https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Obrona Warszawy i nie tylko...
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=31&t=5063
Strona 1 z 1

Autor:  turtur [ czwartek, 20 maja 2004, 17:06 ]
Tytuł:  Obrona Warszawy i nie tylko...

Mam problem. Moj dziadek sluzy w 59 pp Inowroclaw w 3 batalionie. Czytajac przebieg jego sluzby wojskowej widze, iz bral udzial w obronie Warszawy. Cytat z ksiazeczki "... po kapitulacji powrocil do domu". Tu sie zaczyna problem. Czy zwalniano szeregowcow do domu? Dlaczego nie przeniesiono go do innego batalionu, innej kompani, innego pulku? Czy nasze wojsko bylo stac na zwalnianie ludzi z wojska?
Nie znalazlem niczego na temat 59 pulku, oprocz tego, ze stacjonowal w okolicach cmentarza powazkowskiego (moze nie umiem szukac, badz nie wiem gdzie)... Co sie dlaej z 59 pp dzialo, dlaczego dziadka zwolnili do domu? Czy takie praktyki byly czeste?

Pozdrawiam

Autor:  Chudzin [ czwartek, 20 maja 2004, 21:19 ]
Tytuł: 

Proponuję wpierw rozszerzyć wiadomości o Kampanii Wrześniowej. Ale i trochę pomysleć nie zaszkodzi. Gdzie go mieli przenosić jesli skapitulowała stolica? Kto miał go przenieśc, Niemcy? Czy może miał się sam przebijać np. do Modlina? Co się stało z 59 pp. Nic, przestał istnieć. Zawodowi do niewoli, rezerwiści do domu (albo też do niewoli).

Autor:  Majorian [ wtorek, 20 lipca 2004, 16:43 ]
Tytuł: 

mój dziadek również brał udział w obronie Warszawy (29 pal). Byl szeregowcem. W sporządzonym w 1947 r. u notariusza dokumencie napisaano, że po kapitulacji miasta został przewieziony wraz z innymi jeńcami do Góry Kalwarii (miasteczko pod Warszawą) skąd po 14 dniach został zwolniony do domu.

Autor:  aro333 [ wtorek, 20 lipca 2004, 23:10 ]
Tytuł: 

Ano chyba jednak roznie to bywalo.Zony dziadek zmarly miesiac temu bedac ranny pod Mławą trafil do Warszawy.Po krotkim pobycie zostal wyslany za Bug celem formowania nastepnej linii obrony.Z jego opowiesci wiem ze w miescie bylo za duzo podobno polskich zolnierzy i dlatego czesc z nich odsylano powiedzmy na tyly.Malymi grupkami na piechote przedzierali sie za Bug zeby w Kowlu zostac jak to pisalo w jego ksiazecce wojskowej , internowani przez wojska sowieckie.Tam widzial na swoje oczy selekcje oficerow jak i inteligencji, opowiadal jak ogladali rece.On jako zwykly zolnierz nie kwalifikowal sie na dzien dobry do odstrzalu.Potem zostali przekazani armii niemieckiej , mieli niby dojechac do Warszawy i tam zostac zwolnieni jednak pociag zatrzymal sie dopiero pod Berlinem .I w ten sposob zostal na przymusowych robotach przez cala wojne .Tak ze rozne byly losy szeregowcow , nie wszyscy zostali zwolnieni do domu.

Autor:  bigesox [ czwartek, 2 maja 2013, 12:06 ]
Tytuł:  Re: Obrona Warszay i nie tylko...

Czesc
Generalnie bylo tak,ze obrone Warszawy po kapitulacji Niemcy zwalniali do domu.
Moj dziadek sluzyl w 4 pal-u armii Pomorze.Brodnica,Bzura,Puszcza Kampinowska i odwrot
na Warszawe.Po kapitulacji stolicy zostali uznano za
Obroncow miasta i zwolnieni do domu,dziadek 5 pazdziernika wrocil do Inowroclawia
Pozdrav
Wiecej szczegolow dla zainteresowanych na priv

Autor:  Barney [ czwartek, 13 czerwca 2013, 16:55 ]
Tytuł:  Re: Obrona Warszay i nie tylko...

Nie chcę spamować kolejnym wątkiem więc podklejam moje pytanie pod ten już istniejący: )

Mianowicie chciałbym się dowiedzieć czegoś więcej o moim pradziadku, który uczestniczył jako poborowy w wojnie 1919-1920 .niestety wujek google nic ciekawego mi nie znalazł . i tu moje pytanie , gdzie powinienem się zgłosić , istnieją spisy żołnierz dostępne w jakimś urzędzie szerszym rzeszom zaciekawionych ?

Autor:  Tradytor [ czwartek, 13 czerwca 2013, 17:39 ]
Tytuł:  Re: Obrona Warszay i nie tylko...

aro333 napisał(a):
Ano chyba jednak roznie to bywalo.Zony dziadek zmarly miesiac temu bedac ranny pod Mławą trafil do Warszawy.Po krotkim pobycie zostal wyslany za Bug celem formowania nastepnej linii obrony.Z jego opowiesci wiem ze w miescie bylo za duzo podobno polskich zolnierzy i dlatego czesc z nich odsylano powiedzmy na tyly.Malymi grupkami na piechote przedzierali sie za Bug zeby w Kowlu zostac jak to pisalo w jego ksiazecce wojskowej , internowani przez wojska sowieckie.Tam widzial na swoje oczy selekcje oficerow jak i inteligencji, opowiadal jak ogladali rece.On jako zwykly zolnierz nie kwalifikowal sie na dzien dobry do odstrzalu.Potem zostali przekazani armii niemieckiej , mieli niby dojechac do Warszawy i tam zostac zwolnieni jednak pociag zatrzymal sie dopiero pod Berlinem .I w ten sposob zostal na przymusowych robotach przez cala wojne .Tak ze rozne byly losy szeregowcow , nie wszyscy zostali zwolnieni do domu.

Możesz podać nazwisko i imię dziadka.Mam kilka książeczek o Mławie może jakaś wzmianka o nim była.

Autor:  bellial [ niedziela, 21 lipca 2013, 16:58 ]
Tytuł:  Re: Obrona Warszawy i nie tylko...

Barney bedzie ciezko , to wojna , ktora starano sie wymazac z pamieci Polakow pogadaj z Jenny moze Ona powie Ci gdzie zaczac ?

Autor:  korabkow [ niedziela, 21 lipca 2013, 21:47 ]
Tytuł:  Re: Obrona Warszawy i nie tylko...

Warunki kapitulacji były uzgodnione przez dowódcę gen.Rómmla z Niemcami.Niemcy zgodzili się,że oficerowie pójdą do niewoli, natomiast szeregowcy z poboru będą zwolnieni do domów,ale tylko ci pochodzący z terenów zajętych przez Niemców,natomiast zamieszkali na terenach zajętych przez Sowietów im przekazani i ci mieli gorzej bo wiadomo gdzie pojechali.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/