aro333 napisał(a):
Moze i masz racje ale wiesz ja podobne opowiesci znam z pierwszej reki , od swojej babci i nie bardzo wierze aby koloryzowala to co przeszla majac 17 lat.To tyle z mojej strony.Opolszczyzna slynie z niecheci do wszystkiego co slowianskie ale nie wolno szczegolnie nam zapominac o tym co faktycznie sie tam wydarzylo.Wojska radzieckie nie traktowaly tamtych ziem jako Polskich tylko jako rdzenne tereny niemieckie a wiec okupacja na calego ,choc i Polakow nie oszczedzali na ziemiach niby zawsze naszych.
Aha od razu dodam ze jestem przeciwny zwrotowi ziem oraz odszkodawaniom dla Niemcow , to tak zeby nie bylo ze jestem anty polski.
W zeszłym miesiącu byłem u rodziny Berezola przy granicy zachodniej. Oczywiście na wykopkach w miejscu koncentracji wojsk radzieckich przd szturmem na Berlin.
Wcześniej opowiadał mi że rosjanie po wejściu do wsi urządzili sobie zabawę gwałcąc rabując itd. Przyznam że mu nie wierzyłem (tak w "wykopkowe" opowieści jak i historyczno-fantastyczne dywagacje). Jakież było moje zdziwienie kiedy rzeczywiście trafiłem w lesie na wieś zbudowaną z kamienia( a raczej jej pozostałości), pozostałości po setkach ziemianek i lotniskach polowych. W życiu czegoś takiego nie widziałem.
Jednego wieczoru poszliśmy do człowieka który interesuje się historią regionu i usłyszałem opowieść o tym że miejscowość w której byliśmy zdobywali rosjanie o azjatyckich rysach. NIe mam czasu na opisywanie szczegółów ale naprawdę wstrząsająca opowieść.
Opowiadający był polakiem, potomkiem partyzantów więc zakładam jego obiektywizm.
Pozdrawiam
Hans