https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/ |
|
| Pomoc w remoncie Stuga IV z Grzegorzewa https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=33&t=55962 |
Strona 1 z 3 |
| Autor: | Lipek [ środa, 16 lipca 2008, 23:57 ] |
| Tytuł: | Pomoc w remoncie Stuga IV z Grzegorzewa |
Witam! W imieniu Sekcji Historyczno - Eksploracyjnej Towarzystwa Przyjaciół Sopotu, organizatora akcji wydobycia Stuga IV z Grzegorzewa, chciałbym się do Was zwrócić z serdecznym apelem o pomoc w sfinansowaniu konserwacji i renowacji wydobytego sprzętu. Każda złotówka jest dla nas ważna. Prawdopodobnie imienna lista darczyńców pojawi się w internecie, o ile wpłaty nie będą anonimowe :) A oto numer konta: 41 1090 1098 0000 0000 0911 4606 Dokładne info na naszej stronie głównej: http://www.eksploracja.eu/tps/news.php Moderatora proszę o przyklejenie wątku jako ogłoszenia, bo sprawa chyba nam wszystkim jest bliska :) |
|
| Autor: | dect [ piątek, 18 lipca 2008, 23:15 ] |
| Tytuł: | |
Czy MSWiA wydalo zgode na zbiorke publiczna i czy podane konto to ogolne konto fundacji czy konto zalozone specjalnie na potrzeby zbiorki na StuGa? |
|
| Autor: | rob_k [ sobota, 19 lipca 2008, 09:45 ] |
| Tytuł: | |
dect napisał(a): Czy MSWiA wydalo zgode na zbiorke publiczna i czy podane konto to ogolne konto fundacji czy konto zalozone specjalnie na potrzeby zbiorki na StuGa? Tak z ciekawości: Jak pogodzić statut Towarzystwa Przyjaciół Sopotu, ustawę z dnia 15 marca 1933 roku (!!!) o zbiórkach publicznych i organizowanie zbiórki na sfinansowanie konserwacji i renowacji Stuga IV z Grzegorzewa (tak na oko dwieście kilkadziesiąt kilometrów od Sopotu). statut TPS napisał(a): § 6. Towarzystwo jest organizacją pożytku publicznego, powołaną w celu prowadzenia działalności wspomagającej ochronę unikatowych walorów Sopotu, jego właściwy rozwój oraz dobro ogółu jego mieszkańców. ustawa napisał(a): Art. 4. Pozwolenie na zbiórkę publiczną może być udzielone jedynie stowarzyszeniom i organizacjom, posiadającym osobowość prawną, albo komitetom, organizowanym dla przeprowadzenia określonego celu. Cel zbiórki winien być zgodny ze statutem stowarzyszenia lub organizacji, bądź z aktem organizacyjnym komitetu.
Przecież polska biurokracja tego nie przełknie. |
|
| Autor: | Lipek [ sobota, 19 lipca 2008, 16:27 ] |
| Tytuł: | |
Ludzie, mało w Was wiary i się czepiacie. TPS to organizacja skupiająca wiele sekcji, m.in. naszą, Historyczno - Eksploracyjną. Absolutnie nie ma żadnego wymogu, abyśmy zajmowali się tylko Sopotem i jego zabytkami :) Biurokracja jakoś nie raz już to przełknęła. Konto jest ogólne, dlatego na przekazie należy zrobić dopisek STUG!!!! Wszystko będzie rozliczane darczyńcy umieszczeni na naszej stronie. Jedna prośba. Nie róbmy więcej dymu wokół tego Stuga. Już wystarczająco wiele złego się wokół niego działo. Jak ktoś chce pomóc, to niech pomoże, a reszta niech nie przeszkadza :) :piwo Dect, wszystkie info a propos MP44 są na Odkrywcy. Sztutrm został poddany konserwacji i fotki z niej także beda zamieszczane. Nie wymyślajcie spiskowych teorii, że MP44 już na bank zostało przehandlowane :bir |
|
| Autor: | dect [ wtorek, 22 lipca 2008, 02:52 ] |
| Tytuł: | |
Lipek napisał(a): Ludzie, mało w Was wiary i się czepiacie. TPS to organizacja skupiająca wiele sekcji, m.in. naszą, Historyczno - Eksploracyjną. Absolutnie nie ma żadnego wymogu, abyśmy zajmowali się tylko Sopotem i jego zabytkami :) Biurokracja jakoś nie raz już to przełknęła.
