https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/

gąsienica poszła się je...
https://poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?f=33&t=71156
Strona 1 z 2

Autor:  slawek [ poniedziałek, 30 listopada 2009, 20:10 ]
Tytuł:  gąsienica poszła się je...

Rok temu będąc na wykopkach zaczepił mnie jeden rolnik z zaróżowionym nosem(okolice Grabowa nad Wisłą), twierdząc,że u niego na polu jest gąsienica od czołgu bo podczas orania zahaczył o kawałek, odkopał i zobaczył kilka ogniw. Jako, że bał się odkopywać dalej myśląc ,że może być też coś niebezpiecznego zakopał dołek z powrotem. Sprawdziłem wykrywaczem , i rzeczywiście długi sygnał na ładnych kilka metrów. Już miałem się brać za kopanie ale mój entuzjazm przyhamował właściciel pola twierdząc " panie ja tu mam zasiane zboże przyjedź pan po zbiorach to ją wyciągniemy. Musiałem przystać, obiecując facetowi ,że jak wyciągniemy ją zapłacę mu ciut więcej niż na skupie złomu. Minął prawie rok, minęły żniwa, przyjeżdżam do faceta a gąsienicy ni ma. " Panie chlać mi się chciało, to wytargałem ją na wiosnę ciągnikiem i zawiozłem na złom do Warki, prawie 700 kg złomu było". Mało nie oszalałem, ręce opadły miałem gościowi ze złości nawrzucać, ledwo się powstrzymałem bo u niego w starym sadzie jest taki charakterystyczny lej a wokół mnóstwo aluminiowych części. Cóż gąsienica poszła się je...., ale jest szansa na jakieś graty po samolocie, a najlepiej pewnie wyszedł na tym facet ze złomu( pewnie na 100% obyty z takimi fantami wie co z tym zrobić)

Autor:  tomekb [ poniedziałek, 30 listopada 2009, 22:18 ]
Tytuł: 

pewnie że złomiarz wie co z tym robić - wysyła to do huty

Autor:  slawek [ wtorek, 1 grudnia 2009, 18:28 ]
Tytuł: 

i tu się mylisz kolego, pracownicy złomu w mojej okolicy są świetnie poinformowani co z niektórymi fantami mają zrobić

Autor:  jaca2003 [ wtorek, 1 grudnia 2009, 18:35 ]
Tytuł: 

Wybacz kolego ale przez rok nic nie zrobiłeś a teraz masz pretensje do garbatego ze ma proste dzieci?A co miał zrobic rolnik w/g Ciebie?Czekac aż się pojawisz?Trzeba było atakowac co pewien czas.Przypominac się .Jak wszyscy wiemy to żniwa kończą się gdzieś tak w sierpniu.A Ty pojawiasz się w listopadzie z promiennym uśmiechem na twarzy i okrzykiem: Jestem Cieszy się Pan?
Sorry Winetuu ale na płacz troszkę późno.Radzę więcej rozwagi na przyszłośc.
Pozdrawiam

Autor:  El Loco [ wtorek, 1 grudnia 2009, 20:37 ]
Tytuł: 

Witam.
Jaca2003 ma calkowitą rację. Takich rzeczy się pilnuje! Najlepiej przykleić rolnikowi swój numer telefonu na lodówce ;) z odpowiednim dopiskiem. Sprawdzone i dziala. Teraz możesz mieć pretensje tylko do siebie.
Pozdrawiam.

Autor:  buszmen [ wtorek, 1 grudnia 2009, 21:22 ]
Tytuł: 

A ja myślę że rolnik nie taki głupi, i ta gąsienica wcale na złom nie poszła.Albo wykopał i zrobił "konkretny pożytek", albo schował na lepsze czasy, albo ona tam dalej jest i czeka i na zagospodarowanie przy innej sposobności.

Autor:  tomekb [ wtorek, 1 grudnia 2009, 22:37 ]
Tytuł: 

Najprawdopodobniej była to gasienca z jakiegoś ruskiego Deta, a za te 700 kg i tak nikt więcej niż za złom by nie dał

Autor:  slawek [ środa, 2 grudnia 2009, 20:22 ]
Tytuł: 

a więc tak : byłem u faceta zaraz po żniwach a teraz dopiero o tym piszę, facet miał mój numer telefonu, gąsienica była na pewno z czołgu, i bardzo możliwe że ktoś inny go umiejętnie podszedł

Autor:  wars98 [ środa, 2 grudnia 2009, 22:05 ]
Tytuł: 

Trzeba było pilnować, a tak... pretensje do siebie samego...

