lasy . Ale zawsze w konspiracji i strachu , ze jakis tamtejszy palant ( 98% populacji ) zadzwoni i beda zieloni na mnie czekac gdy z lasu wyjde .
Nie sadze by bylo warto kusic losu a i wykrywki szkoda .

Pozdrawiam - Piotr

Autor:  Aygon [ środa, 15 lutego 2006, 17:34 ]
Tytuł: 

Dzięki za rade. Może sobie znajdę jakieś miejsce głeboko w lesie gdzie da się nikogo nie spotkać. Nie będe kusił losu niepotrzebnie.

Autor:  loraks [ środa, 15 lutego 2006, 19:08 ]
Tytuł: 

no saper nie moge sie tak w pelni z toba zgodzic tez od kilku lat mieszkam w niemczech a mam to szczescie ze w hesii grzie nie jest jeszcze zabronione szukanie :)
i nie jest az tak zle zeby chodzic w konspiracji i strachu, tam gdzie szukam - przewaznie lasy sporo ludzi lazi i czesto sie przygladaja a jak sie im powie ze tylko stare guziki i luski wojenne zbierasz to odchodza z zaspokojane ciekawoscia, bardziej podejrzane bedzie wlasnie ukrywanie sie przed ludzmi - wtedy pomysla ooo ten cos kombinuje...
raz tylko lesniczy sie przyczepil, ale nie chodzilo mu o samo szukanie skarboe tylko o to ze zwierzyna sie ploszy i nie wychodzi z lau na zer.. czy cos w tym stylu, ale wszystko spokojnie i kultiralnie, kilku spotkanych dziadkow nawet wskazywalo miejsca gdzie w czasie wojny cos sie dzialo... ogolnie nie jest tragicznie.

Autor:  Aygon [ środa, 15 lutego 2006, 21:02 ]
Tytuł: 

Czyli ogólnie nie rzucać się w oczy ale bez przesady. Jak bedzie za dużo ludzi to schować wykrywke do torby i spacerkiem do auta, a jak będą fanty to schować pod drzewem i wrócić po to bez wykrywki ;) . Ogólnie nie zamierzam zbierać nic watpliwego. No i na szczęście nad Renem są miejsca gdzie nikt się nie kręci, wiem bo kiedyś miesiąc tam siedziałem (niestety bez wykrywki).

Autor:  Cattaraugus [ czwartek, 2 marca 2006, 22:28 ]
Tytuł: 

Ja bym Ci radził opiszczeć teren operacji Plunder, czyli forsowania Renu. Jak ja bym miał piszczałkę i był nad Renem to bym nie przepuścił terenowi samej tylko operacji Varsity. Przy takiej rzeźni, jaką ona była, to tam na pewno mało kto miał głowę do zbierania fantów z terenu.

Pozdrawiam

C. :)

Autor:  Aygon [ piątek, 3 marca 2006, 00:44 ]
Tytuł: 

Na razie bylem na rekonesansie i powiem że nikt tam mi szukac nie przeszkadzał, tylko strasznie ciężki teren (same górki, kat nachylenia stoku po 40 stopni :wq ). Zeby coś znależć trzeba znać dosyć dokładnie pozycje, bo wszystko co nie było w lesie zostało już dawno zagospodarowane i pogrodzone (z tymi płotami to masarka, wszędzie drut kolczasty, wychodzisz z lasu i nie dostaniesz się do następnego odległego o 100 metrów bo po drodze z 4 linie zasieków :wq ), jak na razie przywiozłem garść łusek 12,7 i feuerpatronów i zwiedziłem ruiny szkoły onkla adolfa. No i trafił się ładny strychowy browning FN z bitymi waffenamtami ale niestety z wiadomych wględów musiał tam zostać i czeka lepszych czasów. No ale mam tam już baze i będę tam wracał. Szkoda tylko że to tak daleko i koszty paliwa są znaczne :( .

Autor:  Cattaraugus [ piątek, 3 marca 2006, 10:17 ]
Tytuł: 

Aygon napisał(a):
Zeby coś znależć trzeba znać dosyć dokładnie pozycje

Co do okopu i konkretnego drzewa to Ci nie powiem, ale operacje Plunder-Varsity toczyły się tu:

Rheinberg
Rees
Wesel
Bislich
Haffen
Vissel
Hagenshof
Mehr
Overkamp
Gervershof
Emmerich
Diersfordt
las Diersfordter
Bergen
Ringenberg
Hamminkeln
Xanten
wzgórze Schneppenberg


(Mam nadzieję, że pisownia nazw geograficznych niezbyt zniekształcona przez Brytyjczyków i Amerykanów)

Autor:  kler4 [ sobota, 25 marca 2006, 09:39 ]
Tytuł: 

Ja tez mieszkam niedaleko koln i szkam po polach monet ,mam juz niezla kolekcje rzymkow . raz mialem spotkanie z :cop i nic mi niepowiedzieli tylko zyczyli szczescia :1

Autor:  Aygon [ sobota, 25 marca 2006, 17:20 ]
Tytuł: 

Ja mam baze wypadowa na tamte rejony w okolicach Morsbach, można by sie kiedys wybrac w okolice jak sie tam znajde ale to juz kiedys na prv.

Autor:  sir_piotr [ wtorek, 12 lipca 2011, 22:21 ]
Tytuł:  Re: Ren i okolice Köln

Witaj często jestem w köln może się spotkamy na wykopki, jeżdżę tu z moja mama do szpitala ma raka i tu ja leczą odezwij sie

Scribonus@gmail.com

Autor:  Cattaraugus [ niedziela, 18 listopada 2012, 11:41 ]
Tytuł:  Re: Ren i okolice Köln

Jeśli nic się nie obsunie u wydawcy to w grudniu br. ukaże się w Stanach Zjednoczonych nowa książka o Operacji Varsity. Będzie ją recenzował portal www.infolotnicze.pl i to chyba nawet przed ukazaniem się tej publikacji na rynku.

Myślę, że dla kolegów piszczałkowców może tam być sporo cennych wskazówek. Miejsca samych tylko lądowań i kraks szybowców będą wskazane niemal co do metra.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/