|
Możliwe. Przystałbym na HJ, ale pod warunkiem że pełnią służbę jako Flakhelferzy, obsługa stacjonarnych przeciwlotniczych baterii osłniających niemieckie miasta przed nalotami dywanowymi, tzw. Heimatflaków. To by tłumaczyło "polowy" wygląd tych kolesi: trzewiki z opinaczami, bluzy jakby robocze. SZkoda ze nie widać wron na furażerkach czy klamrach, to by pomogło.
Mimo wszystko upieram się przy policyjnych Schutzmanschaftach (Schuma), z Łotyszy, Ukraińców, albo inncyh ochotników. Skłania mnie do tego jakaś opaska na rękawie tego z prawej, nie wiem czy to nie czasem opsaka "Im dienst der deutscher Wehmacht" (w służbie niemieckiego wehrmachtu). Niemcy wydawali je takim właśnie pomocnikom. Były też opaski "w służbie policji" i w "służbie ss".
W ogóle co to za bluzy? Jakieś przeróbki sortów czeskich czy holenderskich? Ta z lewej wygląda jak niemiecka, ale nie ma naramienników, koleś z prawej ma naremienniki zdjęte, i bluzę ciemniejszą od tego w środku, mimo że tego samego kroju.
Inna opcja że to mogą być obcokrajowi ochotnicy szkolący się NSKK (narodowo socjalistyczny korpus kierowców). To też by tłumaczyło to poplątanie w mundurach.
Pozdrawiam!
|