Autor:  jaca2003 [ środa, 2 grudnia 2009, 22:33 ]
Tytuł: 

slawek napisał(a):
a więc tak : byłem u faceta zaraz po żniwach a teraz dopiero o tym piszę, facet miał mój numer telefonu, gąsienica była na pewno z czołgu, i bardzo możliwe że ktoś inny go umiejętnie podszedł

Zaraz to znaczy ile?(bo z tego co wiem to zaraz to jest taka duuuuuża bakteria).Ile czasu minęło między zaraz a teraz?Facet nie miał obowiązku do ciebie dzwonic(jak sam napisałeś miał czerwony nos więc raczej nie miał na telefon ale tylko na "przelew").Czemu Ty nie dzwoniłeś? Skąd pewnośc ze gąska na pewno z czołgu?A nie na ten przykłąd że nie od transportera, albo i od DT jak ktoś zasugerował?I bardzo możliwe a nawet pewne że to Ty nie małeś umiejętności a chłop miał pragnienie.Nie zwalaj na innych skoro sam się nie popisałeś.I co to znaczy ze umiejętnie podszedł?Że był lepszy od Ciebie?
Ponawiam pytanie.Czemu masz pretensje do garbatego ze ma proste dzieci?
Pozdrawiam

Autor:  tomekb [ sobota, 5 grudnia 2009, 21:22 ]
Tytuł: 

na pewno z czołgu - to po prostu mitomania - pisałeś na początku że rolnik nie wiedział co to jest i na wszelki wypadek zakopał, a teraz nagle wiesz że to na pewno z czołgu - wygląda mi to na ściemę od A do Z

Autor:  Le.I.G.18 & Inez [ sobota, 5 grudnia 2009, 21:50 ]
Tytuł: 

Kilka lat temu na jeden ze zlomow w mojej okolicy przywiezli gosienice. Zostaly wykopane podczas budowy pobliskiej fabryki. Niestety na tym skupie nie przyjmowali gasek i poszly spowrotem wulgaryzm wie gdzie. Mialem ochote tego osbnika ze zlomu powiesic za hohones. Do czego pisze ta historie mianowicie dlatego, ze na wiekszosci skupow nie przyjumuja gosek bo wykonane sa chyba z manganu (jak sie myle poprawcie mnie). Wyjatki moga stnowic zlomy gdzie skupuja oraz gdzie panowie obslugujacy nie maja pojecia. Dlatego poczasci zastnawiam sie czy ktos naszego kolegi nie wprzedzil. No chyba ze trafil na jeden z tych skupow ktore wymienilem.

Autor:  Kenny [ sobota, 5 grudnia 2009, 23:00 ]
Tytuł: 

ze stali manganowych.... które nadają się do wyrobu w zasadzie tylko innych gąsek... stąd niekiedy skupy nie chcą kupować bo mają problemy z zbytem takiego towaru... (znajomy ma złom)

Autor:  tomekb [ niedziela, 6 grudnia 2009, 11:57 ]
Tytuł: 

Takie elementy - podobnie jak np pokrywy ze studzienek lądują z reguły na spodzie kontenera i nikt się tym specjalnie nie przejmuje. Naturalnie pracownicy złomowiska mają pretekst by zbic cenę, ale de facto liczy sie masa

Autor:  Le.I.G.18 & Inez [ niedziela, 6 grudnia 2009, 13:37 ]
Tytuł: 

Sorry za :offf ale pamietam jak znajomy mial problemy zeby sprzedac tory kolejowe, ktore jego dziadek wykozystal jeszcze za czasow poczatku prlu do budwy slupkow od ogrodzenia. Aby to wywiesc na zlom trzba bylo miec zaswiadczenie od policji i wojta, ze tory pochodza z ogrodzenia a nie z torowiska. Wiecej zachodu niz by dostal za nie. Wkocu sie wkur....il i wywalil je pod fundamenty budawanego garazu. Tory widac bylo, ze pochodza z ogordzenia ptwory przewiercone zeby drruty mocujace siatke przeszly, oblepione jeszcze betonem a do tego warst lakieru chyba z 4000 roznych kolorow.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/