https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Szczątki samolotu
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=31&t=42198
Strona 1 z 1

Autor:  jarvis [ wtorek, 1 maja 2007, 20:11 ]
Tytuł:  Szczątki samolotu

Przesyłam zdjęcia samolotu zestrzelonego podczas II wojny światowej. Był to duży samolot transportowy, prawdopodobnie produkcji rosyjskiej, który przewoził duże ilości broni - wiem to z relacji świadków, u których schronił się jeden z dwóch pilotów, którym udało się przeżyć, pozostali trzej członkowie załogi zginęli na miejscu.
[ img ]
[ img ]
[ img ]
[ img ]

Autor:  Druss [ wtorek, 1 maja 2007, 20:22 ]
Tytuł: 

W jakiej okolicy rozbiło sie to cudo?
moze daj jakies namiary....

Autor:  jarvis [ wtorek, 1 maja 2007, 20:32 ]
Tytuł: 

Druss napisał(a):
W jakiej okolicy rozbiło sie to cudo?
moze daj jakies namiary....

To cudo rozbiło się niedaleko domu mojej babci [ img ] Jak znajdę więcej wolnego czasu, zabieram sprzęt i postaram się odszukać więcej fragmentów [ img ]

Autor:  Korup [ środa, 2 maja 2007, 01:22 ]
Tytuł: 

Jarvis, litości! Oczekujesz precyzji, a sam podrzucasz taki pasztet? Przede wszystkim pozdrów Babcię i zapytaj ją gdzie mieszka jak sam nie wiesz. Z resztą nie ma znaczenia gdzie to pseudocudo spadło. Ważne, że coś tam się z niego zachowało.
Podsumujmy to, co wiemy. Samolot (odkrywcze, nie?), załoga 2-5 osób (nie wszystkie osoby na pokładzie musiały byc załogą, prawda? Ale skoro zakładamy coś większego, to pewnie więcej niż dwie). Z fotek wynika, że szwy nitowe robiła siła raczej średnio wykwalifikowana, co zdaje się potwierdzac pochodzenie maszyny z "sojuza". Przedstawiłeś całkiem spory kawałek poszycia, jednak właściwie nie mówiący wiele o gabarytach samolotu. Postaraj się dokładnie obejżec ten kawałek od strony, którą można uznac za wnętrze. W pobliżu narożników blach mogą byc niewielkie znaczki w formie trójkątów lub kółek z numerkami albo literkami wewnątrz. Są to znaki odbioru technicznego, lub sygnatury producentów. Jak znajdziesz - sfotografuj i pokaż. Wtedy pogadamy. Jak nie znajdziesz - szukaj dalej. Nie jestem mocny w "ruskach", ale może coś uda mi się ustalic.

Autor:  jarvis [ środa, 2 maja 2007, 18:37 ]
Tytuł: 

Korup napisał(a):
Jarvis, litości! Oczekujesz precyzji, a sam podrzucasz taki pasztet? Przede wszystkim pozdrów Babcię i zapytaj ją gdzie mieszka jak sam nie wiesz. Z resztą nie ma znaczenia gdzie to pseudocudo spadło. Ważne, że coś tam się z niego zachowało.
Podsumujmy to, co wiemy. Samolot (odkrywcze, nie?), załoga 2-5 osób (nie wszystkie osoby na pokładzie musiały byc załogą, prawda? Ale skoro zakładamy coś większego, to pewnie więcej niż dwie). Z fotek wynika, że szwy nitowe robiła siła raczej średnio wykwalifikowana, co zdaje się potwierdzac pochodzenie maszyny z "sojuza". Przedstawiłeś całkiem spory kawałek poszycia, jednak właściwie nie mówiący wiele o gabarytach samolotu. Postaraj się dokładnie obejżec ten kawałek od strony, którą można uznac za wnętrze. W pobliżu narożników blach mogą byc niewielkie znaczki w formie trójkątów lub kółek z numerkami albo literkami wewnątrz. Są to znaki odbioru technicznego, lub sygnatury producentów. Jak znajdziesz - sfotografuj i pokaż. Wtedy pogadamy. Jak nie znajdziesz - szukaj dalej. Nie jestem mocny w "ruskach", ale może coś uda mi się ustalic.

Korup wyluzuj :)
Po pierwsze, nie wiem, gdzie wyczytałeś, że oczekuję precyzji. Po drugie, dziwne, że nie potrafisz zrozumieć, dlaczego nie chcę ujawnić miejsca katastrofy. Po trzecie, dla mnie to cudem pozostanie, tak jak inne rzeczy z II wojny światowej, które zachowały się do tej pory - każdy ma prawo do własnego zdania, no nie ?

