https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| Gdańsk stracił jeden z unikatowych zabytków - suwnicę https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=31&t=7704 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | Tubylec [ wtorek, 19 października 2004, 08:34 ] |
| Tytuł: | Gdańsk stracił jeden z unikatowych zabytków - suwnicę |
Gdańsk stracił zabytkową suwnicę Poniedziałek, 18 października 2004, 16:00 Gdańsk stracił jeden z unikatowych zabytków - suwnicę, która podczas II wojny światowej służyła do naprawy niemieckich czołgów Tygrys. Fachowcy mówią, że w Polsce nie było takiej drugiej. Ten jedyny egzemplarz należał do Zakładu Komunikacji Miejskiej. Suwnica stała w starej zajezdni tramwajowej. Zakład Komunikacji Miejskiej porządkował swój teren: zagrażała bezpieczeństwu osób przebywających na tym terenie i należało ją usunąć. Suwnicę pocięto i wywieziono na złom. Zakład otrzymał za nią kilkaset złotych. Miłośnicy historii łapią się za głowę: przez taką ludzką niewiedzę, żeby nie mówić głupotę, coś zostało stracone. Miłośnicy zabytków próbowali odkupić suwnicę od Zakładu Komunikacji Miejskiej. Jeden z kolekcjonerów dzwonił kilka razy do tej firmy, ale nie dotarł do osoby, która mogłaby podjąć decyzję o sprzedaży. ZKM to bardzo szerokie pojęcie – zatrudniamy 1700 osób, więc trudno mi powiedzieć, gdzie dzwonił. Niewykluczone, że pocięta już suwnica pojedzie do Chin, bo Chińczycy eksportują od nas ogromne ilości złomu. Informacja z radia RMF FM Brak słów. |
|
| Autor: | sothoth666 [ środa, 20 października 2004, 01:45 ] |
| Tytuł: | |
kolejny dowod ludzkiej głupoty..............a w Wolnum Miescie to nagminne, ciekawe kiedy zabytkowe tramwaje oddadzą na złom.............za marne pare groszy..........DEBILE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
|
| Autor: | berezol [ środa, 20 października 2004, 17:27 ] |
| Tytuł: | |
Są ludzie i taborety... Bez kitu, do jakiech głębin może sięgać ludzka głupota. Ale w tym naszym kraju to normalka, Nie zdziwiłbym się gdyby pocieli i zawieźli na złom Dzwon Zygmunta. :wq |
|
| Autor: | xior [ poniedziałek, 25 października 2004, 01:09 ] |
| Tytuł: | |
cóż jakie czasy takie i władze i takie ich decyzje :gil |
|
| Autor: | M40 [ poniedziałek, 25 października 2004, 17:06 ] |
| Tytuł: | |
Słuchać się nie da :cry: I pomyśleć, że niedłógo pewno się okarze, że złomiarze pocięli "Błyskawicę", bo stała taka sama, ucumowana, zardzewiała a "poza tym" piszemy oddzielnie! - błąd ortograficzny!!! tyle okrętów się na złom oddaje...... W jakiej Polsce my teraż żyjemy? Nie w Polsce, tylko w polsce przez małe "p". :cry: Proponuję dać tą sprawę do programu "Uwaga", albo do "Magazynu Ekspresu Reporterów" :D pozdrawiam M40 |
|
| Autor: | Kuba [ poniedziałek, 25 października 2004, 18:17 ] |
| Tytuł: | |
panowie.nie tak szybko....suwnica stała na małej roboczej zajezdni na zaspie(za żakiem)..i stała tam dobre 20-25 lat....była uzywana do naprawy taboru..... jakoś wcześniej jak była nikt,nigdy nie przypucował że to od tygrysa(swoja drogą czy aby "na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!! takie były....????) dopiero jak poszła na złom to jakis popierd..... pseudo historyk przypucował że to może być od tygrysa.wcześniej jakoś nikt mówił że to jakiś rarytas..... MOŻEMY PODZIEKOWAC OSOBIE KTÓRA TO INFO UJAWNILA......."na pewno" pisze się oddzielnie - błąd ortograficzny!!! WIEDZIŁA TA OSOBA WCZEŚNIEJ ŻE TA SUWNICA JEST OD TYGRYSA........ GDYBY WCZEŚNIEJ UJAWNIONO JAKIES INFO BYC MOŻE TERAZ STAŁA BY W MUZEUM WOJSKA POLSKIEGO........NO ALE CÓŻ TACY SĄ POLSCY HISTORYCY AMATORZY...... JAK CS STOI TO PO CO INFORMOWAC OGÓŁ CO TO JEST.....LEPIEJ WTEDY KIEDY PÓJDZIE NA ZŁOM........BO WTEDY JETS GŁOŚNO O TYM...... |
