|
Ajajaj- jakie to życie niebezpieczne!Rzekłby: śmiertelna choroba (przenoszona w dodatku).
<BR>1.Wymienione choroby dotyczą pojedynczego człowieka,
<BR>2.Problem sprowadza się do tego: jak zrobić milion z jednego (odpowiedzialność się rozkłada a jak się rozłoży – znika).
<BR>No dobra, jestem bad boy, dirty harry i czarek kiler w jednym. Namówię kumpli dresiarzy i obskoczymy jeszcze przed zimą. Tylko muszę wiedzieć: gdzie, plany budynku i o której wchodzą sprzątaczki. Czy tam w ogóle ktoś sprząta? Bo jak nie, to pozostaje opcja z hydraulikiem (spec od przecieków) albo kominiarzem (spec od kominów i kominiarek). Szyfrów nie potrzebuję, wezmę tylko palnik, wiertarkę boscha i handgranaty. Acha i jeszcze muszę wiedzieć którą półkę wygarnąć , bo nie chce mi się targać wszystkiego-hłe, hłe. Jakby nie wyszło to mam jeszcze parę innych pomysłów.
<BR>Ej!- no nie chcę tej koszuli, rękawy za długie. Siostrooooooooooooooo......................
<BR>
|