Konto jest ogólne, dlatego na przekazie należy zrobić dopisek STUG!!!! Wszystko będzie rozliczane darczyńcy umieszczeni na naszej stronie. Jedna prośba. Nie róbmy więcej dymu wokół tego Stuga. Już wystarczająco wiele złego się wokół niego działo. Jak ktoś chce pomóc, to niech pomoże, a reszta niech nie przeszkadza :) :piwo Dect, wszystkie info a propos MP44 są na Odkrywcy. Sztutrm został poddany konserwacji i fotki z niej także beda zamieszczane. Nie wymyślajcie spiskowych teorii, że MP44 już na bank zostało przehandlowane :bir Widzisz, mialem nadzieje, ze tego nie napiszesz... Jak przypuszczam znasz pana Littlefielda i jego Panthere o polskiej prowieniencji. Facet ma w zasadzie nieograniczone fundusze i do tej pory wpakowal w tego kota jakies 2 mln dolarow z wlasnej kieszeni. Zakladam, ze doprowadzenie tego StuGa do stanu jezdzacego pochlonie MINIMUM kilkaset tysiecy - 1 mln zlotych. Nie mozesz/cie pisac, ze "jak ktos chce to niech wplaca, a jak nie to na drzewo" bo w ten sposob nie przyciagniesz/cie zadnych powaznych datkodawcow ktorzy chcieliby zeby wszystko sie zgadzalo od strony formalnej. Tak samo umieszczanie darczyncow - idea szczytna, ale nie wiem czy nie podpada pod ustawe o ochronie danych osobowych... Nie traktuj moich postow jako sypania piasku w tryby machiny ktora dazy do odnowienia znajdy tylko ciekawosc czy to zgodne z ogolna biurokracja. Problem polega na tym, ze nie moze to byc na "hura" tylko jak juz sie robi cos na taka skale to trzeba tez zadbac o strone formalno-prawna. Chociazby dlatego, zeby ktos nie potem nie przyczepil "a co z moimi pieniedzmi i jak to w ogole sie wszystko odbywa". Co do MP43/1 (bo to ten model) - juz jestem na biezaco co i jak ;) |
|
| Autor: | rob_k [ poniedziałek, 28 lipca 2008, 15:33 ] |
| Tytuł: | |
Cytuj: StuG IV: reaktywacja
Napisał Tomasz Szulejko poniedziałek, 28 lipca 2008 Jeszcze kilkanaście dni temu niemieckie działo samobieżne Sturmgeschütz IV spoczywało pod trzymetrową warstwą mułu na dnie rzeki Rgilewki w Grzegorzewie, w okolicach Koła. Teraz jedyny na świecie kompletny egzemplarz wozu ma szansę stać się unikatowym eksponatem poznańskiego Muzeum Broni Pancernej. Po 63 latach od zatonięcia w nurcie rzeki, wóz wydobyty przez pasjonatów skupionych wokół kpt. Tomasza Ogrodniczuka z Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych ma szansę na pełną rekonstrukcję. W beztlenowym środowisku zamulonego dna działo zachowało się w znakomitym stanie. Po wydobyciu na powierzchnię wymaga szybkich zabiegów renowacyjnych. Nie można dopuścić do rozwijania się korozji. Rekonstruktorzy pracują już nad przywróceniem pierwotnego wyglądu StuG-a. W warunkach jednostki wojskowej na poznańskim Golęcinie trudno jest szybko i sprawnie przeprowadzić zabiegi pozwalające usprawnić eksponat. Potrzebny jest specjalistyczny sprzęt. Grono ludzi życzliwie spoglądających na działania pasjonatów historii powiększyło się o specjalistów z Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych SA w Poznaniu. Sprawą StuG-a zainteresował się osobiście prezes zarządu dyrektor generalny Janusz Potocki. W rozmowie z płk Jarosławem Wierzcholskim - komendantem CSWL – dyrektor wyraził chęć podjęcia wspólnych wysiłków na rzecz rekonstrukcji działa będącego świadectwem naszej historii. Odnowiony StuG IV byłby jednym z nielicznych zachowanych w muzeach eksponatów broni, przeciwko której przyszło walczyć polskim żołnierzom. Inżynierowie z poznańskich Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych nie pozwolili długo czekać na konkretne działania. Działo samobieżne trafiło już do rąk specjalistów. 