Po prostu chciałem tylko zamieścić fotki, a to forum wydało mi się najodpowiedniejsze.
Następnym razem uważniej przeczytaj posty, zanim na nie odpowiesz. Pozdrawiam

Ps. Lubię pasztet.

Autor:  J35 [ środa, 2 maja 2007, 19:00 ]
Tytuł: 

Dla mnie to jest podarek z lend -lees.

:)

Autor:  maciek_b [ środa, 2 maja 2007, 21:49 ]
Tytuł: 

Witam

Przyjmując ze to radziecki samolot transportowy w którym załoga liczyła kilka osób to może jest to częsc płatowca maszyny typu Li 2 ( Lisunov Li 2). Ta maszyna pierwsza mi przyszla na mysl. Fajnie by bylo jak by ktos ze świadków pamiętal ile silników miał ten samolot.

pozdrawiam

Autor:  Korup [ czwartek, 3 maja 2007, 00:56 ]
Tytuł: 

jarvis napisał(a):
Korup wyluzuj :)

Jestem wyluzowany, jeszcze jak!
jarvis napisał(a):
Po pierwsze, nie wiem, gdzie wyczytałeś, że oczekuję precyzji. Po drugie, dziwne, że nie potrafisz zrozumieć, dlaczego nie chcę ujawnić miejsca katastrofy. Po trzecie, dla mnie to cudem pozostanie, tak jak inne rzeczy z II wojny światowej, które zachowały się do tej pory - każdy ma prawo do własnego zdania, no nie ?

Po prostu chciałem tylko zamieścić fotki, a to forum wydało mi się najodpowiedniejsze.
Następnym razem uważniej przeczytaj posty, zanim na nie odpowiesz.

Amatorsko zajmuję się lotnictwem mniej więcej tyle lat ile Ty żyjesz, a zawodowo przez dwie trzecie Twojego żywota. Przeto zaświadczam Ci, że jedyny cud związany z blachami pochodzenia sowieckiego polegał na tym, że uformowane na podobieństwo samolotu były w stanie pokonać ciążenie ziemskie i opór mas powietrza, wynosząc jakiegoś kretyna na wysokość, z której ten nie zdawał sobie sprawy.
To Forum nazywa się "Poszukiwanie Skarbów", zatem logicze jest, że jego uczestnicy zajmują się poszukiwaniami. Skoro ktoś rzuca jakiś temat, to reszta stara mu się pomóc w odnalezieniu odpowiedzi intuicyjnie wyczuwając, że taka potrzeba istnieje. Zatem uważne czytanie postów ma tu niewiele do rzeczy. Jak widzisz nie jestem jedyną osobą, która stara się zidentyfikować te blachy. Jeśli nie uważasz za stosowne by ktoś w nich "grzebał", to omów z Robim sprawę umieszczenia ich w Galerii, gdzie dyskusje nie mają miejsca. A tak z innej beczki, to tego typu tematy powinny być umieszczane w celowo dla nich stworzonym dziale "Pojazdy", a nie "II Wojna Światowa" (sam dokładnie czytaj posty, w szczególności nazwy działów nie pomijając opisu kontekstowego). W ogólnym rozrachunku fajnie, że pokazałeś te fotki. I nie gniewaj się za próbę sprowadzenia na ziemię. Jeśli czujesz się dotknięty moją wypowiedzią (tą i poprzednią), to przepraszam, nie miałem zamiaru. Jeśli Cię nie interesuje identyfikacja tego co znalazłeś, ponadto nie chcesz wiedzieć jak szukać szczątków wielosilnika, i na koniec nie interesuje Cię kto się przyczynił do upadku tego samolotu, to więcej się w tym wątku nie odezwę. Jedno Twoje słowo wystarczy, sam wybierz które.

J35 - myślałem o tym, ale czy nie za partacko zrobiony?
maciek_b - podzielam Twoje zdanie, chwilowo z braku laku:-)

Autor:  jarvis [ czwartek, 3 maja 2007, 09:10 ]
Tytuł: 