|
| Autor: | [BS] Wolf [ środa, 27 października 2004, 14:28 ] |
| Tytuł: | |
U nas we Wroclawiu co chwila znikaja zabytkowe zaklady przemyslowe,wpierw zarzad osiedla uznaje dany obiekt za zabytek a potem ciach ciach przyjezdza buldozer pierdu,pierdu,pierdu,,, i mamy zabytkowa kupe gruzu (Rzeznia miejska,Cukrownia klecina i najblizsze mi ZNTK) i co kogo obchodzi ze mozna by turystow oprowadzac albo cos lepiej sprzedac za piec groszy na zlom a teren niech krzakami porosnie |
|
| Autor: | Tubylec [ piątek, 4 lutego 2005, 08:33 ] |
| Tytuł: | |
Skarb na żyletki Piątek, 4 lutego 2005r. Niewiele brakowało, by cenna, siedemnastowieczna rzeźbiona kasa, za którą zagraniczni kolekcjonerzy oferują kilkadziesiąt tysięcy euro, została... pocięta na żyletki! Kasę prawdopodobnie wyrzucono na złomowisko z wydziału Ksiąg Wieczystych puckiego sądu. - Sprawa nadaje się do prokuratury - mówi dr Marian Kwapiński, wojewódzki konserwator zabytków. W pierwsze dni stycznia br. Zdzisław Szymański, emerytowany muzyk wojskowy, odwiedza punkt skupu złomu Eko-Stal w Pucku. Szuka części do starych motocykli. - Nagle zobaczyłem starą kutą skrzynię pomalowaną białą farbą - mówi Szymański. - Ważyła ze sto kilo! Pomyślałem - szkoda niszczyć zabytek. Kupiłem go za 1500 zł, pokazałem specjalistom. Zasugerowali, że może to być pułkowa kasa wojsk napoleońskich. W połowie stycznia Szymański zamieścił na aukcyjnej stronie Allegro anons o sprzedaży napoleońskiej kasy za 20 tysięcy złotych. Natychmiast znaleźli się kupcy gotowi dać o wiele więcej... Po kilku dniach pan Zdzisław wycofał ogłoszenie. - Skrzynia powinna trafić do muzeum - mówi. - Dlatego zawiadomiłem redakcję "Dziennika". Po podniesieniu wieka skrzyni widać numer inwentaryzacyjny: IR.2 S.P. Dz. 15 K.3.-1. Oznacza to, że kasa stała w... urzędzie! - Trafiła do nas jesienią ubiegłego roku - mówi Jacek Jastrzębski, właściciel Eko-Stal.- Przeprowadziłem krótkie śledztwo wśród pracowników. Twierdzą, że przywieziono ją wraz z innymi "śmieciami" z jednego z remontowanych w centrum Pucka urzędów. Jakiego - nie pamiętają. Wysyłamy zdjęcia kasy do wojewódzkiego konserwatora zabytków, który prosi dyrektora Mirosława Kuklika z muzeum w Pucku o pomoc w dziennikarskim śledztwie. Zdjęcia ogląda także Ryszard Gawerski, właściciel największej w Europie kolekcji starych kufrów, zamków i skrzyń. Potwierdza, że znalezisko może pochodzić z XVII wieku. - To kufer ozdobny do przechowywania wartościowych przedmiotów - mówi. - Jego cena może się wahać od paru tysięcy złotych w Polsce do - Skandal! - denerwuje się dyrektor Kuklik. - Pierwszy raz spotykam się z takim przypadkiem. Skrót ,S.P." może oznaczać Starostwo Powiatowe, szkołę podstawową, sąd powiatowy... Będziemy szukać. Poszukiwania trwają kilka dni. Wczoraj rano dostaliśmy z Pucka wiadomość - najprawdopodobniej skrzynia została wywieziona z puckiego Wydziału Ksiąg Wieczystych przy ul. 1 Maja, który podlega Sądowi Rejonowemu w Wejherowie. - Remont trwa od września ub. roku - przyznaje pracownica wydziału. - Prowadzi go jakaś firma, ale szczegółów nie znam. Czy stała u nas skrzynia? Jakaś była, ale pusta. Nie używaliśmy jej, więc wywieźli... O tym, dlaczego skrzynia została ukryta, oraz o tajemnicy skarbów napoleońskich piszemy w "Rejsach" Dorota Abramowicz - Dziennik Bałtycki |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|