25 lipca zestaw niskopodwoziowy wożący zwykle czołgi PT-91 ,,Twardy” lub bojowe wozy piechoty, dostarczył do hali remontowej WZM ładunek specjalny. Sturmgeschütz IV jest we właściwych rękach. Przejdzie cykl zabiegów, które pozwolą zrekonstruować zabytkowy niszczyciel czołgów. Nad całością prac czuwa dyrektor techniczny – główny inżynier zakładów Zbigniew Garczewski. Malkontenci nie wierzyli, że uda się pancerny skarb wydobyć. Teraz wielu sceptyków twierdzi, że swoisty ,,matrix” biurokracji uniemożliwi przywrócenie pierwotnego wyglądu działa samobieżnego. Jednak pasjonaci marzą o pełnym odrestaurowaniu wozu. Wiedzą, że jest to możliwe. Reaktywacja nastąpi… Całość ze zdjęciami: http://www.redakcjawojskowa.pl/gazeta/index.php?option=com_content&task=view&id=15991&Itemid=47 |
|
| Autor: | wars98 [ środa, 30 lipca 2008, 13:36 ] |
| Tytuł: | |
Witam! Miło mi poinformować, że w dniu 25 lipca 2008 r. Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu wzbogaciło się o kolejny eksponat w postaci peryskopu Slebstfahrlafetten Zielfernrohr Sfl ZF 1a (do działa), który specjalnie został przeze mnie zakupiony na początku tego roku z myślą o zastosowaniu w naszym StuG-u IV! :) Obiekt został przekazany na ręce kpt. Tomasza Ogrodniczuka. Pozdrawiam Piotr Lewandowski /wars98/ |
|
| Autor: | rob_k [ środa, 10 grudnia 2008, 07:33 ] |
| Tytuł: | |
www.redakcjawojskowa.pl napisał(a): StuG IV: praca pali się w rękach
Napisał Tomasz Szulejko poniedziałek, 08 grudnia 2008 Na tę wiadomość pasjonaci historii i militariów czekali od dawna. Jeszcze kilka miesięcy temu niemieckie działo samobieżne Sturmgeschütz IV spoczywało pod trzymetrową warstwą mułu na dnie rzeki Rgilewki w Grzegorzewie, w okolicach Koła. Teraz jedyny na świecie kompletny egzemplarz wozu poddawany jest zabiegom renowacyjnym. Intensywne prace remontowe prowadzone są w Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych S.A. w Poznaniu. Unikatowy eksponat stanowi sensację muzealną na skalę światową. Znawcy tematu dyskutują o StuG-u na forach internetowych. Pojazd wydobyty przez pasjonatów skupionych wokół kpt. Tomasza Ogrodniczuka z Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych im. Stefana Czarnieckiego ma szansę na pełną rekonstrukcję. Działo samobieżne spoczywało w beztlenowym środowisku zamulonego dna rzeki przez 63 lata. Wóz zachował się w znakomitym stanie. Jednak po wydobyciu na powierzchnię wymaga specjalistycznych zabiegów zabezpieczających przed korozją. Rekonstruktorzy pracują nad przywróceniem mu pierwotnego wyglądu. Zadanie jest niezwykle trudne. – Zdarzają się sytuacje, które nas zaskakują. Nasz egzemplarz jest najwyraźniej wozem hybrydowym. Niemcy wyprodukowali go w schyłkowym okresie II wojny światowej. To „składak” zbudowany z podzespołów różnych wersji – mówi kpt. Ogrodniczuk. Potrzebna jest dokumentacja techniczna. Nie brakuje jedynie zapału do pracy. Pasjonaci i technicy remontujący działo samobieżne mają sojuszników, którzy czuwają nad sprawnym przebiegiem remontu. Sprawą StuG-a zainteresował się osobiście Janusz Potocki, prezes zarządu, dyrektor generalny Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych S.A. Całość prac koordynuje dyrektor techniczny – główny inżynier zakładów Zbigniew Garczewski. Wojsko Polskie również nie pozostaje