matizmat napisał(a):
cyt: "Można się jednak spodziewać, że polska policja zapyta kolekcjonera o pochodzenie przedmiotów, zwłaszcza oferowanych do sprzedaży. Militaria mogą być także uznane przez konserwatora za dobro kultury."
Taaa... Ale kto w takim razie będzie miał prawo do tego "dobra kultury"? Czesi, czy Polacy? :? :hmmm
nie , nie zapyta. nie wiem jak jest gdzie indziej ale w krakowie i okolicy jest niepisany uklad - nie ma przeszukan u kolekcjonerow.policja nie czepia sie niczego co nie jest mina , granatem lub bomba lotniczą :-)na mnie sasiad zglosil ze przechowuje bron , sprawdzili ze to lufy bez zamkow i napisali w protokole ze nic nie znaleziono. ale to moze dla tego ze co czwarty gosc spotkany w lesie z wykrywka to gliniarz.normalni faceci.