https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Jak uruchomić Mausera 98K - doczyścić wykopka
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=31&t=2423
Strona 1 z 2

Autor:  McGyver [ środa, 23 lipca 2003, 02:17 ]
Tytuł: 

Witam... Mam taki okaz karabinka Mausera 98k. Został on już wstępnie wyczyszczony - zaznaczam, że jest to wykopek. I właśnie zastanawiam się jak ruszyć go do końca a mianowicie: <BR>Jak w miarę możliwości nie niszcząc okazu zdemontować magazynek (2 śruby) - męczyć to wszystko w elektrolizie aż trochę odpuści czy coś? <BR>Kolejna rzecz... przedni bączek jest zaklinowany na resztce - czyt. okuciu metalowym - z kolby i zapkiekł się chyba też z lufą... <BR>next... jak w mauserze działa spust? bo tego też przydałoby się jakoś ruszyć... <BR>i na końcu... celownik też troszkę zapieczony z rdzą... ale to przez elektrolize pójdzie na 100%. <BR>Krótko mówiąc... jak najlepiej doprowadzić go do stanu aby wszystko było ruchome itp? <BR>Metal jest w miarę zdrowy... choć jest sporo wżerów... <BR>No i na koniec czym to najlepiej zakonserwować? Czytałem o oksydzie na zimno - taki preparat do czyszczenia i konserwacji broni - ponoć całkiem dobry. <BR>Wszelkie sugestie mile widziane. <BR>Pozdrawiam <BR>Foto: <BR><!-- BBCode auto-link start --><a href="http://www.republika.pl/mcgyver20/" target="_blank">http://www.republika.pl/mcgyver20/</a><!-- BBCode auto-link end --><BR><BR><font size=-1>[ Ta wiadomość została zmieniona przez: McGyver dnia 2003-07-23 02:31 ]</font>

Autor:  kloki [ środa, 23 lipca 2003, 18:05 ]
Tytuł: 

Witam. Kilka dni temu rozpocząłem odnowę i konserwację identycznego znaleziska. Z tym że ja miałem ułatwione zadanie... Otóż spust i komora zamkowa były w bardzo dobrym stanie i nie trzeba było się przy nich wysilać. To samo z celownikiem, lecz ruchoma część celownika, którą się reguluje odległość, przyzarła. Z pudełkiem mam identyczny problem, lecz u mnie juz sruby chodzą. Tylko śruby są zabklokowane innymi śrubami, specjalnie tam wkręconymi, akie podwójne zaśrubowanie (nie moge tego ruszyć) <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_frown.gif"> Mam takze zamek, tylko nie od kompletu, był całkowicie zardzewiały. Zrobiłem mu elektrolize przeczysciłem, WD-40 i udało mi się go dzis uruchomic <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_smile.gif"> Lufa od mojego mausera jest trochę krzywa. Jak ją wyprostować??? Jak wykręcić lufę z komory zamkowej? Proszę także o pomoc.
[addsig]

Autor:  McGyver [ czwartek, 24 lipca 2003, 00:21 ]
Tytuł: 

Co do prostowania lufy to rzecz jasna bez ingerencji mechanicznej nic się nie zdziała. Żeby ją wyprostować można ją zagrzać, aby metal trochę "zmiękł". Później albo prostować to na jakiejś prasie mechanicznej... albo troszkę postukać młotkiem (przez deseczkę). Lub po prostu wsadzić lufę między 2 dobre i twarde dłuższe deseczki i skręcić to w miejscu zagięcia w imadle... aż do naprostowania. Co do odkręcenia lufy z komory... to na 100% trzeba wszystko podgrzać (miejsce skręcenia) i zamontować stabilnie i mocno lufę w imadle. no i kluczem (jakaś duża żabka - żeby miała długie rączki - większa dźwignia) no i trzeba pokręcić... i może ruszy. <BR>A ma może ktoś schemat czy coś jak działa spust w mauserze? bo się zastanawiam od czego zacząć czyszczenie tego elementu.