obojętne. Komendant Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu płk Zbigniew Grzesiczak wspiera wspólne wysiłki na rzecz rekonstrukcji działa będącego świadectwem naszej historii. Odnowiony StuG IV stanie się jednym z nielicznych zachowanych w muzeach eksponatów broni, przeciwko której przyszło walczyć polskim żołnierzom. Po zakończeniu remontu znajdzie miejsce w ekspozycji Muzeum Broni Pancernej poznańskiego centrum. Sturmgeschütz IV jest we właściwych rękach. Przechodzi cykl zabiegów, które pozwolą odnowić zabytkowy niszczyciel czołgów. Część wieżowa z przedziałem bojowym została już przygotowana. Obecnie trwają prace nad przywróceniem pierwotnego wyglądu kadłuba oraz usprawnieniem układu jezdnego. Mnóstwo czasu i zaangażowania poświęcają działu samobieżnemu zarówno pasjonaci militariów z Marianem Balińskim i Jackiem Czypickim na czele, jak również pracownicy WZM: Bogusław Wachowiec i Tadeusz Nowak. Nie brakuje żołnierzy. Kustosz Muzeum Broni Pancernej kpt. Tomasz Ogrodniczuk oraz specjalista z zakresu techniki pancernej st. chor. Witold Marcińczyk poświęcają każdą wolną chwilę na pracę przy zabytkowym wozie. Ambicją pasjonatów było wydobycie działa samobieżnego z dna rzeki. Niezwykle trudną operację udało się zakończyć powodzeniem podczas trzeciej próby w lipcu bieżącego roku. Teraz rekonstruktorzy marzą o pełnym usprawnieniu wozu. Jeśli nie natrafią na niespodziewane przeszkody, to być może w przyszłym roku jedyny na świecie tak dobrze zachowany StuG IV ruszy z warsztatu o własnych siłach. Tymczasem robota dosłownie pali się w rękach. Fot.: Tomasz Szulejko [ img ] [ img ] [ img ] [ img ] |
|
| Autor: | hasann [ czwartek, 22 stycznia 2009, 23:28 ] |
| Tytuł: | |
http://www.wojsko-polskie.pl/articles/v ... tniu+.html Nastepny link ;) |
|
| Autor: | Lipek [ niedziela, 8 marca 2009, 17:22 ] |
| Tytuł: | |
Jak widać praca w Poznaniu idzie pełną parą :) |
|
| Autor: | rob_k [ czwartek, 11 czerwca 2009, 07:13 ] |
| Tytuł: | |
Polska Zbrojna napisał(a): StuG IV: brrrrruuummmm!
Poniedziałek, 08.06.2009 09:48 Tomasz Szulejko Na tę chwilę czekali rekonstruktorzy oraz wszyscy pasjonaci militariów z Polski i świata śledzący historię niemieckiego działa samobieżnego z czasów II wojny światowej. Silnik Sturmgeschütza IV wydał pierwsze odgłosy pracy! Zdarzyło się to 5 czerwca 2009 roku. O godzinie 17.17 serce wozu zaczęło miarowo wystukiwać rytm. Inżynier Jerzy Kunys dał sygnał do podania iskry z przygotowanego wcześniej akumulatora i kontrolowana reanimacja obudziła stalowego kolosa. Maybach pracuje. Silnik potrzebuje regulacji, musi się ,,ułożyć”. Wymaga dotarcia. Nie można dać się ponieść emocjom. Nieustannie pojawiają się sytuacje, w których konieczna jest spokojna analiza i praca polegająca na precyzyjnym ustawieniu mechanizmów. Na obecnym etapie silnik pracuje w krótkich sekwencjach. Trzeba posłuchać odgłosów jego działania i stopniowo nadawać właściwe tempo. Olej musi przesmarować każdy zakamarek silnika i wniknąć do wszystkich szczelin. Wprawienie maszyny w ruch na pełnych obrotach mogłoby skutkować rozsypaniem się całego układu. Entuzjazm jest uzasadniony, ale to właśnie teraz konieczna jest pokora i cierpliwość. StuG IV będzie jeździł o własnych siłach. Jedno jest pewne: po 64 latach silnik znów pracuje. Udało się zreperować maszynę, która spoczywała na dnie rzeki od zimy 1945 roku aż do lipca 2008 roku. Beztlenowe warunki mulistego dna obeszły się ze StuG-iem