https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

elektroliza-naboje
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=31&t=2892
Strona 1 z 2

Autor:  miros [ sobota, 27 września 2003, 01:34 ]
Tytuł:  elektroliza-naboje

czy nie bedzie grozne zastosowanie elektrolizy do nabojow?

Autor:  Hans [ sobota, 27 września 2003, 10:07 ]
Tytuł: 

NIe, mój koleś robi ją bardzo często na nabojach i do tej pory żyje.
Mówię o nabojach pistoletowych i karabinowych.

Autor:  mcns [ sobota, 27 września 2003, 18:46 ]
Tytuł: 

Potwierdzam wypowiedź mojego przedmówcy - nic nie wybucha. (a może miałem "po prostu" piszemy oddzielnie - błąd ortograficzny!!! szczęście :666 ) Na łuskach bardzo ładnie wychodzą bicia, jednak nie wiem dlaczego, jak czyściłem mosiny to pociski robiły się lekko różowe, (powinny być ołowiane) ale bez problemu załatwiłem to szorstką gąbką. :bond

P.S. Przy okazji tematu czyszczenia naboi: czy próbował ktoś czyścić naboje na wiertarce :que

Autor:  wiseł [ sobota, 27 września 2003, 18:57 ]
Tytuł: 

Czy robicie elektrolizę z sprawnymi spłonkami ? czy to aby nie pęknie słoika :gun:

Autor:  darek6 [ sobota, 27 września 2003, 20:27 ]
Tytuł: 

Witam!

Słoik raczej nie pęknie (kilkadziesiąt sztuk), ale skoro broń raz do roku strzela to nigdy nic nie wiadomo. Dlatego daję raczej mały prąd a nabój podłączam za pocisk.

pozdrawiam
wilhelm6

Autor:  Hans [ sobota, 27 września 2003, 20:27 ]
Tytuł: 

Nabój to nabój. Z niezbitą spłonką.
Elektroliza nie wywołuje wybychu.
O wiertarce słyszałem że czasem jak się rozgrzeje łuseczka to :mad: .
Słyszałem że szczególnie przy wierceniu naboi w celu usunięcia prochu, przy nagrzanym wiertle robi się :bond
pozdrawiam

Autor:  Sylwesz [ poniedziałek, 3 listopada 2003, 12:54 ]
Tytuł:  czyszczenie wiertarką

Muszę powiedzieć że ja z kolei nie próbowałem czyścić przez elektrolizę a tylko na wiertarce. Jasne że trzeba to robić delikatnie bo inaczej przede wszystkim zniszczysz łuskę lub nabój. Przewierty też robie powoli i spokojnie. Nigdy jeszcze nie zrobiło niespodzianki. Do czyszczenia używam małych szczotek z drutu miedzianego zakładanych na wiertarki i czyszczę na wolnych obrotach tylko lekko dociskajac łuskę. Nie radzę robić tego na perskim dywanie w pokoju. Wiertarka robi troche trzody w domu.

Autor:  MKF [ wtorek, 4 listopada 2003, 16:04 ]
Tytuł: 

Próbował ktoś z was czyścić wiertarką ale normalnie wkładając łuskę jak wiertło i delikatny papier ścierny? W zależności od łuski efekty są fajne albo MEGA. Niestety dotyczy to tylko amunicji bez kryzy wystającej:( najlepiej 7,92x57!
Pozdr
MK

Autor:  kloki [ środa, 5 listopada 2003, 20:00 ]
Tytuł: 

Ja czyszcze na wiertarce i dzięki temu wymyśliłem nowy sposób. Łuseczki swoje czyszcze wkładając je jak wiertło na wiertake. Papieru ściernego (nawet lekkiego) nie uzywam, poniewaz rysuje powierzchnie metalu. Stosuje zamiast tego tej szorstkiej części do zmywaka i nie ma zarysowan. Lecz to jest robota tylko dla wytrwałych. Ostatnio użyłem podczas czyszczenia mydła. Zamoczyłem szorstka czesc zmywaczka w wodziei nałożyłem mydła. Włączyłem wiertarke i ładnie zaczeło czyscic. Polecam ten sposób, może ktoś tak już próbował, ale sam do tego doszedłem. Naprawde ładnie wychodzą i przy okazji woda na zmywaku schładza łuskę, dzięki czemu nie trzeba czekać aż ostygnie.

Autor:  kloki [ środa, 5 listopada 2003, 20:02 ]
Tytuł: 

Aha, a co do kryzy. Np. to jest nabój mosinowski. Pasował akurat, tak "na styk" w wiertarce.

Autor:  feeder [ środa, 5 listopada 2003, 20:04 ]
Tytuł: 

no to mannlicher nie wejdzie kryzą do wiertarki :?

Autor:  Kenny [ środa, 5 listopada 2003, 22:01 ]
Tytuł: 

Feeder z autopsji wiem ze mannlicher ma o jakies 0,5mm mniejsza kryze :) sam sprawdz:P
ps co to za recydywa błąd ortograficzny!!! ma być "przecież"! nie wilno umieszcac tu naboi BUAhahahahah :)

Autor:  PoDsToLi [ środa, 5 listopada 2003, 23:45 ]
Tytuł: 

kloki napisał:

"Ja czyszcze na wiertarce i dzięki temu wymyśliłem nowy sposób. Łuseczki swoje czyszcze wkładając je jak wiertło na wiertake. Papieru ściernego (nawet lekkiego) nie uzywam, poniewaz rysuje powierzchnie metalu. Stosuje zamiast tego tej szorstkiej części do zmywaka i nie ma zarysowan. Lecz to jest robota tylko dla wytrwałych. Ostatnio użyłem podczas czyszczenia mydła. Zamoczyłem szorstka czesc zmywaczka w wodziei nałożyłem mydła. Włączyłem wiertarke i ładnie zaczeło czyscic. Polecam ten sposób, może ktoś tak już próbował, ale sam do tego doszedłem. Naprawde ładnie wychodzą i przy okazji woda na zmywaku schładza łuskę, dzięki czemu nie trzeba czekać aż ostygnie. "

Kwoli wyjaśnienia Kolego kloki sam na to nie wpadłeś a oto dowód:

viewtopic.php?t=2440&highlight=

Nie żebym był zły za plagiat ale pomysł był mój bo sam mnie o to pytałeś bratku ;)

AVE

Autor:  feeder [ czwartek, 6 listopada 2003, 05:15 ]
Tytuł: 

Do Kenny'ego: z autopsji czy suwmiarki? no to go włóż kryzą do wiertarki twardzielu :666
PS. Kenny, przecież koledzy żartują. Oczywiście na zdjęciu jest na pewno nabój zdekowany. :D

Autor:  kloki [ czwartek, 6 listopada 2003, 15:59 ]
Tytuł: 

hmmm... Chyba się nie zrozumieliśmy Podstoli. Owszem dowiedzialem sie od ciebie o wiertarce i babeczce, ale na mydło sam wpadłem. Nic nie pisales o mydle. :no
Cytuj:
Polecam ten sposób, może ktoś tak już próbował, ale sam do tego doszedłem.
Podkreslilem, ze moze ktos juz probowal, ale sam do tego doszedlem. Z mydłem jeszcze nigdy nie slyszalem, dlatego tez napiosalem to co "odkryłem". A co do czyszczenia sama szmatka, tao jest to troche szkodliwe dla dróg oddechowych. Ten pył bardzo szkodzi (juz sie zdazyłem przekonac i mialem klopoty z gardlem). :bat

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/