Autor:  kloki [ piątek, 25 lipca 2003, 17:53 ]
Tytuł: 

podaj mi swój adres to ci taki schemat zrobię, ponieważ u mnie spuścik działa <BR>

Autor:  kloki [ piątek, 25 lipca 2003, 23:25 ]
Tytuł: 

adres e-mail oczywiście <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_smile.gif">
[addsig]

Autor:  McGyver [ sobota, 26 lipca 2003, 00:08 ]
Tytuł: 

nie ma takiego słowa w języku polskim !!! ze go nie było wcześniej <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_smile.gif"> <BR><!-- BBcode auto-mailto start --><a href="mailto:mcgyver@poczta.fm">mcgyver@poczta.fm</a><!-- BBCode auto-mailto end --> <BR>I z góry dzięki za pomoc!

Autor:  Kenny [ niedziela, 27 lipca 2003, 21:19 ]
Tytuł: 

powodzeniazodkrecaniem luf <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_smile.gif"> masakraw mosinie ktorego dostalem do konserwacji lufa odkrecila sie dopiero po zastosowaniu drastycznych srodkow (1,5m przedlozka do doozej zabki cholerka opiero przy takiej dzwigni puscila <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_razz.gif"> <BR><IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_wink.gif">

Autor:  kloki [ niedziela, 27 lipca 2003, 23:57 ]
Tytuł: 

yyyy... aha <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/aniol.gif"> czyli chyba nie bede probowal z lufą <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_smile.gif">
[addsig]

Autor:  Kenny [ poniedziałek, 28 lipca 2003, 17:19 ]
Tytuł: 

a tam gadasz <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_smile.gif"> dobry penetrant troche pary w rekach i odpowiednie zamocowanie to ci sie nic nie stanie <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_smile.gif"> <BR>a warto odkrecic <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_smile.gif">

Autor:  kloki [ poniedziałek, 28 lipca 2003, 20:55 ]
Tytuł: 

<IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/aniol.gif"> oznaczal ze moznaby sie z tym zaje...zarabac na smierc <IMG SRC="/Forum/phpBB/images/smiles/icon_razz.gif">
[addsig]

Autor:  kloki [ czwartek, 31 lipca 2003, 23:11 ]
Tytuł: 

I jak tam giwera? Są jakieś postępy? Jak będą, daj znać :D

Autor:  McGyver [ niedziela, 10 sierpnia 2003, 13:04 ]
Tytuł:  cd.

Ja swojego w końcu rozłożyłem... po 2 dniach w łazience... i po elektrolizie...
Trzeba było użyć młotka i klucza francuskiego ale efekty są dość dobre. uszkodziło się może z max 5% resztek części (tj. blaszka wyrzutnika łusek i sprężynka... poza tym sprężyna celownika i sprężyna w magazynku (ogólnie w 99% same sprężyny szlag trafił... ale śruby itp wszystko się ładnie odkręciło... spust się rozruszał i blokada zamka także.
Teraz myślę jak to dobrze zakonserwować żeby sobie nie zachciało pożółknąć od rdzy :)...
no i można to w jakieś drewienko założyć.

Autor:  Kenny [ niedziela, 10 sierpnia 2003, 14:14 ]
Tytuł: 

tia jescze zalac lufe betonem spilowac iglice nawiercic komore nabojowa i moze wisiec na scianie :P

Autor:  McGyver [ poniedziałek, 11 sierpnia 2003, 01:49 ]
Tytuł: 

Dezaktywacja inna sprawa... mam zamiar zrobić tak aby się dało spokojnie przeładować z nabojem... niby strzelić i wyrzucić łuskę :)... czyli zasadniczo może będzie wiercenie komory ... zaczopowanie lufy gdzieś w środku albo coś... spiłowanie iglicy... i styknie.
Albo zostawi się totalnie bez dezaktywacji... i tak nikt tego nie bedzie sprawdzał... a na ścianie niech sobie wisi.

Autor:  kloki [ piątek, 15 sierpnia 2003, 23:19 ]
Tytuł: 

Dobra rada na przyszlość... Nie chwal się swoimi planami co do dezaktywacji, a raczej niedezaktywacji... Różni ludzie tu wchodza i może ci zie kiedys przez to cieplo zrobić :) Wiesz... MO czuwa :cop

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/