|
Witam,
<BR>
<BR>News z dzisiejszego Onetu:
<BR>"Białystok: Saperzy usunęli bombę z lotniska
<BR>
<BR> Ważącą około 250 kilogramów bombę z czasów II wojny światowej znalazł grzybiarz na obrzeżu białostockiego lotniska Krywlany. Znalezisko usunęli saperzy z patrolu saperskiego w Białymstoku.
<BR>
<BR>"Zasięg rażenia tej bomby dochodzi do dwóch kilometrów. Najmniejsze uderzenie w tą bombę spowodowałby niewyobrażalne straty, zwłaszcza że zapalnik był bardzo zardzewiały" - poinformował dowódca patrolu Edward Podpirko. Stanowiłoby to zagrożenie dla budynków na lotnisku oraz okolicznych domów.
<BR>
<BR>Bomba znajdowała się na skraju lasu, który z jednej strony okala lotnisko. Była bardzo blisko trawiastej płyty lotniska.
<BR>
<BR>Jak poinformował Podpirko, bomba była w pełni uzbrojona i zawierała znaczne ilości materiału wybuchowego. Fragmenty bomby - tzw. lotki - widać było nad ziemią, cała była wbita na głębokość około 1,5 metra.
<BR>
<BR>Z lotniska Krywlany korzystają głównie członkowie aeroklubów, szybownicy, motolotniarze i baloniarze, a także śmigłowiec policyjny i ratunkowy.
<BR>
<BR>Bomba zostanie zdetonowana na poligonie w Czerownym Borze.
<BR>
<BR>Podlascy policjanci znaleźli tymczasem w jednej ze wsi koło Zambrowa mały arsenał broni. Znajdował się tam 1 kg prochu strzelniczego, pepesza, kusza, 900 sztuk amunicji i metalowa rura przerobiona na lufę. Były też pociski artyleryjskie. Zatrzymano 39- letniego właściciela tej posesji."
<BR>
<BR>Pozdrawiam
<BR>Moridin
<BR>
<BR>
<BR>
|