https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| "Bombowe" znalezisko https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=31&t=4706 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Robi [ czwartek, 22 kwietnia 2004, 10:47 ] |
| Tytuł: | "Bombowe" znalezisko |
Za onetem: Cytuj: Kraj
PAP, jkl /2004-04-22 09:08:00 Wędkarz odkrył bombę w porcie Głogowska policja zabezpieczyła niewybuch, który znaleziono w Odrze u wejścia do portu rzecznego w Głogowie - poinformował rzecznik prasowy tamtejszej policji Józef Koszów. Półmetrowej długości bombę lotniczą, prawdopodobnie pochodzącą z czasów II wojny światowej, zauważył w środę wieczorem w Odrze wędkarz. Mężczyzna o niebezpiecznym znalezisku natychmiast zawiadomił policję. "Okazało się, że opadające wody Odry ujawniły wbitą częściowo w dno rzeki bombę. Teren został przez nas zabezpieczony, a niewybuchem zajmą się niebawem wezwani już na miejsce głogowscy saperzy" - powiedział Koszów. A oto link do całego artykułu: http://info.onet.pl/906250,11,item.html |
|
| Autor: | beyo [ czwartek, 22 kwietnia 2004, 14:38 ] |
| Tytuł: | |
No, to się nazywa GRUBA RYBA :D Pół metrowa to pewnie ze 100 kg ważyła. Kiedyś na starym mieście w Kostrzynie znaleźliśmy 350 - kilogramową. Saperzy byli na miejscu w 25 minut :1 |
|
| Autor: | kloki [ czwartek, 22 kwietnia 2004, 15:54 ] |
| Tytuł: | |
No takim czymś to policja powinna się zajmować, :mg: zamiast scigać kolekcjonerów... W takim momencie można pochwalić policję, że się sprawą dobrze zajęła. |
|
| Autor: | kloki [ czwartek, 22 kwietnia 2004, 15:57 ] |
| Tytuł: | |
Hahaha przeczytałem kilka komentarzy o tym wydażeniu (pod spodem). Ten mnie najbardziej rozbawił: wendkarz napisał(a): Raz ze szwagrem lowilismy rybi w Wisle i szwagier wyciagnal
motor niemiecki z czasow II wojny swiatowej i jeszcze musie swiatla swiecily... Hahahahaha fenomenalne znalezisko. :lol: |
|
| Autor: | El Loco [ czwartek, 22 kwietnia 2004, 23:05 ] |
| Tytuł: | |
Taaak a ja kiedyś w starej zawalonej ziemiance znalazłem niemieckie radio,które nadal nadawało komunikaty z frontu :jump Pozdrawiam. |
|
| Autor: | Marti [ czwartek, 22 kwietnia 2004, 23:51 ] |
| Tytuł: | |
abstrahujac od ponizszych komentarzy; kolega z przedniego reflektora znalezionego przez siebie motocykla BMW (maszyna lezala od 45 w ziemi), wyciagnal zarowke, ktora.. swiecila; tuszem, ktory przelezal,w kalamarzu, podobny okres przy ciele jednego z zolnierzy niemieckich znalezionych podczas badan na trasie przyszlej A1, mozna bylo sie spokojnie podpisac, uzywaja do tego celu piora; a takich "historii" jest jak znam zycie wiecej; i nie podwazam (bron boze) zadnej z ponizszych wypowiedzi ;) pozdrawiam marti |
|
| Autor: | El Loco [ piątek, 23 kwietnia 2004, 10:22 ] |
| Tytuł: | |
Witam. A to już wierzę :) Myślałem, że wyciągnęli motocykl z włączonym i świecącym reflektorem bo niemiec zanim wpadł do jeziora nie zdążył wyłączyć :D "w ogóle" piszemy oddzielnie!!! - błąd ortograficzny!!! sytuacje że wykopane coś działa albo nadaje się nadal do użytku nie należą wcale do rzadkości. Znajomy znalazł raz ruską drugowojenną konserwę która po otwarciu okazała się zachowana w niezmienionym stanie. Konsumpcji co prawda nikt nie ryzykował, ale myślę, że nic by się nie stało bo mięsko wyglądało i pachniało naprawdę apetycznie. "w ogóle" piszemy oddzielnie!!! - błąd ortograficzny!!! o znalezieniu takich konserw słyszałem już kilkakrotnie (ciekawe co oni tam dodawali?). Pozdrawiam - El Loco. P.S. a w zeszłym roku znaleźliśmy z kolegą puszkę piwa z 1992 roku ale niestety piwko już się zepsuło :cry: |
|
| Autor: | Test [ piątek, 23 kwietnia 2004, 12:34 ] |
