https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

Trak z Puszczy Kampinoskiej
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=33&t=69354
Strona 1 z 1

Autor:  kokosz1943 [ środa, 7 października 2009, 09:46 ]
Tytuł:  Trak z Puszczy Kampinoskiej

Jestem leśnikiem. Znalazłem u nas w Puszczy Kampinoskiej (na południe od Palmir) trak. Był oparty o drzewo ale pochodzi chyba z pobliskiego bagienka gdzie znalazł go - najprawdopodobniej - jakiś poszukiwacz z wykrywaczem. Zlekceważył go lub zostawił na później. Że był w bagnie to sądzę po znacznych róznicach w korozji obu stron. Porzucenie czegoś takiego w bagnie nasuwa skojarzenie z celowym unieruchamianiem sprzętu (w 1939 roku?).

Autor:  kokosz1943 [ środa, 7 października 2009, 11:04 ]
Tytuł: 

Powinno być to zamieszczone raczej w dziale POJAZDY. Po przejrzeniu tego działu jest chyba już jasne, że to trak od niemieckiej półciężarówki RSO.

Autor:  f35jsf [ czwartek, 8 października 2009, 09:06 ]
Tytuł: 

Potwierdzam RSO.

Pozdrawiam.

Autor:  Tybet [ czwartek, 8 października 2009, 22:45 ]
Tytuł: 

A ja proszę o wzięcie pod uwagę ciągnik DT.

Autor:  f35jsf [ piątek, 9 października 2009, 09:01 ]
Tytuł: 

Powtarzam RSO.
TDT ma troszkę inne.

Pozdrawiam.

Autor:  woodhaven [ sobota, 10 października 2009, 02:54 ]
Tytuł: 

RSO :1

viewtopic.php?p=400181&highlight=#400181

Autor:  kokosz1943 [ sobota, 10 października 2009, 07:42 ]
Tytuł: 

Chodzą tu w narodzie opowieści o tym jak to w czasie Powstania partyzanci zaatakowali jakiś pojazd niemiecki który wjechał gdzieś tu w drogę leśną. Coś jakby samochód pancerny, coś jak ciężarówka. Zginął podobno oficer dowodzący pojazdem. RSO by tu pasowało. Popytam tu jeszcze co mogło się stać z tym pojazdem dalej.

Autor:  kokosz1943 [ sobota, 26 grudnia 2009, 15:40 ]
Tytuł:  Nieco się wyjaśniło

Historia z rozszabrowanym RSO pomału się klaruje. Zdarzenie miało miejsce na Sejmikowej Drodze w momencie przerwania przez Sowietów linii Wisły w styczniu 1945 r. Jakiś zapóźniony RSO (czy nie szybciej byłoby na piechotę) ugrzązł gdzieś tu i zastrzelony został oficer. Reszta uciekła. Pojazd musiał następnie zostać rozszabrowany przez okoliczną ludność - ile przydatnych rzeczy zawierał. Jeszcze w tej chwili udało się odszukać jakieś drobiazgi, płytko pod nawierzchnią drogi, należące chyba do tego pojazdu. Ciekawe kto i gdzie pochował oficera (jak ziemia odtajała).

Autor:  woodhaven [ sobota, 26 grudnia 2009, 19:42 ]
Tytuł:  Re: Nieco się wyjaśniło

kokosz1943 napisał(a):
(czy nie szybciej byłoby na piechotę) .


http://www.youtube.com/watch?v=O9OuVEo5 ... re=related ;) ;) ;)

Autor:  kokosz1943 [ niedziela, 27 grudnia 2009, 10:51 ]
Tytuł:  A jednak nie wyrobili

Puszcza Kampinoska była pułapką dla Powstańców we wrześniu 1944 r. Niemcy raczej wycofywali się w porządku ale chyba opuszczenie tego obszaru też nie było chyba dla nich łatwe. Trochę mogą chyba jeszcze powiedzieć starzy mieszkańcy. Bo w literaturze to chyba tylko jakiejś wspomnieniowej niemieckiej. Tego oficera nie zastrzelili Sowieci. Zrobił to miejscowy kłusownik.

Autor:  MC Mario [ niedziela, 27 grudnia 2009, 12:57 ]
Tytuł: 

Ostatnio z Puszczy jakiś samolot został wyciągnięty. A raczej resztki po nim. A Puszcze kryje jeszcze wiele skarbów......

Autor:  kokosz1943 [ poniedziałek, 28 grudnia 2009, 11:02 ]
Tytuł:  Ciekawych rzeczy jest jeszcze dużo

Chyba już od dziesięcioleci chodzą po Puszczy poszukiwacze mający pozwolenie Parku. Dla mnie taką ciekawostką jest odnalezienie k. Pociechy mogiły czterech ułanów z których jednego zidentyfikowano po nieśmiertelniku. Na 70-cio lecie września rodzina wystawiła solidną mogiłę. Latem br., na podstawie literatury, wskazałem miejsce pochówku w 1943 r. żołnierza AK - uczestnika pechowej akcji. Przypuszczalnie będzie ustalane czy spoczywa on tam nadal (mógł zostać przeniesiony na jakiś cmentarz). Również latem, zupełnie przypadkowo, wpłątałem się w sprawę tego RSO.

Ten niemiecki samolot to spadł tuż k. Pociechy. Ale to raczej miazga. W 1944 r. powstańcy zestrzelili jakiś samolot obserwacyjny. Pilot się zabił ale samolot Niemcy rozmontowali i zabrali.

Autor:  kokosz1943 [ niedziela, 9 maja 2010, 12:40 ]
Tytuł:  Wyjaśnianie sprawy RSO

Staram się uściślić sprawę RSO zastopowanego na Sejmikowej drodze w styczniu 1945 r. po przerwaniu frontu przez Sowietów. Na drodze tej znalezionych zostało parę drobiazgów pochodzących z RSO. Natomiast starsi ludzie twierdzą, że pojazdem tam stojącym był duży czołg (miał jakąś lufę). Został on dokładnie rozszabrowany przez ludzi miejscowych na części. Używali podobno palników acetylenowych zasilanych z karbidu.
Mam zatem pytanie: czy możliwe jest aby w tamtym czasie tak dokładnie rozniesiono duży czołg? Że RSO to się mogę zgodzić.

Autor:  Argo [ niedziela, 9 maja 2010, 12:56 ]
Tytuł: 

Na RSO byly takze montowane armaty , wtedy dla osob postronnych a nieznajacych sie spelniałby definicje " czołgu" - gąsienice, lufa itp .... przerabialem podobny problem bo tez mam takie miejsce gdzie miejscowi "coś" rozebrali i są sprzeczne zeznania czy byl to transporter w typie sdkfz 251 czy ktorys z wczesniejszych czołgow Wh, " bo mial panie gasienice" ;)

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/