https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| Pociski wypełnione cekłym powietrzem https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=33&t=3699 |
Strona 1 z 1 |
| Autor: | MiK [ poniedziałek, 5 stycznia 2004, 01:05 ] |
| Tytuł: | Pociski wypełnione cekłym powietrzem |
Przeczytałem artyluł w którym pewien niemiec uczestnik walk o Moskwę opisuje jak stosowali oni pociski rakietowe wypełnione ciekłym powietrzem. Podobno siła ich rażenia była potężna. Przestali je stosować dopiero gdy ruscy zagrozili użyciem gazów bojowych jeżeli nie przestaną ich stsować. Czy ktoś może powiedzieć mi więcej o tych pociskach? |
|
| Autor: | feeder [ poniedziałek, 5 stycznia 2004, 07:39 ] |
| Tytuł: | |
Interesujące. Słyszałem o stosowaniu przez Amerykanów w Wietnamie bomb z ciekłym tlenem, ale o tym, że używano ich w czasie II wojny światowej nie wiedziałem. Również czekam na jakieś dane. Pozdrawiam Feeder |
|
| Autor: | Grzesio [ poniedziałek, 5 stycznia 2004, 10:57 ] |
| Tytuł: | |
Ja mogę - nie istniały. Były jakieś tam bajeczki o niezwykłych cechach nebelwerferów, ale wynikłe raczej z działania salwy pocisków o stosunkowo dużych głowicach bojowych. Ciśnienie fali uderzeniowej wybuchu, zwielokrotnione ewentualnie przez efekt synergiczny salwy, mogło, oddziałując na ludzi i obiekty, sprawiać wrażenie, że użyto jakiejś niezwykłej broni "nadciśnieniowej". Zresztą co to mogłoby być - ciekłe powietrze? Powietrze to mieszanina gazów o bardzo różnych właściwościach fizykochemicznych - tlenu np. w ogóle nie da się skroplić trwale, przechodząc z powrotem w stan gazowy rozerwie każdy zbiornik, pomijając wszelkie problemy z jego temperaturą. Dlatego też np. tlen dla pocisków A 4 transportowany był i przechowywany w otwartych zbiornikach, a wobec tego jego straty przez odparowanie, pomiędzy wyprodukowaniem a zatankowaniam pocisku, sięgały 45% (w samym pocisku na wyrzutni bodaj 4 l/min). Pakowanie sprężonego (raczej) powietrza czy innego gazu do głowic pocisków to czyste zawracanie głowy, niepotrzebnie komplikujące życie, a i o wartości bojowej raczej mikrej.[/list] |
|
| Autor: | beyo [ poniedziałek, 5 stycznia 2004, 15:57 ] |
| Tytuł: | |
Jest jeszcze jedna opcja TEORETYCZNIE możliwa. Jest pewien rodzaj materiałów wybuchowych zwanych oksylikwitami. Jest to po prostu jakaś sproszkowana substancja palna (najczęściej pył drzewny lub z korka) nasycony ciekłym tlenem. Mieszanina taka pobudzona spłonką ma nawet dużą siłę wybuchu (porównywalną z trotylem) i jest bardzo tania w produkcji. Tak dokładniej to zawinięty w tulejkę papierową pył zanurza się w ciekłym tlenie bezpośrednio przed umieszczeniem w otworze strzałowym i umieszcza weń spłonkę. Stosowane było (jest?) to w górnictwie. Podstawową zaletą jest bardzo niska cena i dość duże bezpieczeństwo użycia (poszczególne składniki pojedynczo praktycznie nie są niebezpieczne) - w przypadku niewypału można odczekać z godzinę i po odpoarowaniu tlenu ładunek "sam się rozbroi". Nie ma jednak szans na stosowanie tej mieszaniny w pociskach. Za dużo kłopotów z ciekłym tlenem. |
|
| Autor: | Speedy [ wtorek, 6 stycznia 2004, 04:06 ] |
| Tytuł: | |
Brawo!!! beyo napisał(a): Jest jeszcze jedna opcja TEORETYCZNIE możliwa. Jest pewien rodzaj materiałów wybuchowych zwanych oksylikwitami.
Trafiles w dziesiątke! wszystko co piszesz o oksylikwitach to prawda, tyle ze chyba niebezpieczniejsze od nitrogliceryny (wrazliwsze na płomien), ale pamietaj że dla radzieckiego człowieka nie ma w ogóle żadnych przeszkód ani trudności :D . W krytycznym okresie przełomu 1941/42 Rosjanie cierpieli na brak wszytkiego, w tym również materiałów wybuchowych, zanim fabryki ewakuowane za Ural odzyskały pełną sprawność. W czasie walk o Moskwe w desperacji zaczeli używać bomb lotniczych elaborowanych oksylikwitem. Wykorzystywali do tego korpusy bomb FAB-100NG i FAB-250NG (żelbetowe) wypełnione mieszaniną jakiegoś mchu i węgla drzewnego i z normalnymi detonatorami. Ciekły tlen dowożono z Moskwy w termosach na przyfrontowe lotniska i zalewano bomby bezposrednio przed użyciem. Bojowe wlasnosci zachowywaly one przez 3-4 godz. Siła wybuchu była zbliżona do 50% amatolu. Łacznie użyli na szczescie tylko ok. 500 takich bomb, w wiekszosci 100 kg. (Informacja z książki A.B.Szirokorad "Istoria awiacionnogo wooruzenia" Minsk Harvest 1999). |
|
| Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|