| Tytuł: | To już tak jest |
To już tak jest, że dawniej wykonywało się przedmioty solidniej. To dlatego współczesne ocynkowane wiadro szlag trafi po paru - parunastu latach, a przedwojenne, zwłaszcza poniemieckie do dziś nie ma plamki rdzy. Nie bez powodu przez lata mówiło się: "dobre, bo przedwojenne", a słowo "poniemieckie" było równoznaczne z wysoką oceną jakości. Parę lat temu na Dolnym Śląsku znaleziono przetwory mięsne w słojach wecka, zakopane przez Niemców uciekających na Zachód w 1945 r. Podobno mięcho nadal nadawało się do spożycia. Ja w zeszłym tygodniu wyciągnąłem z lodówki zapomniane pudełko sardynek, które straciło termin przydatności do spożycia kilka miesięcy temu. Po otwarciu zobaczyłem pleśń. Obecnie konkurencja wymusza obniżanie kosztów produkcji. Klienci i producenci kombinują też coraz częściej, że lepiej kupić dwa razy jakąś rzecz, niż używać jednej coraz bardziej starzejącej się. Dlatego zmierzamy do szwedzko-amerykańskiego modelu bytowania w jednorazowym tekturowo-sklejkowym świecie. Jak widzę niektóre meble w Ikei to mnie trzepie. Są równie trwałe jak papierowe tacki. Czasy porządnych wyrobów skończyły się razem z II ws. A może świat znów zatęskni za poczuciem stałości i stabilizacji w otoczeniu trwałych i pięknych przedmiotów? Kto wie? Test |
|
| Autor: | Traper [ piątek, 23 kwietnia 2004, 18:52 ] |
| Tytuł: | |
Gdy kręcono w Krakowie Listę Schindlera, poproszono mieszkańców aby wypożyczyli do filmu stare , oryginalne rekwizyty. Jak wiecie w filmie bardzo dużo rzeczy było oryginalnych, ubrania,przedmioty codziennego użytku itp. Ludzie zaczęli grzebać w swoich piwnicach i pewna pani znalazła w swojej piwnicy w kącie, zapomniane konfitury zrobione latem 1939 roku. Po otwarciu okazały sie jeszcze dobre! |
|
| Autor: | Konrad [ niedziela, 25 kwietnia 2004, 12:41 ] |
| Tytuł: | |
Mi "również" pisze się przez "ż" - błąd ortograficzny!!! trafił się kałamaż z płynnym atramentem (można nim pisać) lokalizacja: Mieżeja Wiślana 2003 |
|
| Autor: | kloki [ niedziela, 25 kwietnia 2004, 17:25 ] |
| Tytuł: | |
W tym komentarzu wyraźnie koles napisał, że po wyciągnięciu nadal się światła świeciły, czyli akumulator musiał być sprawny (co jest absurdem). Jeżeli przedmioty takie jak żarówka nie zostaną zniszczone (te bebechy w środku) będą działać wiele, wiele lat. To samo z dobrze zakonserwowanymi cieczami, żywnością. |
|
| Autor: | kombatant [ poniedziałek, 9 sierpnia 2004, 12:52 ] |
| Tytuł: | |
Chcialem zauwazyc ze te bmw ze swiecacymi sie swiatlami jest kawalem krazacym po Slasku :P a bylo to tak: Dwaj wedkarze spotkali sie i zaczeli mowic o swoich trofeach. W pewnym momecie 1 wedkarz mowi: "Ja zlapalem 3 metrowego wegorza" na to ripostuje 2: "Tak ?? a ja ostatnio wylowilem niemieckie Bmw z czasow wojny i w dodatku jeszcze swiatla mu sie swiecily" na to 1: "To jest niemozliwe, nie klam" a 2 wedkarz odpowiada: "skroc tego wegorza, to ja zgasze swiatla" Przepraszam za bledy ortograficzne i stylistycznie. Kawal zostal troszke zmieniony poniewaz z moja pamiecia jest nie zadobrze :lol: Pozdrawiam |
|
| Autor: | Topór [ sobota, 11 września 2004, 19:39 ] |
| Tytuł: | |
Co do niewypałów to na Warmia i Mazury jest tego mnóstwo np. Samborowie (czarna droga) bez wykrywacza znajdziesz niewypały ale tę droge patroluje strasz leśna :cop no i bardzo dobrze bo był by tam obok cmentarz poległych w latach po wojennych . :ang |
|
| Autor: | ICONOS [ sobota, 24 czerwca 2006, 23:37 ] |
| Tytuł: | |
--- |
|
| Autor: | spider10.5 [ niedziela, 25 czerwca 2006, 09:54 ] |
| Tytuł: | |
a łyżka na to niemożliwe.... ;) |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|