Korup napisał(a):
Amatorsko zajmuję się lotnictwem mniej więcej tyle lat ile Ty żyjesz, a zawodowo przez dwie trzecie Twojego żywota. Przeto zaświadczam Ci, że jedyny cud związany z blachami pochodzenia sowieckiego polegał na tym, że uformowane na podobieństwo samolotu były w stanie pokonać ciążenie ziemskie i opór mas powietrza, wynosząc jakiegoś kretyna na wysokość, z której ten nie zdawał sobie sprawy.
To Forum nazywa się "Poszukiwanie Skarbów", zatem logicze jest, że jego uczestnicy zajmują się poszukiwaniami. Skoro ktoś rzuca jakiś temat, to reszta stara mu się pomóc w odnalezieniu odpowiedzi intuicyjnie wyczuwając, że taka potrzeba istnieje. Zatem uważne czytanie postów ma tu niewiele do rzeczy. Jak widzisz nie jestem jedyną osobą, która stara się zidentyfikować te blachy. Jeśli nie uważasz za stosowne by ktoś w nich "grzebał", to omów z Robim sprawę umieszczenia ich w Galerii, gdzie dyskusje nie mają miejsca. A tak z innej beczki, to tego typu tematy powinny być umieszczane w celowo dla nich stworzonym dziale "Pojazdy", a nie "II Wojna Światowa" (sam dokładnie czytaj posty, w szczególności nazwy działów nie pomijając opisu kontekstowego). W ogólnym rozrachunku fajnie, że pokazałeś te fotki. I nie gniewaj się za próbę sprowadzenia na ziemię. Jeśli czujesz się dotknięty moją wypowiedzią (tą i poprzednią), to przepraszam, nie miałem zamiaru. Jeśli Cię nie interesuje identyfikacja tego co znalazłeś, ponadto nie chcesz wiedzieć jak szukać szczątków wielosilnika, i na koniec nie interesuje Cię kto się przyczynił do upadku tego samolotu, to więcej się w tym wątku nie odezwę. Jedno Twoje słowo wystarczy, sam wybierz które.

No właśnie, Korup. Różni nas to, że dla Ciebie liczy się samolot, a dla mnie całe zdarzenie. Dla Ciebie jest to stary kawałek blachy "ruskiego" tandetnego samolotu, a dla mnie ten kawałek to historia. Zamieściłem fotki nie tylko dla siebie, ale też dla innych, bo przypuszczałem, że kogoś też to zainteresuje.
Sam napisałeś: "...Skoro ktoś rzuca jakiś temat, to reszta stara mu się pomóc w odnalezieniu odpowiedzi... " - POMÓC a nie zdeptać, rzucając ironiczne hasła. Ja nic nie oczekiwałem. Podzieliłem się tylko tym, co udało mi się zdobyć. To nie ja zrobiłem ten "pasztet". Nie ja to wymyśliłem.
Jeśli ten temat nie ma nic wspólnego z II WŚ, to proszę Admina o przeniesienie....

Autor:  Korup [ czwartek, 3 maja 2007, 13:17 ]
Tytuł: 

1) Admin sam to zrobi, jeśli uzna za stosowne.
2) Przypuszczałeś, że temat kogoś zainteresuje - i udało Ci się.
3) Deptac nikogo nie miałem zamiaru i już Cię za to przeprosiłem, więc drugi raz nie będę.
4) Rzucanie ironicznych haseł sam zacząłeś zapytany gdzie tego znaleziska dokonano. Napisałeś, że koło domu Twojej Babci. Trzeba było nic nie pisac! Skoro jednak tak postawiłeś sprawę, to umiej znieśc ripostę.
5) To, czym dla mnie są te blachy, nie umniejsza skali zjawiska. Jest to zabytek i ja tego nie kwestionuję. Moje subiektywne spojrzenie pozostaje moim subiektywnym spojrzeniem. Tak samo jak Twoje.

Dział "II Wojna Światowa" nie służy wymianie tego typu myśli. Niniejszym wnioskuję do Moderatorów o usunięcie zbędnych treści lub zamknięcie wątku.

Autor:  jarvis [ czwartek, 3 maja 2007, 13:41 ]
Tytuł: 

maciek_b napisał(a):
Witam

Przyjmując ze to radziecki samolot transportowy w którym załoga liczyła kilka osób to może jest to częsc płatowca maszyny typu Li 2 ( Lisunov Li 2). Ta maszyna pierwsza mi przyszla na mysl. Fajnie by bylo jak by ktos ze świadków pamiętal ile silników miał ten samolot.

pozdrawiam

Postaram się dowiedzieć czegoś więcej :) Jeśli uda mi się zdobyć nowe informacje na pewno się z nimi podzielę.
Pozdrawiam

Autor:  J35 [ piątek, 4 maja 2007, 22:07 ]
Tytuł: 

Cytuj:
J35 - myślałem o tym, ale czy nie za partacko zrobiony?


Barwy (kolory) wnętrz są typowo US.Ten żółtawy..

:)

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/