|
Taka sprawa jest:
Zjawiła się u mnie pewna Niemka, zamieszkała w Roszkowicach k.Bogdańca, niedaleko Gorzowa. W domu, który kupiła, zjawił się niedawno Niemiec - pierwotny mieszkaniec, wypędzony w roku 1945. Miał wtedy kilkanaście lat. Teraz dobiega 80-ki i szuka grobu ojcu, o którym, dopiero niedawno, za pośrednictwem PCK, dowiedział się tylko tyle, że ojciec został aresztowany w Roszkowicach 18 marca 1945 przez Rosjan za ukrywanie dwóch niemieckich dezerterów. Jakiś wojskowy trybunał skazał go na karę śmierci. Następna informacja mówi, że dwa tygodnie później został rozstrzelany na północ od Chwarszczan (gdzie mieszkam). Staruszek chce możliwie dokładnie określić miejsce, gdzie mógłby składać kwiaty ku pamięci ojca. Sformułowanie "na północ od Chwarszczan" wskazuje lasy. Szukaj wiatru w lesie... Zakładam jednak, że ów były mieszkaniec Roszkowic nie był osobą na tyle ważną, iż Rosjanie przewieźli go ponad 30 km, żeby go koło Chwarszczan rozstrzelać. Zakładam, że musiał tutaj istnieć jakiś punkt koncentracji niemieckich skazańców i wyroki wykonywano hurtem (wskazuje na to też odstęp 14 dni od wydania wyroku do jego wykonania) po zebraniu odpowiedniej liczby osób. I teraz: gdzie uzyskać informację o lokalizacji takiego obozu-punktu zbornego dla niemieckich cywilów? Przychodzi coś komuś do głowy? Znane mi źródła historyczne na ten temat milczą. Ktoś może wiec więcej?
I jeszcze - przyszło mi do głowy, że tak naprawdę dokładne miejsce rozstrzelania i pochówku można by ustalić tylko na podstawie źródeł rosyjskich - musiały być jakieś rozkazy dzienne, gdzie sprawa obozu (jeśli istniał) się przewija. Ale z dostępem do takich źródeł byłby problem. PCK dopiero teraz ustaliło, co wyżej podałem, bo Rosjanie niechętnie odkrywają swoje archiwa w obawie przed jakimś roszczeniami o odszkodowania. Przyszło mi też do głowy, że z pewnością, choć pochyleni od starości, żyję jeszcze jacyś Rosjanie, którzy w marcu/kwietniu 1945 stacjonowali w okolicach Chwarszczan (niem. nazwa - Quartschen). Z pewnością rosyjscy kombatanci są jakoś zorganizowani i dałoby się nawiązać z nimi kontakt - być może ktoś by sobie coś przypomniał. Próbował ktoś z Was nawiązywać kontakty z rosyjskimi kombatantami albo wie, gdzie uderzać (jakaś centrala, postsowiecki ZBOWiD)? I jeszcze w związku z tym - wie ktoś może, jakie dokładnie jednostki radzieckie stacjonowały marzec/kwiecień 1945 w rejonie Chwarszczany (Quartschen)-Dargomyśl (Darrmitzel)--Cychry (Zicher)? Pewien numer dywizji znałem ze wspomnień gen. Antonowa "Droga na Berlin", ale komuś tę książkę pożyczyłem, zapomniałem komu i nie mogę sprawdzić. Z tym że jego dywizja stała nie na północ lecz kilka kilometrów na zachód od Chwarszczan w kierunku Gudzisz (Kutzdorf)-Namyślin (Neumuhl). Nie wspominał nic bezpośrednio o Chwarszczanach. A jeśli ktoś wie, jakie jednostki rosyjskie (może nawet dokładniej niż dywizja, może pułki?), tutaj stacjonowały, czułby się zobowiązany - byłaby to jakaś nitka to szukania świadków w Rosji. Artur
|