łaskawie. Reszta jest zasługą wielu pasjonatów, rekonstruktorów oraz osób i firm wspierających odbudowę jedynego na świecie, zachowanego w tak dobrym stanie egzemplarza wozu bojowego. Ekipa remontowa ma powody do dumy. W Polsce udało się przeprowadzić trudną i kosztowna rekonstrukcję. Konsekwencja oraz zaangażowanie wielu osób przyniosły wspaniały efekt. Pierwszej próbie uruchomienia silnika towarzyszyli ludzie bezpośrednio zaangażowani w remont. W napięciu obserwowali ,,wybudzanie” stalowego kolosa: Jerzy Kunys, Marian i Marcin Balińscy, Bartosz Lorentowicz, Witold Marcińczyk, Jacek Czypicki, Maciej Hetmann, Marcin Pietrzak, Maciej Boruń i Piotr Stańko. Nie mogło zabraknąć Janusza Rau, dobrego ducha całej operacji i ojca wszystkich rekonstruktorów oraz pułkownika Jarosława Wierzcholskiego, byłego komendanta Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych im. Stefana Czarnieckiego (CSWL) w Poznaniu, który stworzył warunki do przeprowadzenia remontu StuG-a. Osobne miejsce należy się kapitanowi Tomaszowi Ogrodniczukowi, kustoszowi Muzeum Broni Pancernej CSWL. To człowiek-orkiestra, mózg całej operacji pod kryptonimem ,,StuG IV”. ,,Pragnę podziękować wszystkim osobom i instytucjom zaangażowanym w rekonstrukcję wozu. Lista jest bardzo długa”, zapewnia kapitan Ogrodniczuk. Rekonstruktorzy dedykują sukces załodze Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych SA w Poznaniu z prezesem zarządu, dyrektorem naczelnym Januszem Potockim, środowisku poznańskiego CSWL z komendantem pułkownikiem Zbigniewem Grzesiczakiem na czele oraz pani wójt Bożenie Dominiak i wszystkim mieszkańcom Grzegorzewa. Bez ich wsparcia rekonstrukcja byłaby niemożliwa. ,,Polska Zbrojna” relacjonuje na bieżąco postępy w przebiegu pracach rekonstrukcyjnych. Historię zatopionego StuG-a opisywaliśmy w numerze 31/2008. Fot.: major Tomasz Szulejko [ img ] [ img ] [ img ] |
|
| Autor: | _HeinRicH_ [ piątek, 19 czerwca 2009, 16:40 ] |
| Tytuł: | |
jak pieknie wyglada ten Stug IV :luv . Oby wiecej takich znalezisk i takich rekostruckji pojadow !! i oby jak najwiecej z tych znalezionych bylo po zrekonstruowaniu na chodzie !!! jezusicku nie moge sie doczekac zeby zoabczyc tego Stug'a na chodzie !! AAAA ! najlepiej w towarzystwie Rosi z Tomaszowa !! |
|
| Autor: | rob_k [ piątek, 19 czerwca 2009, 16:52 ] |
| Tytuł: | |
_HeinRicH_ - a te fotki widziałeś??? http://www.wp.mil.pl/pl/galeria/2644 |
|
| Autor: | rob_k [ wtorek, 25 sierpnia 2009, 10:54 ] |
| Tytuł: | |
No i stało się... - StuG IV: odbiór techniczny Gratulacje dla wszystkich, którzy się do tego przyczynili. Cytuj: StuG IV: odbiór techniczny
Wtorek, 25.08.2009 07:53 Tomasz Szulejko To ogromny sukces poznańskich rekonstruktorów i sensacja muzealna. Jedyny na świecie egzemplarz niemieckiego działa samobieżnego Sturmgeschütz IV z okresu II wojny światowej jest sprawny. Robota skończona! 24 sierpnia 2009 roku wóz bojowy wyjechał z hangaru naprawczego Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych S.A. (WZM S.A.) w Poznaniu. Stało się to w obecności osób, które pracowały przy rekonstrukcji. Po 63 latach zalegania w mule rzeki Rgilewki w Grzegorzewie, w okolicach Koła, po trudnej akcji wydobywczej („Polska Zbrojna” opisywała to wydarzenie w numerze 31/2008) oraz wielu miesiącach żmudnej rekonstrukcji pojazd został całkowicie odnowiony. Naprawa trwała prawie rok. Symbolicznego odbioru technicznego dokonał prezes zarządu – dyrektor techniczny WZM S.A. Janusz Potocki. Rekonstruktorzy skupieni wokół kapitana Tomasza Ogrodniczuka, kustosza Muzeum Broni Pancernej Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych im. Stefana Czarnieckiego w Poznaniu, dokonali rzeczy niemożliwej. Marian Baliński, Bartosz Lorentowicz, Witold Marcińczyk, Jacek Czypicki oraz Jerzy Kunys, Piotr Stańko, Maciej Hetmann, Marcin Pietrzak, Krzysztof Łysoń, Marcin Baliński, Hubert i Roman Starostowie, Robert Sieja, Zdzisław Tabernacki, Marek Ciebielski, Ireneusz Gumienny, Dawid Marciniak, Jan Leszyński, Piotr Czarnecki, Bogusław Wachowiec, Tadeusz Nowak, Zbigniew Okuniewski, Maciej Boruń, jak również liczni mechanicy, pasjonaci, sympatycy, darczyńcy i wolontariusze udowodnili całemu światu, że Polak potrafi. Ustanowili przy tym swoisty rekord. Remont StuG-a jest wydarzeniem bez precedensu. W ciągu roku udało się naprawić pojazd, który zdaniem wielu specjalistów nie miał prawa jeździć. Na świecie podobne akcje trwają o wiele dłużej i cieszą się wsparciem finansowym sponsorów. Co ciekawe, maszyna składa się z własnych podzespołów. Oryginalne części stanowią 95 procent. Malkontenci rozpisywali się na stronach internetowych, powątpiewając w skuteczność działań rekonstruktorów. Nie wierzyli, że bez funduszy możliwe będzie uruchomienie działa w tak krótkim czasie. Pomylili się. Rekonstrukcja zakończyła się powodzeniem. Nieoceniona była pomoc i życzliwość załogi WZM S.A. w Poznaniu. Dzięki prezesowi zarządu – dyrektorowi generalnemu Januszowi Potockiemu i dyrektorowi technicznemu, głównemu inżynierowi Zbigniewowi Garczewskiemu możliwa była konsekwentna praca z wykorzystaniem potencjału technicznego fabryki. Do końcowego sukcesu przyczynili się również komendanci Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych: pułkownik Jarosław Wierzcholski oraz pułkownik Zbigniew Grzesiczak. Stworzyli rekonstruktorom warunki do pracy. Bez atmosfery życzliwości trudno byłoby zrealizować projekt. Dobrym duchem remontu działa samobieżnego był Janusz Rau, nestor wielkopolskich rekonstruktorów. Sturmgeschütz IV jest unikatem w polskich muzeach. Nasze placówki muzealne nie mają w swoich zbiorach egzemplarzy niemieckich wozów, przeciw którym walczyli podczas II wojny światowej polscy żołnierze. „Remontowany StuG jest pojazdem hybrydowym, montowanym z różnych podzespołów, co dodatkowo czyni go atrakcyjnym eksponatem”, twierdzi kapitan Ogrodniczuk. StuG-a chciałyby mieć muzea całej Europy. Każdy dzień przynosi niespodzianki. Nawet podczas odbioru technicznego rekonstruktorzy zostali mile zaskoczeni. Esa Muikku z Finlandii dostarczył kompletne urządzenie do odpalania armaty oraz instrukcję obsługi działa. To dowód na zainteresowanie remontem pasjonatów z różnych krajów. StuG IV zasili zbiory Muzeum Broni Pancernej CSWL w Poznaniu. Światowa premiera wozu planowana jest na 19 września 2009 roku. Podczas święta CSWL będzie można zobaczyć pokaz jazdy działa samobieżnego. Tłumne przybycie mieszkańców Grzegorzewa zapowiedziała już wójt Bożena Dominiak. Fot.: Tomasz Szulejko [ img ] [ img ] [ img ] |
|
| Autor: | Sopel74 [ wtorek, 25 sierpnia 2009, 14:04 ] |
| Tytuł: | |
Wszystkim zangarzowanym w StuG-a IV należą się wielkie brawa :1 Śledziłem temat od początku i na prawde jestem pod wrażeniem efektu jak czasu w którym to wykonali. |
|
| Strona 1 z 3 | Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ] |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|